Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Zombie, zombie i kran w jagodach

Zombie, zombie i kran w jagodach

31 March 2006

Spełnianie marzeń bywa bolesne. Oboje z Mroziem zaczynamy przypominać zombie. Anniluce.pl z posad ruszyło, zjawiła się Expreso.pl, kurczaki na Active biegają mi w snach, grając w piłkę jajkami z czajkowska.pl. Z doktoratu działają już kategorie i atrybuty, jeszcze obiekty i profile, ale to od poniedziałku. Dziś parapetówka, jutro i pojutrze uczelnia i studenci, a ja nic nie wiem. To zresztą nie problem, problemem jest mój wygląd, bo półprzytomna jestem. Rozwijam się, jak cholera się rozwijam. Jeszcze trochę, a zacznę szukać wspólnika.
Komentarze - Wanda co nie chciała Niemca

Wanda co nie chciała Niemca

29 March 2006

Przeliczyliśmy koszt urządzania chaty. Odra to nie jest zbyt dobra rzeka, żeby się utopić, ale stanowczo dużo lepsza niż Wisła. Skoro Wanda mogła, to ja w sumie chyba też za dużo na honorze nie stracę, jeśli popłynę do morza w towarzystwie mrożonych kurczaków, butelek po piwie i starych łachmanów. W każdym razie dziś odebrałam równowartość planowanych garnków. Leży sobie teraz w kopercie podpisanej "Garneczki". Jak to się mówi, żeby dojść do końca drogi, trzeba zrobić pierwszy krok. Tylko czemu ten mój jest taki żałosny? A tak poza tym to się słaniam. Nie jestem w stanie za nic się zabrać, zupełnie za nic. P.S. Ta Wanda to jednak głupia była, co nie? Zachciało się jej jakiegoś chłopięcia o włosach jasnych, a oczach niebieskich. Kropka w kropkę jak w Wermahcie. A Niemca nie chciała. Czy tylko ja tu dostrzegam brak logiki?
Komentarze - Polacy są głupi?

Polacy są głupi?

28 March 2006

W Polakach jest dużo z myślenia, które ksiądz Tischner przypisywał ludziom nazwanymi homo sovieticus. Jak pierwszy raz usłyszałem to określenie, zabrzmiało mi obraźliwie, ale ksiądz Tischner miał rację. Zarówno ludzie z biografiami, jak i młode pokolenie tkwi w naiwnych wyobrażeniach o funkcjonowaniu i możliwościach państwa, w naiwnej nadziei, że państwo rozwiąże ich problemy życiowe, socjalne, a więc niepotrzebna osobista odpowiedzialność, niepotrzebna własna inicjatywa. Oni tkwią w ignorancji jeśli chodzi o gospodarkę. Owa ignorancja i naiwność sprawiają, że oczekiwania socjalne ludzi są nierealistyczne. Słuszne i nierealistyczne. W.Cimoszewicz: "Ja nie trzaskam, ja wychodzę"
Komentarze - Samotność

Samotność

28 March 2006

Kiedy jest się szczęśliwym, ma się ochotę krzyczeć, paplać i śmiać do ludzi. Otwiera się usta, by wyrzucić z siebie radość, a wokół pustka. I można kłamać o tym, że jednostka jest tylko częścią całości. I można mydlić sobie oczy, że wystarczy się tylko rozejrzeć, bo nigdy nie jest się zupełnie samym. Tak naprawdę jesteśmy samotni i nie obchodzimy nikogo. Odizolowani w swoim własnym świecie. Nie mam nikomu za złe. Wina przeważnie leży po środku.
Komentarze - Przesilenie

Przesilenie

27 March 2006

Jestem jak napięta struna - pociągnij zbyt mocno, a pęknę. Żyjemy na wyciągnięcie ręki, a jednak w różnych światach. I nie mówię tu o kimś konkretnym, ale o wszystkich wogóle. Moja siostra przeżywa swoje rozterki i kłopoty. I może ma mi nawet za złe, że nie pytam. Ale to nie moja rola - od tego ma się przyjaciół i chłopaka. A ja jestem zbyt zmęczona własnymi kłopotami, żeby jeszcze brać na siebie cudze. Dorosłość zamyka nasze serca. Ktoś mi niedawno napisał, że mógłby się ze mną zaprzyjaźnić. Odzwierciedlenie moich myśli, tym cenniejsze, że bardzo szanuję tę osobę. A jednak nie pytam, nie drążę, choć wiem, że coś się dzieje. Kim jestem, żeby wchodzić z butami w cudze życie? Przyjaźni nie da się zdecydować - na nią się pracuje. Może kiedyś nad kawą, trochę mimochodem, stwierdzimy, że nam się udało? Nie idę do przodu, ale nie stoję w miejscu. Tyle się dzieje, wokół tyle zdarzeń. Dobrych i złych. Żadne nie jest jednoznaczne. Czekam, bo widzę, że coś nadchodzi, jak nagłe uderzenie wiosny. Czekam na przesilenie.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233, 234,

Strona 108 z 234

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.