Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Ocean

Ocean

03 July 2015

Czuję się, jakbym dryfowała po oceanie. Mała, zagubiona i samotna w wielkiej przestrzeni. Kolejne fale nadpływają i próbują mnie zatopić, a ja desperacko walczę o utrzymanie się na powierzchni.

Chyba powinnam liczyć na wsparcie? A może nie...  

Komentarze - Obrona Matrixa

Obrona Matrixa

03 July 2015

Nie może być inaczej, prawda? Zawsze pod górkę?

Zastanawiam się, czy u wszystkich tak jest. Czy zawsze w momentach, gdy muszą być skoncentrowani, świat robi wszystko, żeby ich rozproszyć. To jakiś test? Sprawdzian ile wytrzymasz, zanim zawalisz?

Mam na głowie cholernego kota taty i jeżdżę w te i we wte. Po trzy godziny dziennie w plecy co rano lub co wieczór. Moja siostra wyjeżdża na weekend, więc dochodzi jeżdżenie podwójne. Dziś obrona Matrixa i Witryny, na której dziwnym trafem zostałam wkręcona w prezentację. W międzyczasie montują mi klimę, ale to dałam radę rozwiązać. No to doszła jeszcze babcia... A wszystko w żarze lejącym się z nieba.

Co nas nie zabije...

Teraz jeszcze tylko brakuje BlStream'a lub innego HR-a.

P.S. Reminder for me: czy gdybym została z Rafałem, byłoby łatwiej? Nie! Owszem, podwoziłby mi tyłek wieczorem do kota, ale jednocześnie ciągle gadał, jakie to jest bez sensu i uciążliwe marnowanie czasu. Zerwałby się z pracy, żeby posiedzieć 3-4 godziny z babcią? Oczywiście że nie, bo to nie jego rodzina. I tylko dodatkowo cisnąłby na aktywne spędzenie czasu w weekend, bo przecież jest ładnie. Kolejna pijawa, ciągnąca w swoją stronę.

"Bo Ty powinnaś...". No co kurwa, powinnam, no co?

Komentarze - ...

...

01 July 2015

On teraz zaczyna mówić! Że nadal kocha, że tęskni, że daje sobie radę, ale chciałby wszystko naprawić. Że tak świetnie pasujemy do siebie. Że szkoda tego wszystkiego. Teraz!

Co ja mam z tym teraz niby zrobić? Pół roku od tamtej rozmowy, jak już nie mieszkam z nim od czterech miesięcy, po tym jak spędziłam tyle czasu na godzeniu się z rozstaniem. Co ja mam z tym do cholery zrobić?!

Szczerze? Tak, chcę wrócić. Dużo bym dała, żeby móc wrócić. Ale nie mogę. Bo chcę wrócić do związku, nie do niego. Do tych wszystkich chwil, kiedy było dobrze. Teraz i wtedy rozdzielone jedynie tym, że wtedy go kochałam i wiedziałam, że on mnie kocha, a potem nastąpiły te wszystkie lata, w których już tego nie było. I został tylko żal i niepogodzenie.

Rozdziera mnie na pół. Między mną chcącą tamtego życia - tamtego spokoju, bezproblemowości, wygody, tego poczucia pewności, że to już tak razem na zawsze - i między całą resztą, która nie widzi możliwości powrotu, bo samo uczucie przywiązania już nie wystarczy. To za mało. I tylko uczucie wątpliwości i pomieszania pozostaje.

Budowanie na tym czegoś nowego jest cholernie trudne. Nawet dziś.

Komentarze - ...

...

26 June 2015

Zwinąć się na podłodze i nie podnosić głowy. Nie myśleć. Nie czuć. Nie istnieć.

Już nie chcę więcej.

Nic już nie chcę.

Nie radzę sobie.

Komentarze - Na zakręcie

Na zakręcie

26 June 2015

Tyle miejsc odkrytych gdzie inni nie dotarli wciąż,
Tyle krętych dróg pod prąd i czy musimy stracić to?!

Kiedy znajdziemy się na zakręcie, co z nami będzie?


Zamykam oczy, powoli wciągam powietrze, wypuszczam, wciągam, wypuszczam, wdech, wydech. I jeszcze raz. I jeszcze.

Rozluźniam ramiona, puszczam myśli swobodnie.

Czego chcę? Pusto.

O czym marzę? Pusto.

Kim jestem? Sobą.

Co to znaczy? Pusto.

O jedną śmierć za dużo. O jeden krok za daleko. Zepsułam się po drodze.

I może dobrze, że to wszystko takie nieokreślone. Mój pęd do naprawienia wszystkiego już teraz, zaraz to zasłona dymna. Nie jestem gotowa. Za szybko. Łatwo w pośpiechu popełnić błąd.

I mimo, że to wiem, nadal będę gnała. Nadal będę próbowała. Nadal będę rzucała się na oślep. Nadal będę popełniała błędy. Ale wiem, dlaczego. Wiem, co jest nie tak.

I teraz muszę to naprawić.

Naprawić siebie.

Sama.

Jak zawsze.

Wdech i wydech. Wdech.


Świat rozpędzi się niebezpiecznie, co z nami będzie?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 24 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.