Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Święto Zmarłych - Uciecha Żywych

Święto Zmarłych - Uciecha Żywych

01 November 2003

Nienawidzę idealistów. Nienawidzę ludzi mało inteligentnych. Nienawidzę ludzi z przerostem dobrych chęci.

Nienawidzę ludzi - bo ludzie są stadem. Stado zawsze idzie razem. Stado podąża zawsze w tym samym kierunku. Stado je, śpi, rozmnaża się razem. Stado to stado, idzie tam, gdzie jest prowadzone.

Ludzie są właśnie tacy. Dają sobą kierować. Żyją grupowo. Dziś Święto Zmarłych, więc wszyscy popędzili ze zniczami na cmentarz. Każdy miał dziś chwilę zadumy, każdy stwierdził, że cmentarz wyglądał niesamowicie i bajkowo. Na blogach wysyp jakiś wspomnień o tych, co odeszli.

Nie rozumiem tego pędu, kiedy nagle sobie ludzie przypominają o swoich najbliższych i lecą posprzątać nagrobki, choć przez cały rok nawet raz tam nie byli. Po prostu nie rozumiem.

Tysiące lampionów, nagrobki obłożone kwiatami, które więdną i nieposprzątane gniją przez następny rok. Czy to naprawdę ważne, ile się świeczek zapali? Ja pamiętam o swoich zmarłych na co dzień. Nie chodzę ze zniczami, bo nie sądzę, żeby to było potrzebne.

Ja pamiętam.

I nigdy sobie nie wybaczę, że nie pojechałam w tamte wakacje na wieś. Nigdy sobie nie wybaczę, że w tym roku w czerwcu nie miałam czasu, żeby się zainteresować, że wtedy w grudniu bałam się odpowiedzialności.

Nie potrzebuję Święta Zmarłych, by pamiętać...

Komentarze - Decyzja

Decyzja

29 October 2003

Decyzja podjęta. Nie chce być jedną z nich. Nie dam się zamknąć w świecie stron internetowych.

Życie to nie tylko klepanie kodu. Nie ma sensu przed nim uciekać w ten nieprawdziwy świat. Jak długo można okłamywać się, że to wystarczy? Jak długo można kłamać przed samą sobą, że to jest wspaniałe?

To nie jest wspaniałe, to praca jak każda inna. Męcząca, żmudna, na dłuższą metę potwornie nudna. Tylko człowiek ograniczony może odczuwać przyjemność z pisania po raz setny tego samego. A tworzenie stron na tym głównie polega.

Zastanawiam się... Świat webmasterów na czasopismo.pl to takie towarzystwo wzajemnej adoracji.

Czytałam kiedyś książkę: Tylko cisza. Była o ludziach, którzy na początku mieli pomysł i czerpali z niego radość, ale z czasem radość przeminęła, tylko oni obrośli już w tak grubą otoczkę okłamywania samych siebie, że nie chcieli przyznać, że ich pomysł nie wypalił.

Słyszę, że webmasterzy są wolni, że robią to, co kochają. A jednocześnie mam przed sobą bandę styranych, zmęczonych ludzi, bez innych celów, często z rozwalonym życiem osobistym. Krzyczących, że są szczęśliwi, gdy tworzą. Mydlenie oczu - własnych. Młodzi ludzie rozgoryczeni życiem jakby mieli co najmniej 50 lat. Często się buntują: nie będą jak ich rodzice, pracujący w określonych godzinach, w kieracie dnia. A potem sami zapieprzają po nocach, bezsennie, byle zdążyć z terminem. Ja się na to nigdy nie zgodzę.

P.S. Jeśli ktoś się poczuł urażony za ostre słowa, to jego problem. Jeśli ktoś myśli inaczej, to jego problem. Jeśli ktoś w końcu ma do mnie pretensje za to, że widzę rzeczy jakimi są, to też jego problem. Wszystko to kwestia bycia szczerym z sobą samym. Ja jestem. I wszystko...

Komentarze - Mężczyzna w domu...

Mężczyzna w domu...

