Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - ***

***

12 July 2004

No i co, że, kurwa, boli? Będzie, jak ja chcę. Choćbym miała wyrwać sobie ten pieprzony kręgosłup z pleców! Przepraszam za ton, ale ja już nie mogę... To tak potwornie boli... -------------------------------- OK, już mi lepiej. Wypłakałam się pod prysznicem, zrobiłam gorącą herbatę, porozmawiałam z Elminem, jest dobrze. Pora skończyć z mazgajeniem. Plecy pobolą i przestaną, nie pierwszy raz coś mnie boli i nie ostatni. W środę znów się zaprawię i znów będę ledwo chodziła, ale przecież wiem, co robię. Anka chyba też wie, co mi robi. A efekty są widoczne nawet już teraz. -------------------------------- Wracam do pracy. Active czeka, dziś noc w plecy, hehe... A Ona dziś była piekna. W tej szarej, spoconej bluzie i rozciągniętych spodniach - po prostu piękna. Szkoda, że znów odległa...
Komentarze - Active

Active

12 July 2004

Cholera, Active mnie goni. Na razie jeszcze miło i sympatycznie, wręcz życzliwie wykazuje zainteresowanie, ale już wykazuje. A ja nieco w polu przez cholerną salsę. Dziś nocka w plecy. Trzeba to skończyć. Zostały mi trzy działy. Kurwa.
Komentarze - Czas

Czas

11 July 2004

Dodałam kalendarz, bo nigdy nie wiem, jaki właśnie jest dzień. I potem mi się ciężko pisze tytuł. Rany, jak ten czas szybko leci... A rozliczenie doktoratu w polu... A konkurs Activa jeszcze dalej... A strony, które piszę, pod samym lasem... I tylko remont zbliża się wielkimi krokami. Ych...
Komentarze - Dark sides

Dark sides

11 July 2004

Sympatia instruktorek ma też ciemne strony. Jedną z nich jest to, że zawsze wiedzą, na których zajęciach się nie pojawiłam. I nie omieszkają tego wypomnieć. Na zajęciach zawsze zwracają uwagę. Nawet idąc przez salę pełną większych ofiar niż ja, znajdą coś, co można u mnie poprawić. Choćby kitkę, ale zawsze. Mają zadziwiającą tendencję do pojawiania się w pobliżu, dokładnie wtedy, gdy oszukuję. Zatrzymują się wtedy i patrzą wyczekująco. Albo gorzej, siadają obok i pilnują techniki. Tak jakbym na sali była tylko ja. Reszta grupy oszukuje moim kosztem. Nigdy nie zapomną wyrazić żalu, że taka cienka jestem i już wychodzę, choćbym tam siedziała kilka godzin. Dziś zostałam sterroryzowana pinezkami, dowiedziałam się, że wieczne ze mna kłopoty, że na siłownię to ja jestem ochotnikiem przymusowym i że nie ma, że boli. Do tego się obijam, nic nie robię tak, jak powinnam, ale to nic, wszystkiego można się nauczyć i już one się za mnie wezmą. To jak tak, to co robiły do tej pory? I czemu to tak bolało?
Komentarze - Pozory

Pozory

11 July 2004

Czasem zastanawiam się, jak to jest z ludźmi. Czy można samemu określić siebie, stworzyć siebie, wybrać, kim się jest? Czy może po prostu jesteśmy zlepkiem oczekiwań innych? Zawsze byłam dumna z tego, że wchodząc między wrony albo odmawiałam wydobycia głosu, albo zmuszałam je, żeby nauczyły się mojego miauczenia. Ale przecież to kłamstwo. Tak naprawdę ciągle byłam zniewolona tym, czego chcieli ode mnie inni. Nadal jestem. Chyba każdy jest. A mimo to jestem szczęśliwa i robię to, co lubię. Jestem tym, kim chcę być. Wszystko polega na zrównoważeniu sobie świata. A może na nienaciąganiu niewidocznych granic? Jeśli tak jest - to jedna z otaczających mnie linii jest u kresu wytrzymałości. Niedługo pęknie i trzeba będzie wybrać. Nie wiem, co wybiorę, nie wiem, co zrobię, postawiona na ostrzu noża. Pewnie się zbuntuję i wybiorę stronę, która nie naciska... Czyżby moje szczęście było tylko pozorne?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228,

Strona 175 z 228

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.