Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Cyfrowe morze

Cyfrowe morze

27 May 2005

Beztroski dzień nad morzem. Gorąca plaża, przepastne niebo, zielono, zielono, zielono. Dwa aparaty w akcji. Szaleństwo. Wszystko i każdego można sfotografować. I takie trochę burżujstwo, bo jeden by wystarczył. Ale każdy z nich ma jakiś atut, z którym ten drugi ma problem. Osiołkowi w żłoby dano... Ciężko mi się rozstać ze starym... Spaliliśmy się troszeczkę, komary nas zagryzły - w tym roku przeczuwam istne "mosquito wars", najedliśmy się frykasów i wróciliśmy. A jutro powtórka. Dziś (teoretycznie) pracuję. Teoretycznie... pracuję. Już od godziny... Wstyd mi, bo nic nie zrobiłam. Nawet się jeszcze nie ubrałam. Za oknem tak ślicznie... Taaaak ślicznie... P.S. Moonchild: promise is a promise - zdjęcie brzucha
Komentarze - Inspiration

Inspiration

25 May 2005

Only in our dreams are we free. The rest of the time we need wages. T.Pratchett "Wyrd Sisters" Ludzie mnie zadziwiają. Szczególnych powodów do dziwienia dostarczają mi zazwyczaj klienci. Nie wiem, jak to robią inni, ja zawsze staram się zaproponować coś już na wstępie, żeby mieć potem punkt odniesienia dla ewentualnych zmian. Czasem się udaje trafić idealnie i zmiany są jedynie symboliczne, czasem natomiast nie. Więc siedzimy. Więc zmieniamy. Kombinujemy i przestawiamy. Czemu "my" a nie "ja"? Bo nie ma tak dobrze, skoro ja się męczę, to oni też. W końcu to ich strony, niech mają satysfakcję, że brali udział w ich powstawaniu. I czasem trafia mnie szlag. A czasem wpadam w euforię. Są strony, które uwielbiam robić i są takie, które przyprawiają mnie o dreszcz obrzydzenia. I są też takie, jak dzisiejsza. Kiedy po prostu mi smutno. Gdy wyrzucam poszczególne elementy i zastępuję je nowymi, wybranymi przez klienta, wcale nie gorszymi, po prostu innymi, i mi żal. Tak strasznie żal godzin spędzonych nad przeglądarką w poszukiwaniu odpowiednich zdjęć, godzin poświęconych na dobór kolorów, elementów, linii. A strona, która powstaje, już nie należy do mnie. Należy do nich. I czasem sobie myślę, jak to do cholery jest, że to, co ja uznaję za idealne połączenie, inni chcą popsuć wydumanymi kombinacjami. Skąd u nich te pomysły, idee, wyczucie tak różne od mojego. I zaczynam rozumieć brak tolerancji, bo mam niekiedy ochotę krzyknąć: "Jesteście idiotami, skoro nie widzicie, że tak jest dobrze!". Trzasnąć drzwiami i wyjść. A potem się reflektuję, że to ja tu jestem specjalistą od przekładania cudzych potrzeb na wygląd. Bo przecież oni wcale nie muszą się znać na tym, jakie kolory, układy, zdjęcia. Oni mają jakieś marzenie. To marzenie powierzają mnie i to ja mam nadać mu kształt. I w takich momentach kocham to, co robię. Joga nr 3
Komentarze - Joga Klasyczna

Joga Klasyczna

23 May 2005

A oto, co spędza mi sen z powiek. Joga nr 1 Od paru dni siedzę i znów nie jestem zadowolona. Miało być jasne, jest ciemne. Znów mi się styl zmienił - teraz preferuję nasycone kolory, a to nie współgra z jasnymi, ascetycznymi stronami. ---- 10 godzin później ---- Joga nr 2. Niebiesko mi... A tak poza tym to pada, mży, kropi i leje bez końca. Kiedy już przestaje, to tylko po to, żeby zagrzmieć. Pokój wypełnia stukot kropel deszczu za oknem i może dlatego te moje layouty takie niebieskie. Z pumpu znowu nici, już nawet nie tęsknię. Jeszcze trzy tygodnie takie przede mną, nieokreślone, niesportowe. Za dużo stron, za dużo roboty ogólnie, żeby sobie folgować. Jeszcze jeden layout, strony, jeden referat, otwarcie doktoratu i mogę odsapnąć. Mam półtora miesiąca, żeby się ze wszystkim wyrobić i pojechać na wakacje już z lekką głową. Do sierpnia skazana na brak. Potu, Ani, upojenia rytmem. Ja się poważnie zaczynam zastanawiać nad firmą. Bo sama długo tak nie pociagnę.
Komentarze - Tuttu tuttu

Tuttu tuttu

19 May 2005

I mogłabym stwierdzić, że kupno aparatu z tym człowiekiem zakrawa na cud. I mogłabym jęknąć, że doktorat mnie przytłacza. I jeszcze ponarzekać, że po wczorajaszym ABS-ie bolą mnie mięśnie pleców od rozciągania zamiast mięśnie brzucha. I załamać się brakiem Weny. Nic z tego. Kupiłam sobie kokosanki. I zrobiłam faviconę. Tuttu tuttu, tuttu tuttu, let me be with you... Full positive.
Komentarze - U nas short

U nas short

18 May 2005

Wiadomość od brata: 01:25:03 Rafał hej hej tu fachowiec od jebania owiec 01:25:23 Rafał hahah dzisiaj slyszalem w pracy takie okreslenie 01:25:47 Rafał napisz cos do brata! 01:26:01 Rafał jak tam u ciebie jak u babaci i dziadka 01:26:07 Rafał i w ogole jak tam? 01:26:21 Rafał jaki masz stosunek do Benedykta 01:26:27 Rafał jak Pysia?? 01:26:33 Rafał jak maciek?? 01:26:41 Rafał napisz cokolwiek 01:26:51 Rafał bo zajebiscie mi nudno po pracy 01:27:07 Rafał pozdrawiam 01:27:19 Rafał fachowiec od... wiesz :) 01:27:43 Rafał junajted stejts of hameryka :) 01:28:11 Rafał dobra nie truje 01:28:15 Rafał appapappa 01:28:23 Rafał albo jeszcze zatruje 01:28:41 Rafał leci pies przez pustynie i mowi: 01:28:53 Rafał jak zaraz nie znajde drzewa to sie zleje 01:28:55 Rafał hahah 01:29:03 Rafał ale mnie to ubawilo 01:29:21 Rafał co tu jeszcze napisac?? 01:29:33 Rafał w nowym yorku jak to w nowym yorku 01:29:37 Rafał haha 01:29:43 Rafał wilgoc sie zbliza 01:29:51 Rafał i kapie ze mnie w pracy 01:30:03 Rafał dobra koncze 01:30:13 Rafał (nareszcie nie?) 01:30:35 Rafał napisz prosze chociaz krutki list.. 01:30:37 Rafał uuuu 01:30:45 Rafał choc tak krutki jak noc 01:30:49 Rafał uuu 01:30:57 Rafał taka piosenka byla kiedys 01:30:59 Rafał papap 01:31:33 Rafał jak sie pisze krutki? U nas short 01:31:39 Rafał papapapapap Jak ja tęsknię za tym cymbałem.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233,

Strona 140 z 233

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.