Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Starzeję się

Starzeję się

23 February 2017

Starość. To takie małe rzeczy.

To jak marszczy się skóra po wewnętrznej stronie nadgarstka, gdy przymierzam zegarek. Siateczka drobnych, cieniutkich fałdek, jak w naciągnietej folii, gdy się ja puści.

To, jak lekko opada skóra na policzkach podczas zmywania makijażu.

Zmęczenie po niedospanej nocy.

Siateczka zmarszczek wokół oczu, coraz gęstszych, którą widać w mocnym, halogenowym świetle.

Coraz więcej siwych pasm we włosach, skrzętnie schowanych pod farbą.


Starzeję się. Pomimo mylenia mojego wieku, pomimo zachwytów Jarka, pomimo tego, jak wyglądam dla innych. Powolutku, stopniowo, starzeję się.

Ładnie się starzeję. 


I tylko takie małe satysfakcje, jak ta u dentysty dziś - 39 lat i nadal żadnych plomb. I oby jak najdłużej :)

Komentarze - Ego

Ego

08 February 2017

Czasem mnie dopadają złe myśli. Przeszłość gdzieś tam ciągle jeszcze tkwi i strasznie mnie irytuje. Żal, złość, zawiść, rozczarowanie. Mściwa i wredna jestem. Właściwie nie wiem, czemu. Czyżbym była aż tak zapatrzona w siebie?

Gdybym mogła zmienić jedną, jedyną rzecz w sobie, przestałabym być taką egocentryczką.

Mam wrażenie, że z roku na rok coraz grubszy staje się pryzmat, przez który patrzę na świat. Coraz bardziej w centrum zostaję ja, a przestrzeń wokół mnie kurczy się coraz mocniej. Kiedy wypełnię sobie sobą cały horyzont?

Czy na tym polega starość? Czy dlatego starzy ludzie mówią ciągle o sobie, jakby byli jedynymi bohaterami swoich opowieści? Czy ze mną będzie tak samo?

I co zrobić, żeby do tego nie dopuścić?

Komentarze - Podsumowanie

Podsumowanie

03 February 2017

Koszmarnie długi styczeń płynnie przeszedł w luty. Śnieg stopniał i zapanowała ta smutna pogoda, gdy wszystko jest pomiędzy. Ani bardzo zimno, ani ciepło. Ani słonecznie, ani pochmurnie. Niebo ma kolor kartki papieru. Wilgotny chłód przenika wszędzie, mimo że na termometrach na plus.

Nie piszę wiele, bo komputer po godzinach pracy służy mi tylko do odbierania poczty i oglądania seriali. Nie napada mnie też ten melancholijny lub depresyjny nastrój, w którym muszę wyrzucać z siebie kłębiące uczucia i myśli.

Prawda jest taka, że jakoś leci. Szybciej lub wolniej, lepiej lub gorzej, jakoś idzie do przodu bez większych wzlotów i upadków. Pełna stabilizacja: uczuciowa, zawodowa, nastrojowa. Pławię się, napawam życiową ciszą. Odpoczywam i zbieram siły.

To dziwne uczucie: nie musieć nigdzie pędzić, szarpać się, kombinować, co dalej. Po prostu być. Mieć własny kąt na ziemi, płacić własne rachunki, nie tęsknić za kimś nieuchwytnym, nie szukać niczego innego. 

Mieć czas dla siebie. I dla siebie nawzajem.

Spokojna wreszcie jestem.

Komentarze - Ta.

Ta.

17 January 2017

Jednak nie frustracja. No chyba, że żołądka. Szybko się dowiedziałam. Cierpię do dziś.

Tak poza tym zmęczona jestem, nie jakoś wymyślnie, tak po prostu, bo ostatnio dużo pracy i nerwów było. Marzy mi się urlop.

Myślę, że każda sielanka się kiedyś kończy. Każda bajka przechodzi w rzeczywistość. W pracy także kiedyś trzeba się dotrzeć. Właśnie próbujemy.

A poza pracą dobrze mi. Niesamowicie dobrze. Poza pracą trwa bajka.


Komentarze - Kolejny rok

Kolejny rok

12 January 2017

Frustracja. Tym słowem można opisać mój początek roku.

Coś cholernie nie gra. Jeszcze nie wiem, co.

Spokojnie. Jeśli czegoś jestem pewna, to tego, że się dowiem. Wkrótce.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 4 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.