Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Prośba

Prośba

03 March 2016

Mój drogi pamiętniczku, Facecie z Młotem, moje drogie duszyczki w zaświatach (ludzkie i kocie), jeśli na serio nade mną czuwacie, to ja bardzo proszę: pomóżcie, bo ja niesamowicie chcę tę pracę. Bardzo, bardzo mocno. I proszę i chcę. 

Skoro już mi wszyscy umieracie, przysnęliście z kredytem (wiem, dla mojego dobra, były ważniejsze rzeczy), to chociaż pomóżcie mi wyjść z tego doła, w którym siedzę i dajcie coś, co pozwoli mi jakoś znaleźć sens i rozpęd w obecnym życiu.

Myślę, że ta praca to taka właśnie szansa, żeby jednak stanąć na nogi. Ja też się postaram, nie spanikuję przed rozmową po angielsku na Skypie, przed nowym zespołem i wyzwaniami, będę bardzo, bardzo rozhisteryzowana, ale dzielna.

Więc ładnie proszę, bo trochę w czarnej dupie jestem i brak mi motywacji.

Buziaczki,

Usagi

Komentarze - Katharsis

Katharsis

02 March 2016

W niedzielę posprzątałyśmy. Dosłownie wszystko.

Meble, książki, kwiaty, wykładziny, wazoniki, ubrania - wszystko wyleciało. Zostały puste pokoje o czystych, gładzonych ścianach i straszącym parkiecie. Oraz cała masa zdjęć, listów, dokumentów do przejrzenia i uporządkowania. 

Basia z Bartkiem przenieśli się do salonu i nagle zrobiło się po prostu przytulnie. Jakby stare mieszkanie złapało drugi oddech. A z nim my.

Żadnego poczucia winy. Tylko ulga i satysfakcja.

To niesamowite. Bardzo kochałam Babcię. Chyba najbardziej. A jednak na cmentarzu tym swoim własnym wierszem zamknęła pewne drzwi. Jej nie ma. Żadne miejsce i żaden przedmiot tego nie przywrócą, nie zmienią. Więc zrobiłyśmy to, o czym cała rodzina marzyła LATAMI. Wywaliłyśmy graty.

My chyba rzeczywiście mamy nieszablonowe podejście do żałoby. Łyżwy po śmierci Mamy i ta dzika radość w górach. Rozwalanie starych mebli przez 8 bitych godzin i rozdawanie rzeczy ludziom zakończone dziką satysfakcją. Płakać jeszcze będziemy, wiele razy, niezależnie. Ale nigdy po pogrzebach.

Komentarze - Tymczasowość

Tymczasowość

27 February 2016

Dziwnie. Czasem czuję się nierzeczywiście. Jakbym miała nagle się obudzić i wrócić do starego życia. Jakby chłopak obok mnie był dany tylko na chwilę. "Zobacz, jak może być. A teraz pobudka!".

Tymczasowość. Moja. Jego. Życia.

I tylko coraz większe oderwanie od poczucia rzeczywistości. 

Jestem tu. Ciałem, śmiechem, rozmową - kocham się, płaczę, spaceruję, jem, kupuję mieszkanie.

A jednak mnie tu nie ma. Zmęczenie, znużenie, rezygnacja, znudzenie. Część mnie patrząca z boku. 

Próbuję. Głównie przez niego, dla niego próbuję. Jeśli on mnie nie wróci z powrotem do siebie, to nie wiem, co będzie.

Zmęczona jestem. Do szpiku kości, do granic możliwości - śmiertelnie zmęczona.      

Komentarze - Pola Kamińska

Pola Kamińska

26 February 2016

Pogrzeb. Urna wsuwana pod ziemię. Kilka prostych słów.

I pamiętniki Babci. A w nich pożegnanie.


Żyłam, gdy niejedna burza raniła moje czoło
i serce napełniała drżeniem.
Dziś leżę tutaj spokojna,
z przyrodą zjednoczona
na tym wiejskim cmentarzu
pod zwykłym, polnym kamieniem.

Pola Kamińska


Komentarze - .

.

24 February 2016

Rok temu Mama, w tym roku Babcia.

Lekcja, która wbija się niczym nóż w serce.

Nie ważne w jakim łóżku umierasz - mahoniowym, zbitym ze zwykłych desek, szpitalnym, ważne, kto trzyma Cię wtedy za rękę.


1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 12 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.