Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - To be me here and now

To be me here and now

30 May 2015

Czasem mnie tak nachodzi. Tylko czasem. Budzę się i patrzę za okno, albo otwieram drzwi od klatki schodowej, albo siadam na kanapie z talerzem krewetek i... jestem zajebiście pogodzona ze sobą. Tak cudownie spokojna, cicho zadowolona, bez fajerwerków, bez wątpliwości, bez rozterek. Po prostu tu i teraz. Jestem.

Mam swoje życie. Swoje sprawy. Swoje rzeczy. Wreszcie z powrotem. Fantastyczne uczucie.

A gdy jadę autobusem zapatrzona przez okno, w słuchawkach i w głowie ta sama melodia. Uśmiecham się do swojego odbicia w szybie. Dobrze jest.

You're the light, you're the night
You're the color of my blood
You're the cure, you're the pain
You're the only thing I wanna touch
Never knew that it could mean so much, so much...


Komentarze - Spotkanie

Spotkanie

28 May 2015

Fajny wieczór. Niezobowiązująco miły. A jednocześnie gdzieś tam jest to niedopowiedzenie, ta ciekawość, co by było gdyby. To nic, że oboje wiemy, że nic by nie było. Sam fakt, że znamy się tyle lat i od tylu lat coś tam niezobowiązująco iskrzy, nadaje zwykłemu wyjściu na kawę dodatkowego wymiaru.

Brakuje mi tego. Brakuje mi flirtu i zabawy słowami, niedomówień. Telefonu 5 minut po rozstaniu, tylko po to, żeby powiedzieć, że fajnie było. Jak to jest, że zawsze wiążę się z ludźmi, którzy mi tego nie dają? Z takimi, którzy nie wiedzą lub nie rozumieją, że połowa związku z kobietą, to te drobne rzeczy, które się robi na odległość?

Kiedy zostaję sama, zostaję sama. Pierwszego dnia jeszcze nie, drugiego już bardziej, a po kilku dniach emocjonalnie przestaję być w związku. Dosłownie i w przenośni, emocjonalnie zostaję w pustce. I tracę punkt zaczepienia, tracę poczucie przynależności. 

Mówi się, że nie słowa lecz czyny. Bzdura. Słowa są ważne. Tworzą więź na odległość. Świadczą o tym, że ktoś tęskni i pamięta. Największe uczucia można roztrwonić, jeśli się o nich nie powie. 

Dziś nie przynależę. Dziś myślę, co by było, gdyby. Ot, taka luźna myśl.

  

Komentarze - Dzień Matki

Dzień Matki

26 May 2015

Nigdy nie wiem, jak się zachować na cmentarzu. Patrzę na zielony pagórek z tabliczkami i zastanawiam się, co właściwie powinnam powiedzieć, co zrobić, co poczuć?

Zawsze poraża mnie absurd sytuacji. Tyle życia, tyle człowieka, a potem tylko garstka prochu i ta kupka ziemi, do której pielgrzymuje rodzina w poszukiwaniu... no właśnie, czego, kogo? Niosę te róże, układam ostrożnie, poprawiam gałązki. Tylko po co? Na znak, że pamiętam? Znak dla kogo?

Jej już nie ma. Odeszła. To, co z Niej zostało, zostało w nas. W smutnych oczach ojca, w niedowierzaniu babci, w mojej obsesji na tle śmierci. Jest bardziej w nas, niż w tym zielonym pagórku na cmentarzu. Tam nie ma Jej na pewno. Wiem, bo tam płakać nie umiem.

"Dacie sobie radę beze mnie." Och, Mamo...

 

Dziękuję, że ze mną byłeś. Że nie wlokłam się tam żałośnie sama. Chciałabym wierzyć, że nas widziały.

Komentarze - Tak, wiem

Tak, wiem

25 May 2015

Tak, wiem, były wybory. Mamy nowego prezydenta. Po zawaleniu mi Facebooka lamentem i żałobą narodową może nawet zapamiętam, jak się nazywa. Ale generalnie wali mnie to.

Życie bez gazet i telewizora to jednak zajebista sprawa.

Tak, wiem, czasem mam doła giganta. Czasami sobie myślę, że już dość mam życia, bo jestem cholernie zmęczona. Pracą, rozwojem osobistym, snuciem planów, uczuciami, związkami, samą sobą.

Jednak mam od rana niejasne przebłyski, że dobrze mi dziś.

Tak, wiem, może powinnam mieć jakieś plany na przyszłość, podjąć jakieś decyzje, poszukać jakiejś pracy, ale jeszcze nie muszę, a co ważniejsze nie chcę. Przez ostatnie trzy lata zapierdzielałam jak robot i zarabiałam kasę, może zamiast być odpowiedzialnym zgredem, czas ją trochę powydawać.

Jadę sobie pozwiedzać i nacieszyć się słońcem. Zawsze tego chciałam.

Tak, wiem - brzmię, jakbym wróciła. Bo może wróciłam.

Usagi

Komentarze - ...

...

22 May 2015

Czego ja chcę tak naprawdę? To proste. Na chwilę obecną mam ochotę podciąć sobie żyły.

Kurwa, jak mi jest źle. Jak koszmarnie źle.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228,

Strona 27 z 228

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.