Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Pamiętnik Babuni

Pamiętnik Babuni

26 July 2009

Pamiętnik Babuni
I jakby wszystkiego było mało znalazłam dziś Pamiętnik Babuni. I policzki mam całe mokre od łez.
Komentarze - Cisza narasta

Cisza narasta

25 July 2009

'You know what the greatest tragedy is in the whole world?' said Ginger, not paying him the least attention. 'It's all the people who never find out what it is they really want to do or what it is they're really good at. It's all the sons who become blacksmiths because their fathers were blacksmiths. It's all the people who could be really fantastic flute players who grow old and die without even seeing a musical instrument, so they become bad ploughmen instead. It's all the people with talents who never even find out. Maybe they are never ever born in a time when it's even possible to find out.'

She took a deep breath. 'It's all the people who never get to know what it is they can really be. It's all the wasted chances.'

Terry Pratchett, Moving Pictures


Cisza narasta we mnie i powoli zaczynam odczuwać chęć, aby znów coś stworzyć. Dopiero oglądając swoje prace po przerwie, w pełni zdaję sobie sprawę, jak wiele się jeszcze powinnam nauczyć. Jest to w pewien sposób zarówno niepokojące jak i jednocześnie krzepiące. Oznacza bowiem, że wciąż daleko mi do rutyny wynikającej z przekonania, że wszystko już umiem i nihil novi.

Prawdę mówiąc lekko przytłoczona jestem w tej chwili. deviantart zazwyczaj tak na mnie działa.

Spotkanie z pracami tak wielu utalentowanych ludzi nasuwa pytanie o to, co straciłam, a co zyskałam dokonując takich, a nie innych wyborów. Zazdrosna jestem o te wszystkie artystyczne fotografie, proszące się o płótno rysunki, designy stron tak dopracowane, że aż niekiedy zatyka dech. A przecież doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że nie można umieć i wiedzieć wszystkiego, że obierając pewien kierunek, automatycznie odrzuca się pozostałe. Ach, gdybym miała całą wieczność przed sobą!

Komentarze - Śpijcie spokojnie, kochane...

Śpijcie spokojnie, kochane...

22 July 2009

A jednak nie potrafię. Nie umiem zapomnieć i pisać o moim życiu, jakby się nic nie wydarzyło. Wydarzyło się. Ich śmierć nadal jest we mnie, nadal przypomina o sobie i kładzie się cieniem.

Moje obecne życie nie powinno zakłócać snu tym, które odeszły. Niech śpią spokojnie, wtulone w kocyki utkane z mojej pamięci. Nie zdradzę ich i nie zapomnę. Ta rana za bardzo boli, za głęboko sięga. Pewnych rzeczy nie należy maskować.

Ava jest ze mną, ale nigdy nie będzie Pysią. I nigdy nie zdominuje tęsknoty za Kasią. Za moim Kocim Dzieckiem. Myślę, że nie ma co wchodzić w szczegóły. Nie trzeba być psychiatrą, żeby wysnuć wnioski. Stało się. A mój Lodowy Pingwinek nie żyje. Ta część mnie, która pozostała, to jedynie strzęp, wspomnienie tego, kim byłam kiedyś. I nic na to nie poradzę.



Komentarze - ...

...

16 July 2009

Wróciłam. Ava witała mnie w drzwiach. "Jaka ona jest piękna."

Nic nie jest takie samo. I w porządku też nie za bardzo. Ale jakoś brnę dalej.

Góry mnie znudziły. Ludzie zmęczyli. Pracę zignorowałam. Najchętniej siedziałabym na balkonie, piła schłodzone soki, czytała książki i udawała, że świat nie istnieje. W przerwach przeszukiwałabym alegro, miau, adopcje w poszukiwaniu Kasi. Mojej Kasi.

8 miesięcy.

Nic nie jest w porządku.

Ale kogo to tak naprawdę obchodzi...
Komentarze - ...

...

25 June 2009

Miesiąc upłynął pod znakiem remontów i zupełnego wyczerpania. Im więcej starałam się zrobić, tym robiłam mniej. Jedynie spanie w dzień stało się integralną częścią tygodnia. Nie dane jest mi jednak się zamęczyć.

We wtorek wyjeżdżam na obóz Wędruśków. Ojciec nie odpuścił, choć jadę w sumie jako figurant. Nie potrzebują mnie tam, a i ja nie odczuwam potrzeby. Ale może tak właśnie jest lepiej... Może trzeba się czasem wyrwać z kontekstu.

Zabiorę książkę, dokumentację Flash, jquery, wgram pół dysku muzyki do telefonu i jakoś przetrwam.

A po powrocie zrobię tu wreszcie coś innego - spróbuję chociaż pójść do przodu, nawet jeśli niewiele to pomoże.



Na zdjęciu Ava. Piękna, wesoła, zwariowana Ava, która pilnuje mnie, gdy biorę prysznic i zrzuca mi myszy na głowę. Tak podobna do Kasi, a jednak tak inna. Trzyma mnie przy życiu, gdy bywa ciężko. Trudno się załamywać z zieloną myszą wplątaną we włosy, jakieś to takie mało wzniosłe się robi. 

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 81 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.