Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Znowu

Znowu

06 October 2004

Czasami się dorasta ot tak po kawałeczku a czasem znów dziecinnie pół życia się wędruje Sylwetka kota w oknie i deszczowych chmur błękit Przyjdź do mnie i koło mnie zawiruj zamigotaj odbiciem mi bądź w oknach Lustrzanej mojej duszy kawałki rozdrobnine na zawsze lecą z wiatrem do nieba najwyższego znów jesień znowu chmury znów świat na deszczu moknie nad kubkiem z kawą siedzę znów nic nie potrzebuję i znowu jak co roku nie szukam już niczego.
Komentarze - Sedina-Denkmal

Sedina-Denkmal

05 October 2004

Czytam o Szczecinie. Mieście, którego niektóre uliczki znam na pamięć. W którym się wychowałam, w którym dorastałam, przeżywałam pierwsze chwile radości, smutku, miłości. Czytam o Szczecinie. Mieście tak znanym. Mieście, w którym wiem, gdzie sprzedają najlepsze ciastka, gdzie zawsze można znaleźć kasztany, którego skróty przebywam z zamkniętymi oczami. Czytam o Szczecinie. Moim Szczecinie, w którym ulice po deszczu pachną tak pięknie. I po którym tak kocham spacerować szerokimi alejami, wśród jesiennych liści. O Szczecinie, który tak dobrze znam, że niekiedy zapominam o jego pięknie, że nie zwracam uwagi na mijane pomniki, kamieniczki, mozajkę brukowaną... To tu przytulałam jako dziecko policzek do szorstkiej kory kasztanowców, chodziłam na plac zabaw, na lody z babcią. Na podwórkach Końskiego Kieratu bawiłam się w chowanego, na Niedziałkowskiego przeżywałam swoją pierwszą miłość, na Wałach oglądałam z babcią ognie na Dniach Morza.... Czytam o Szczecinie. Moim mieście. Czytam o bombardowaniach Szczecina. O niszczeniu. O roznoszeniu przez wojska radzieckie Pomnika Sediny. Patrzę na zdjęcia: dawnego parku Kasprowicza, Żeromskiego, dawnych ulic. Nic nie potrafimy uszanować. Niczego nie potrafimy docenić. Czuję się winna wobec Szczecina. Czuję się winna wobec Sediny. ... Czytam o Szczecinie. O moim mieście. I coraz bardziej mi wstyd i żal....
Komentarze - Usagi in White

Usagi in White

04 October 2004

Jesień nadchodzi tym razem powoli. W parku jeszcze platany zielone, choć już można znaleźć zmiany w ich odcieniach. Lipy w alei i kasztany za oknem jednak się poddały i przywdziewają złote szatki. Moja ukochana pora roku rozpromienia świat. Tej jesieni jestem in white, bo czuję się właśnie w tym kolorze. Czysta jak kartka, na której w każdej chwili mogą pojawić się kolorowe plamy. Spokojna i zadowolona z życia. Spełniona. Owszem, przeżywam jakieś tam małe prywatne burze, ale jednocześnie nic nie mąci mojego spokoju. Nabrałam jakiejś siły przez ten rok, jakiegoś optymizmu, umiejętności radzenia sobie. Mroziu zarzuca mi, że zaczęłam żyć absolutnie w swoim świecie. A ja... ja wreszcie zdefiniowałam swój świat, swoje marzenia i cele. Idę do przodu, wciąż do przodu, bo nie ma co się ogladać za siebie, nie ma sensu przystawać. Jak w bajce o szklanej górze - na szczycie znajdziesz szczęście, lecz nie wolno ci się obejrzeć, nie wolno zawahać. Chyba każdy człowiek ma taką swoją szklaną górę, na której prześladują go demony przeszłości: stracone szanse, niespalone mosty, błędy i pomyłki, wątpliwości... Ich kuszące ramiona nie są już w stanie mnie dosięgnąć, bo ja wiem, że nie ma powrotu. Tej jesieni chodzę na biało, lekka jak nigdy...
Komentarze - Friends will be friends....

Friends will be friends....

03 October 2004

It's not easy love, but you've got friends you can trust, Friends will be friends, Chyba nigdy nie zrozumiem pewnych ludzi. Sama nie jestem ideałem i potrafię być wredna czy złośliwa, ale nie jestem małostkowa. Nie potrafię się dąsać na kogoś za głupoty, nie potrafię znielubić kogoś tylko dlatego, że ma pieniądze. When you're in need of love they give you care and attention, Friends will be friends, Przyjaciele dla mnie to osoby, które są, na dobre i na złe. Jak można jednego dnia mówić, że się jest przyjacielem, a drugiego już nim nie być? Myślałam, że jest nas ośmioro. Tak to wyglądało na początku. When you're through with life and all hope is lost, Hold out your hand cos friends will be friends Przechodziliśmy przecież przez różne burze. I nagle okazało się, że pieniądze mogą wszystko zmienić. Pieniądze? Jakie pieniądze! Głupia zawiść, że ktoś potrafi sobie poradzić z problemami. Że ktoś zapracował na to, żeby mu się powiodło. Dlaczego dla niektórych ludzi pozycja społeczna, to ile zarabia, jest tak ważne? Nie widzimy się pół roku, a słyszę tylko o kolii i cenie sukienki. Co mnie obchodzi jakaś kolia? Co mnie obchodzi jakaś sukienka? Prędzej to, że ślubna. Jak można przyjść na czyjeś urodziny i uciec po dwóch godzinach? Bo się spać chce. O rany... Hold out your hand cos friends will be friends right till the end... Przykro mi wczoraj było. Przykro ze względu na Tomka. Było nas kiedyś ośmioro... Została czwórka?
Komentarze - Mój alfabet

Mój alfabet

01 October 2004

A jak Active - coś, co zdominowało mój świat, i jak Anka - nieosiągalny ideał. B jak buty - nienawidzę ich kupować i jak bezy - zawsze takie same. C jak ciąża - coś, co mam nadzieję, nigdy mi się nie przydarzy. D jak Danio - muszę nim karmić kota i jest to cały rytuał smarowania nosa serkiem, zanim kot zaskoczy. E jak Ewelina - ktoś, o kogo się martwię. F jak fitness - pasja mojego życia, i jak Final Fantasy 7 - kultowa gra. G jak góry - miejsce, do którego tęsknię. H jak harmonia - coś, czego poszukuję w życiu. I jak inwalidztwo - tego się boję najbardziej, i jak impuls - nim się kieruję. J jak jedzenie - uwielbiam jeść :), i jak Japonia - kraj moich marzeń. K jak koty - zwierzęta, które ubóstwiam. L jak loteria - mam szczęście do wygranych. Ł jak łóżko - nigdy nie mam dla niego czasu. M jak maska - odrzuciłam ją już dawno, i jak miłość - uczucie, którego nie rozumiem i chyba nie umiem odczuwać normalnie.... N jak noc - uwielbiam patrzeć w gwiazdy. O jak owoce - wiem, że jem ich za mało. P jak poezja - od dawna nie napisałam żadnego wiersza... i jak pasja - siła, która mnie napędza. R jak radość - przepełnia mnie na codzień. S jak seks - nie lubię, i jak słabość - walczę. T jak terminy - gonią mnie strasznie. U jak uśmiech - podobno nim urzekam. W jak webmastering - pasja, praca, tworzenie. Y jak Yennefer - być jak ona. Z jak zniewolenie - nigdy się nie dam. Ż jak żelazo - zawsze za mało....

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228,

Strona 164 z 228

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.