Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Anybody home?

Anybody home?

29 May 2006

Strona Anniluce na wykończeniu. Jutrzejszy dentysta strasznie mi plany krzyżuje, bo do 12 mam wyłączoną szczękę i mózg. Active wymaga małych przeróbek, niby nic dużego, ale też trochę czasu zejdzie. Mimo wszystko kręci się, kręci. Może nawet zdąrzę na 1-ego?

W mieszkaniu coraz większy rozgardiasz - zarówno nowym jak i tym obecnym. W jednym gruz, kafle, pudełka, w drugim wszystkie te rzeczy, których nie opłaca się już sprzątać. Atmosfera oczekiwania w powietrzu. Na moich nerwach mogłaby Vanessa Mae wygrywać toccaty. Mimo wszystko kocham te dźwięki...

Winamp: Vanessa Mae - Classical Gas

Komentarze - Vader w akcji

Vader w akcji

27 May 2006

Znowu Weider. Bo falbanki lubię, ale nie na brzuchu. Tym razem to jest wyzwanie, bo mięśni brak. Wcześniej mieliśmy przynajmniej przygotowanie, tym razem piszczymy po dniu pierwszym. Ale wojna tłuszczom!

Komentarze - Wrednie jest

Wrednie jest

25 May 2006

Doprowadziłam się do porządku. Jestem teraz ognisto ruda, co chyba najlepiej odpowiada mojemy charakterkowi. Dobra fryzjerka to skarb jest nad skarbami. Poza tym piszczę finansowo i nie mam pomysłu na żyrandole. Ale w sumie nie o tym chciałam.

Ja za bardzo nawet nie wiem, o czym chciałam i jak o tym napisać, bo to bardzo rozmyty temat jest. Ogólnie chodzi o to, że albo ja się robię coraz bardziej wredna, albo coraz więcej jest w społeczeństwie ludzi głupich, prymitywnych i bez wyobraźni. Ponieważ mój poziom wredoty utrzymuje się od wielu lat na tym samym poziomie, znacznie wyższym niż u Mrozia, a Mroziu też to dostrzega, więc obstaję przy swoim. W naszym społeczeństwie jest coraz więcej ograniczonych, aspołecznych jednostek.

I nie chodzi tylko o tę głupią babę, co blokuje wyjazd z garażu, bo jej się kilku króków przejść nie chce. Ani o tego cymbała z pierwszego piętra, który na cały regulator słucha hip-hopu. I nawet o nasz Kabaret z Wiejskiej tu nie do końca chodzi. Chodzi o cały ogrom kretyńskich zachowań i poglądów, nasilanych jeszcze przez telewizję.

A dziś pada. I w weekend też ma padać. Babcia z mamą podsumowały:

- Nie ma Papież szczęścia do pogody.

- Bo to nie ten Papież jest.

- Ludzie się nie poznali, ale kraj się poznał.

I to oburzenie jakiejś kobiety u fryzjera na Niemców, których nie obchodzi, gdzie Papież się wybiera. A czemu ma ich obchodzić? To tylko my rzucamy kwiaty i cieszymy się jak debile, że po polsku gada. W tym tygodniu promocja tylko 9.90, a Papież choć Niemiec, to Polaków lubi.

Wrrr... głupim narodem jesteśmy. Jeden wielki zaścianek.

Komentarze - Remont

Remont

23 May 2006

Ludzie w naszym kraju nie szanują pieniędzy. I nie, nie mówcie, że dlatego, że chodzi o małe pieniądze. Właśnie tych dużych nie potrafią szanować, podczas gdy miotają się za byle stówą.

Ekipa mnie irytuje. Irytuje mnie strasznie. Mieli wejść na początku maja, zaraz po długim weekendzie, ale im się przedłużyło. Ok, obiecali w połowie i gówno. Znowu coś. Spoko. Zdarza się. Tym razem mieli od poniedziałku zagruntować nam już ściany. Cisza. U nas naprawdę nie ma dużo pracy, wszystko jest wymierzone aż po docięcie każdego kafelka, a w pokojach wystarczy pomalować i położyć panele.

Bo oni czekają na kuchnię i nic nie mogą w tym czasie robić. Kurwa, mogą. Mogą nam ściany zagruntować, na przykład. Albo dokończyć K. w łazience kafelki i resztę pomieszczeń. A mogą przysłać nam w międzyczasie jednego gościa do gruntowania. Bo nam nie chodzi o całą ekipę nawet, nam chodzi o to, żeby coś się już tam dziać zaczęło. O wykazanie trochę dobrej woli, żeby pokazać, że im jednak na tych 6 tys. zależy. Bo jak jeszcze przez tydzień nic się nie zmieni, to ja mam już inna ekpię na oku. Konkurencyjną. W końcu wolny rynek jest. Skoro mnie nie szanują i nie dotrzymują warunków umowy, to czemu ja mam ich szanować?

Komentarze - Dno i bąbelki

Dno i bąbelki

22 May 2006

Obejrzałam wczoraj Kod da Vinci. Niczego nie oczekiwałam, nic nie otrzymałam, więc w sumie na zero. Coś nie mam ostatnio szczęścia do filmów. A przecież obniżyłam swoje loty intelektualne do poziomu, w którym zaśmiewam się nad "Ranchem" w TVP. Więc albo ze mną coś nie ten tego, albo z filmami.

Mroziu niedługo pewnie zacznie grać na gitarze, bo to trendy i jezzy jest. Przynajmniej już mi się coś takiego przyśniło, a moja podświadomość w tym temacie wykazuje się dużą trafnością. Sny mam co prawda strasznie zakręcone, ale przy okazji moje wewnętrzne "ja" uświadamia mi różne rzeczy w sposób brutalny, przeważnie wyolbrzymiając.

Nie, w tym konkretnym przypadku nie chodzi o gitarę. Chodzi o kino domowe. A na kija nam kino domowe, to nie wiem, jak my nic nie oglądamy - nie mamy na to ani czasu, ani ochoty. Mam wstawić do pokoju cztery wielkie głośniki i ogromny telewizor tylko po to, żeby się kurzyły. Zgłupiał kompletnie. A taki był już fajny. Ale wszyscy mają, to on też chce. Co faceci widzą takiego cudownego w kablowaniu domu? Hę?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 97 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.