Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Wigilia

Wigilia

25 December 2004

No i prawie po. Wigilię w każdym razie mam za sobą. Pierwszy raz odkąd tu mieszkam, przeszła tak bezboleśnie. Właściwie nie mam, o czym pisać. Łatwiej się pisze o dniach niespokojnych, pełnych żalów i rozsterek, niż o dniach ciszy. Mój brat po raz kolejny pokazał mi się z najlepszej strony i mu za to powinnam podziękować. Przywraca mi wiarę w rodzaj męski. Pokazuje, że możliwe jest, żeby mężczyzna był naprawdę podporą i wsparciem. Ale przecież nie zakocham się we własnym bracie (ten etap przerabiałam w wieku 6-8 lat, widać, że mądre dziecko byłam), pozostaje poszukiwanie odpowiedników. O ja nieszczęsna...
Komentarze - Mission Time!

Mission Time!

22 December 2004

Rany, jak zimno. Zzzimno... Brrr... Czuję się, jakbym wykonywała misję w Final Fantasy 10-2. Biegam po różnych rejonach miasta i kompletuję przedmioty. Gorzej, że nigdy nie udaje mi się wszystkiego kupić na raz. Zawsze albo coś zostaje albo dochodzi nowe. Ale... nawet mi się to podoba. Zaraz idę kompletować misję - sprzątanie. Zaliczam już czwarty poziom trudności (czyt. kuchnia). Jeszcze tylko dwa - misja treningowa (odkurzanie i mycie podłóg) oraz boss (pokój dziadków). A potem... błogi spokój, praca, publikacje, jedzenie, sprzątanie po Wigilii, Active, praca... ... sprzątanie przed Sylwestrem, praca, publikacja, Active, Sylwester, sprzątanie po Sylwestrze, praca, Active, publikacje. Jakaś monotonna ta gra :|
Komentarze - ...

...

21 December 2004

Jestem fuksiara. Cholerna fuksiara. Przyznaję się bez bicia.
Komentarze - Real Emotions

Real Emotions

20 December 2004

W piątek byłam zła nieco... na pewną osobę. No dobrze. Cholernie wściekła. I urażona. I bardzo, bardzo rozczarowana. Przeszło mi. Na pumpie. Bo... nie ważne. Ale miło mi się zrobiło. Ale zaczynam rozumieć pewne sprawy. A właściwie zawsze je rozumiałam, tylko chciałam na nie przymknąć oczy. Lecz nie można żyć w świecie snów zbyt długo. Życie ma tendencję do gwałtownych pobudek. Wolę się sama obudzić, póki jeszcze sen nie stał się zbyt realny. A na pumpie przestałam sobie folgować. I zajebiście mi się ćwiczyło.
Komentarze - Weekend

Weekend

19 December 2004

Fryzura spisuje się znakomicie. Przynajmniej w moim odczuciu, niekoniecznie w odczuciu innych. Od piątku nie pracuję wogóle, sprzątam, robię zakupy, przygotowuję się do Świąt. W Castoramie ogarnął nas szał choinkowy i lataliśmy z Mroziem od drzewka do drzewka, od lampek białych do kolorowych i nazad. Fajnie było :] A ja mam w pokoju własną choineczkę. Śnieżek, który popruszył koło południa wprowadził mnie w stan szczenięcego amoku. Remanent w pudłach i płytach, które informatycy zbierają pasjami, wprowadził w podobny stan oba koty. Jeden skończył na szafie, drugi padł z wyczerpania i chrapie. Mroziu za to odpalił Playstona i odpoczywa po batalii, jaką stoczył ze swoim biurkiem i piętrzącymi się na nim stosami papierzysk. Mnie to czeka jutro, ale u mnie to krótka piłka - wór na śmieci i jazda. Wiem, że chaotycznie piszę, ale taki mam weekend. Dobrze mi z tym. Jakoś tak... ... świątecznie?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 152 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.