Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Urodziny

Urodziny

20 March 2018

Zrobili mi przyjęcie. Niespodziankę.

Zaprosili moich przyjaciół. Kupili tort. Zamówili stolik.

Ludzie, którzy powinni mnie znać najlepiej. Moja rodzina. Zrobili. Mi. Niespodziankę.


Miotana potrzebą zabicia a wzruszenia, nawet teraz (dwa miesiące później) nie wiem, co do końca czuję. Pomysł tak nietrafiony, a tak zajebiście miły po prostu pozostawia mnie w kompletnej konsternacji.


Wzruszyli mnie. I wnerwili jednocześnie.

Zupełnie nowe doświadczenie.

Komentarze - Luty

Luty

26 February 2018

To już półtora miesiąca!

Jak ten czas leci. Poszczególne dni, tygodnie wloką się w nieskończoność, ale z dystansu wydają się mijać błyskawicznie.

Luty zaczął się ciepłą pluchą, a kończy słońcem i mrozami do -8. 

Co w międzyczasie? Miałam spotkanie firmowe w Krakowie. Strasznie miłe, strasznie fajne, strasznie męczące.

Przetrwałam dwie rocznice. Smutne. Bardzo smutne. Myślałam, że z czasem będzie lżej.

Planuję kolejny wyjazd. Wyprawę. Do Japonii. 

Marzenia się spełniają. Wystarczy wyciągnąć rękę?

Komentarze - Wiruje i kręci

Wiruje i kręci

18 January 2018

Świat wiruje, wiruje, wiruje. A ja się z nim tak kręcę i kręcę.

W pracy od cholery stresów, ale w sumie nie wiem, dlaczego.

Jakieś zobowiązania wciąż nade mną wiszą i mnie szlag trafia.

Mieszkanie regularnie doprowadza mnie do ekstazy i szału, na zmianę.

A ból zęba okazał się jak zwykle fałszywym alarmem.

I jakoś leci. W sumie bardzo dobrze. A na serio jakoś nie do końca. 

Nie umiem powiedzieć, co jest źle.

Komentarze - Noworocznie

Noworocznie

02 January 2018

Kolejny rok. Po 10 dniach świętowania wróciłam do pracy szczęśliwa. Rany, jak ja lubię tę bandę.

Lubię moje dni wypełnione gadaniem na Skypie, podśmiewaniem się z głupich tekstów, klepaniem kodu, zapijane kawą, z Avą chrapiącą na tapczanie lub pufie.

Lubię moje życie. Moje kontakty z siostrą, ojcem - mocniejsze niż kiedykolwiek. Poczucie, że jestem częścią stada a nie samotnym wilkiem. Lubię powoli zacieśniające się relacje z rodziną Jarka.

Lubię uczucie, że moje marzenia spełniają się jedno po drugim.

Niech ten 2018 będzie właśnie taki - pełen spełniania marzeń!

Komentarze - Zniszczalna

Zniszczalna

12 December 2017

Przez ostatnie kilka lat zrobiłam w życiu mnóstwo głupot głównie pod swoim adresem. Czemu je popełniłam? Bo byłam skrzywdzona i zmęczona, bo przywaliły mnie realia życia i utrata bliskich, bo miałam dość kontroli nad sobą.

Bo w swoim głupim przekonaniu, że jak nie działa białe, to trzeba iść w czarne, kompletnie odrzuciłam szarości i wszystko, co było przed. Dobre czy złe - jednakowo wyleciało z mojego życia.

A potem zaczęłam to życie stawiać od zera, bo niewiele mi w nim zostało. Ostatnio chyba je wreszcie poskładałam. Chyba, bo nie mam już ataków depresji, mam jakiś cel w życiu i plany, zaczynam dostrzegać, jak wiele fajnych rzeczy zrealizowałam przez te kilka lat i że mam szczęście.

Mam szczęście, bo na mojej drodze stanęła cała masa przypadków, które mi bardzo pomogły.

Mam szczęście, bo mam też całą masę fajnych ludzi, którzy mnie mocno wspierają.

Mam szczęście, bo wreszcie wiem, że nie jestem niezniszczalna, ale też wiem, że nawet zniszczona w końcu się podnoszę. Nie silniejsza, nie lepsza, ale nadal jako ja.

A teraz pora na naprawę skutków popełnionych głupot. Stres, lordoza, 12 kilo nadwagi, niewytłumaczalne ataki zniecierpliwienia - pora się pożegnać. Wiem, że dam radę, bo nie spieszy mi się, mam czas.

Niesamowite, prawda?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 4 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.