Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - ...

...

25 June 2006

Przeprowadziłam się. W domu jeszcze bałagan, nic nie skończone, gruba warstwa kurzu wszędzie, ale przynajmniej u siebie. Cholera, podoba mi się ta lokalizacja. Zasypiamy z panoramą Szczecina za oknem. Rano budzą nas ptaki. W największe upały w mieszkaniu panuje przyjemny chłód. Do sklepu chodzę istnym gąszczem zieleni.

Kolano mi wczoraj strzeliło, gdy szłam po schodach. Świeczki w oczach i cichy whimper, a potem gorzka chwila namysłu: mam jeszcze sprawną nogę? Straszny ból. A dziś nic, jakby nigdy kontuzji nie było. Jakby te 10 lat ostrożnego stawiania kroków, rezygnacji z rowerów, zaciskania zębów przy przysiadach nie istniało. Więc w sumie na plus.

Z dziadkiem coraz gorzej. Tak naprawdę to mnie to strasznie boli. I nawet nie mam przy sobie Pyśki, żeby się wtulić i wypłakać.

Komentarze - ...

...

22 June 2006

Miałam nadzieję, że chociaż tego mi los oszczędzi. Stało się przeciwnie. Jak patrzeć na kogoś, kto odchodzi w taki właśnie sposób? Kto umiera powoli jako źródło kłopotów oraz balast dla otoczenia?

Och, nie dramatyzujmy. Znieczulica jest dobra na wszystko. I nie róbmy z niego męczennika, bo nawet teraz ciążko go żałować, a znacznie łatwiej niecierpieć. Nie jest łatwym człowiekiem, nie jest ani miły, ani kochany. Zresztą nigdy nie był. Z wiekiem się dostrzega w ludziach coraz więcej wad. Także w tych najbliższych. Co nie przeszkadza wcale ich kochać.

A jednak... gdzieś pogubiłam swoją delikatność i wrażliwość. Nic mnie nie rusza. Tam w środku jestem tak cholernie surowa, taka zimna dla siebie i dla świata. Bo ja zawsze chciałam być twarda. I jestem, czasem chyba aż za. I tylko coraz bardziej zmęczona i znudzona jestem kłopotami innych, wymaganiami, żebym niańczyła, wspierała oraz uczestniczyła w najprostszych nawet procesach decyzyjnych.

Prawda jest taka, że nie lubię mężczyzn. W pewien sposób chyba nawet pogardzam nimi za ich słabość. A teraz patrzę na jego chorobę i stwierdzam, że nawet pomieszany, nic się nie zmienił: jest takim samym despotą jak dawniej.

Komentarze - ...

...

20 June 2006

To nie tak, że ja nie chcę pisać. Ja nie mam czasu na składanie myśli. Stworzyłam notkę z wesela i zbyt długo myślałam, wcięło ją bezpowrotnie, a z nią zapach koniczyny i sylwetki koni. Znów szary świat, dziadek, praca i problemy. Po co to opisywać?

Komentarze - Mieszkanie

Mieszkanie

14 June 2006

Właściwie nie jest źle. Dziadkowi się poprawiło i już nie odgrywa Adonisa, tylko niekiedy traci ciągłość. Straszny tydzień przeminął i znów do przodu jesteśmy, choć nadal w pewnym stopniu spustoszeni od środka. Kuruję się "Dumą i uprzedzeniem" i jakoś daję radę.

Jutro chyba popakuję już część rzeczy i wywieziemy je do Miodowych. Remont dobiega końca, więc można już zacząć marzenia wprowadzać w rzeczywistość. Mieszkanie jest niemal idealne. Takie, o jakim zawsze marzyłam: przestronne, jasne, z wielkimi oknami i bez zbędnych zakamarków. Duża, słoneczna kuchnia, salon z najpiękniejszą podłogą na świecie i cudownym balkonem, ocieniona sypialnia i pozytywnie zielony pokój do pracy. Wokół zieleń, spokój, świergot ptactwa. A jednak prawie idealne, bo kolorowe, podczas gdy ja bym zostawiła ściany niemal białe. I koniecznie wymieniła te tandetne meble, które obecnie posiadamy, na coś lepszego. Klasyka form i kolorów, wyrachowanie elegancki minimalizm.

Ale to później, na wszystko przyjdzie czas. Na razie, nawet z tymi cytrusami na ścianach, zadziwiająco dobrze nam wyszło. Choć mimowolnie ustalił się podział miejsc. Moje są kuchnia i salon, Mrozia dwa pozostałe pomieszczenia. Godzi nas przedpokój z najpiękniejszą posadzką na Ziemi.

Komentarze - Too late

Too late

13 June 2006

Wyszło na to, że uciekałam za wolno. I nie zdąrzyłam. Cyklon dopadł mnie na ostatniej prostej. Za wolno, cholera, za wolno.

Od czwartku jest dobrze, jak uda mi się zjeść kolację. Wyjątkiem była niedziela, gdy zamiast kolacji zjadłam obiad. Podziwiam swój organizm, bo mimo tego, jak wyczerpująco żyję ostatnio, on nadal znajduje sposób na tycie. I jeszcze daje rade wypełniać funkcje remontowe: wybierać, oglądać, nosić, pracować, projektować, opiekować się babcią, użerać z dziadkiem, zabawiać faceta, kibicować meczom, szukać czegoś do ubrania na wesele, licytować na Allegro.

Zaczynam podejrzewać, że procesy jedzeniowe tylko człowieka spowalniają.

Niektóre rzeczy powinno się omijać w pewnym wieku. Do wszystkiego trzeba dorosnąć, a ja nie zdąrzyłam. Czuję się jakbym miała conajmniej o 20 lat więcej. Znieczulica na rzeczy, które innych przyprawiałyby o różne skrajne uczucia, a ja musiałam przywyknąć. Miałam nadzieję, że chociaż to mnie ominie. Że uda mi się wymknąć oknem, zanim to stanie w drzwiach. Jeszcze tydzień i by się udało. Za późno.

Dziś wniosę meble do kuchni i umrę.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 95 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.