Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Zapomniałam

Zapomniałam

04 January 2021

Już zapomniałam jak to jest. Wyrzuciłam zabawki, miski, kocyki, schowałam zdjęcia, porobiłam plany i znalazłam apartament w Zakopanem. Powiedziałam sobie: znam to, nie pierwszy raz, wiem, że przetrwam. Zryczałam się jak głupia. 

Zapomniałam.

Zapomniałam, że to nie tak. Że płacz, zabawki, plany... to wszystko nie ma znaczenia. Że najgorsza jest ta ciemność w sercu, która oplata, otula, pełza po skórze. Pochłania wszystko. To potworne poczucie, że jest źle, że boli, ale nie wiadomo, co właściwie, bo boli wszystko. Można krzyczeć, płakać, można udawać, że się nie myśli, można rozumieć lub nie rozumieć, ale to nadal tam jest. I czeka. I nie odejdzie już nigdy.

Może to tylko ja tak mam. Nie wiem. Wszyscy, których kocham odchodzą, ale zarazem zostają we mnie. I ta ciemność w sercu gęstsza i gęstsza. Może to tylko ja tak mam, że nadal spaceruję z Babcią, że czuję ich dłonie, gdy latam, że Pyśka sypia na moim ramieniu. 

Może to tylko ja tak mam, że słyszę Avy pomruki i czuję ciężar, gdy układa się na moich nogach wieczorem. Może to tylko ja tak mam, że nie umiem zapomnieć. 

Komentarze - Pomiędzy

Pomiędzy

13 January 2021

Ostatnio jest gorzej. Dużo płaczę. Mieszkanie jest smutne i puste, pozbawione życia. Ciężko mi to, co się stało ogarnąć. Niby umiem sobie logicznie wszystko wytłumaczyć, ale nadal nie rozumiem, jak to się wszystko stało.

Nie mogę zasnąć i sypiam za dużo. Właściwie rzadko bywam w pełni przytomna. Może to też ta pogoda, bo niby śnieg ciągle sypie, ale od razu topnieje. Nie jesień, nie zima. Pomiędzy.

I ja też tak pomiędzy.

Pomiędzy życiem a śmiercią. Wyjazdem a domem. Związkiem a samotnością. I nawet między liniowym a IP boxem. Nic nie zdecydowane, nic nie zaplanowane, trwam.

Ava zabrała istotną część mnie - siłę, która pchała mnie do przodu - właściwie obecnie chcę tylko przetrwać, reszta jest mi zupełnie obojętna. 

Komentarze - Wyjechać i wrócić

Wyjechać i wrócić

21 January 2021

Przeglądam strony z wystrojem domu i łapię się na myśli, że mogę to kupić, mogę wreszcie kupić sobie wymarzone kwiaty, mogę wreszcie mieć czarną koszulkę albo puchaty dywan. To brzydkie myśli.

Wystarczy, że potem przechodząc koło zawsze otwartej teraz sypialni zobaczę szarą plamę w pościeli i nagle zdaję sobie sprawę, że oddałabym wszystkie te rzeczy za to, żeby ta szara plama była rozmruczanym, zaspanym futrem z kołami do góry. 

Zawstydzona jestem tym, że zostawiam garnki na kuchence, że mam trującego kwiatka na stole, że kable walają się po domu. Bo co, jeśli się przyzwyczaję? Miejsce po drapaku w przedpokoju straszy i woła o jakąś ławkę, ale nie umiem jej kupić, bo przecież kiedyś, za kilka lat, znów stanie tam drapak, prawda? Więc po co kupować, skoro później będzie zawadzało?

Chcę już wyjechać, żeby móc wrócić. Bo kiedy wrócę, to wróci też kot.

I przecież wiem, rozumiem, że Avy już nie ma. Wiem. Ale ciągle mam uczucie, że wystarczy tylko poczekać, tylko przeczekać teraz i tu, zamknąć myśli i serce na trochę, wyjechać i wrócić, żeby znów tu ze mną była. 

Chyba rzeczywiście nie radzę sobie z umieraniem.

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.