Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Tuttu tuttu

Tuttu tuttu

19 May 2005

I mogłabym stwierdzić, że kupno aparatu z tym człowiekiem zakrawa na cud. I mogłabym jęknąć, że doktorat mnie przytłacza. I jeszcze ponarzekać, że po wczorajaszym ABS-ie bolą mnie mięśnie pleców od rozciągania zamiast mięśnie brzucha. I załamać się brakiem Weny. Nic z tego. Kupiłam sobie kokosanki. I zrobiłam faviconę. Tuttu tuttu, tuttu tuttu, let me be with you... Full positive.
Komentarze - U nas short

U nas short

18 May 2005

Wiadomość od brata: 01:25:03 Rafał hej hej tu fachowiec od jebania owiec 01:25:23 Rafał hahah dzisiaj slyszalem w pracy takie okreslenie 01:25:47 Rafał napisz cos do brata! 01:26:01 Rafał jak tam u ciebie jak u babaci i dziadka 01:26:07 Rafał i w ogole jak tam? 01:26:21 Rafał jaki masz stosunek do Benedykta 01:26:27 Rafał jak Pysia?? 01:26:33 Rafał jak maciek?? 01:26:41 Rafał napisz cokolwiek 01:26:51 Rafał bo zajebiscie mi nudno po pracy 01:27:07 Rafał pozdrawiam 01:27:19 Rafał fachowiec od... wiesz :) 01:27:43 Rafał junajted stejts of hameryka :) 01:28:11 Rafał dobra nie truje 01:28:15 Rafał appapappa 01:28:23 Rafał albo jeszcze zatruje 01:28:41 Rafał leci pies przez pustynie i mowi: 01:28:53 Rafał jak zaraz nie znajde drzewa to sie zleje 01:28:55 Rafał hahah 01:29:03 Rafał ale mnie to ubawilo 01:29:21 Rafał co tu jeszcze napisac?? 01:29:33 Rafał w nowym yorku jak to w nowym yorku 01:29:37 Rafał haha 01:29:43 Rafał wilgoc sie zbliza 01:29:51 Rafał i kapie ze mnie w pracy 01:30:03 Rafał dobra koncze 01:30:13 Rafał (nareszcie nie?) 01:30:35 Rafał napisz prosze chociaz krutki list.. 01:30:37 Rafał uuuu 01:30:45 Rafał choc tak krutki jak noc 01:30:49 Rafał uuu 01:30:57 Rafał taka piosenka byla kiedys 01:30:59 Rafał papap 01:31:33 Rafał jak sie pisze krutki? U nas short 01:31:39 Rafał papapapapap Jak ja tęsknię za tym cymbałem.
Komentarze - Katedralna prezentacja doktoratu

Katedralna prezentacja doktoratu

17 May 2005

Uuu, jak po mnie pojechali. Pojechali po mnie, że hej. To była najmilisza krytyka, jaką w życiu słyszałam. Co nie zmienia faktu, że była. Mam dwa tygodnie na poprawę, potem już nie będzie takiej miłej jazdy. Potem będzie zjazd - z doktoratu. Ale o czym ja mówię, jaki zjazd. Picie będzie! Huray, huray. Z pozostałych zakładek pt. "co w moim życiu jest najfajniejsze": - jadę jako opiekunka na obóz, a więc 7 stów mogę wydać na pierdoły - a ja wiem, na co, ale nie powiem, bo "teraz wszystko tajemnica"; - jutro mam jogę - tzn. spotkanie z jogą w sprawie strony, a nie wiązanie nóg w supełki i to jest wielki plus; - szykuje mi się wieeeeelka fucha www; Z zakładek pt. "a co już fajne nie jest", fajne nie jest to, że mi tyłek rośnie w tempie na jeden. Raz, raz, raz - coooraz większy. Do otwarcia go nie zrzucę, bo do otwarcia Usagi jęczy pod nawałem pracy. Trzeba się było otwierać na pierwszym roku, wtedy jeszcze hormony tak nie zawadzały. Ale nic to, bo świat jest piękny, zwłaszcza przez obiektyw Fuji. Ups, miałam nie mówić... P.S. Playstone zadebiutował w wersji 3. Zadebiutował Final Fantasy VII. Czasem myślę, że od tego się wszystko zaczęło, że ja powstałam dzięki temu - ja w takiej formie, jak teraz. W momencie, gdy rozbrzmiało pierwsze uderzenie spadającej materii, dzyń, dzyń - jak przebudzenie. Wiem, smęcę, ale... patrząc na nową wersję początku FFVII, rozkleiłam się zupełnie. Bo to był gest... jakbym nie tylko ja tak myślała. Bo to był piękny gest.
Komentarze - Usagi abroad

Usagi abroad

16 May 2005

Obie ręce pokłute. Co prawda pobieranie krwi nie robi już na mnie wrażenia, ale mimo wszystko uczucie niezbyt przyjemne. Przy okazji zszokowałam się służbą zdrowia - tym razem na plus. Do neurologa mogę się dostać na bieżąco pod warunkiem, że wstanę koło 6 rano lub w okresie tygodniowym, jeśli będę śpiochem. Będę, bo mnie się nie śpieszy. Snujemy z Mroziem plany życiowe. Mniej i bardziej wariackie oraz ambitne. Te spokojniejsze i przepełnione asekuranctwem to on, te typowo szalone to ja. Mnie wystarczy impuls, on musi mieć plan. Ja mogę wszędzie i cokolwiek, on ma standardy. I pewnie dlatego niewiele nam wyjdzie. Nowa Zelandia zaprasza. O-my-God, o-my-god, to tylko druga półkula, a w końcu co to jest. I język przyjazny i klimat sympatyczny i 1 osoba na 13 km2. 26 km2 na dwoje i tylko 100 pkt do zebrania. "Chcę, chcę, chcę, Mroziu, please...". "To trochę za daleko, kochanie". I moje nieloty kiwi poszły się jebać.
Komentarze - Redo From Start

Redo From Start

14 May 2005

Przeszłam dziś samą siebie. Ja czasem ewidentnie gubię głowę i żegluję sobie na falach totalnego zidiocenia. Skąd ta samokrytyka? Bo zapomniałam... o zajęciach ze studentami! To wcale nie jest śmieszne! Byłam święcie przekonana, że mam się stawić na uczelni jutro na 9:00 rano. Przez cały tydzień byłam tego pewna. Aż do dziś do godziny 15:03, kiedy to okazało się, że dokładnie godzinę i 8 minut temu zakończyłam zajęcia. To znaczy nie zakończyłam zajęć, które miałam zakończyć, z tego prostego powodu, że mnie na nich nie było! W sumie niby nic się nie stało, wyznaczę termin odrabiania, i tak nic ambitnego nie przerabiamy, ale jest mi głupio. Bezgranicznie, dogłębnie głupio! No bo jak to tak? Jak można zapomnieć o własnych zajęciach?! Kretynizm tej pomyłki mnie szokuje. Ja siebie szokuję. A mózg to albo odparował mi przy Weiderze albo się zdegenerował całkowicie, bo co i rusz się zawieszam.
+++ Out of Cheese Error +++ MELON MELON MELON +++ Redo From Start +++

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 135 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.