29 October 2003

Czasem się zastanawiam, po co kobietom dzieci. Jak popatrzeć na zachowania facetów, to potrafią oni zaspokoić zapotrzebowanie na sporą gromadkę. Nigdy nie chciałam mieć dzieci, bo ich nie lubię. I chyba za mężczyznami też nie przepadam...

  • Mroziu poszedł na siłownię pierwszy raz od cholera wie, jakiego czasu. I teraz chodzi po mieszkaniu z ostentacyjnie opuszczonymi barkami pokazując, jak jest zmęczony.
  • Przedwczoraj piliśmy piwo - gdybym nie warknęła: "butelka", w życiu by nie wpadł na pomysł jej wyniesienia.
  • Co weekend wysłuchuję, co byśmy zrobili. Jak nie wydam rozkazu to nie zrobimy.
  • Regularnie zapomina o gaszeniu światła w pomieszczeniach, które opuszcza.
  • Mamy nową pralkę od znajomych, ale bez instrukcji. Ostatnio prała cały dzień, bo coś źle włączyłam. Prały się także jego rzeczy, ale jego guzik obchodziło, czemu tak długo.
  • Pierwsza rzecz po powrocie do domu - gra w Warcrafta.
  • W niedzielę przychodzą jego rodzice - okna nieumyte trzeci tydzień i dziwi się, że się wściekam.
  • Jak w zlewie stoją brudne talerze to nawet nie wpadnie na pomysł, że mógłby je pomyć.
  • W ogóle nie pomaga w domu, liczyłam na to, że jednak jak się wprowadzi, to mi trochę pomoże...
Szczerze mówiąc to jestem nieco zawiedziona...
Komentarze - Dobra wróżka

Dobra wróżka

28 October 2003

Nie wiem, czego chcę. Moje życie rwie do przodu, tyle się dzieje, że czasem nie wiem, co właśnie przegapiam. A jednak pozostaje niedosyt.

Chciałabym być dobrą wróżką. Taką wróżką, która spełnia marzenia. Jedno uderzenie pałeczki i... ludzie wokół mnie są szczęśliwi.

  1. Dla mojego ojca - schronisko
  2. Dla mojej mamy - mały domek w lesie
  3. Dla mojej babci - remont mieszkania
  4. Dla mojego dziadka - spadek nadwagi
  5. Dla mojego brata - komputer i dom w górach
  6. Dla Mrozia - mieszkanie i samochód
  7. i jeszcze wiele innych rzeczy, dla ludzi, których nie wymieniam...
Dla siebie - zwiedziłabym cały świat...
Komentarze - Takie życie, taki wpis....

Takie życie, taki wpis....

27 October 2003

Czytam cudze myśli. Rozpatruję cudze przemyślenia. Człowiek nie lubi być samotny, chce być otoczony przez ludzi, choćby metaforycznie. Więc zagłębia się w cudze myśli, cudze rozterki, nieswój świat...

Mam pęd na coś nowego. Czytam czasopismo.pl. Wymiana myśli webmasterów, polskiego pokolenia sztuki internetowej.

Czy mogłabym się zaliczać do tej grupy? Czy już jestem webmasterem, czy jeszcze nie? Czy w ogóle chcę być jedną z nich?

Czytam ich myśli i buduję sobie obraz ludzi poza ksywkami. Wpisy krótkie, najeżone wulgaryzmami. Wciąż o tym samym: klient, projekt, terminy, kawa i papieros... Tworzą obraz ludzi raczej szorstkich i niemiłych, niekoniecznie z elity społeczeństwa. Więc się zniechęcam...

A potem nagle dłuższy wpis. Czyjeś przemyślenia, czyjeś rozterki... Wychodzą głębsze warstwy natury, tworzy się zupełnie inny obraz człowieka...

Krótka analiza własnego 'ja'. Przecież ja się też tak bardzo nie różnię, szczerze mówiąc wcale się nie różnię... Pozostaje pytanie: czy chcę zapaść się w ten świat...

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 215 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.