Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Film

Film

08 February 2004

Mroziu zaczął oglądać film "fear dot com". Zaczęłam z nim, ale pewnie skończymy osobno, bo ja już skończyłam.

Nie rozumiem, co ludzi ciągnie do takich straszydeł. Nie rozumiem, po co się to kręci. Czy naprawdę tak fajnie jest oglądać, jak jedni ludzie znęcają się nad innymi? Jak ktoś cierpi, boi się, prosi o litość? Żaden z widzów nie chciałby czegoś takiego przeżyć. Nawet sobie nie wyobraża, że to mogłoby się mu przydarzyć. Bo przecież to tylko film i aktorzy.

Owszem, to fikcja. I co z tego? Prawdziwy jest fakt, że oglądają film. Prawdziwy jest fakt, że patrzą na sceny zabójstw, gwałtów, tortur. Prawdziwy jest fakt, że nie robi to na nich większego wrażenia.

Nie rozumiem. Oglądam filmy dla fabuły, widoków, historii. Nie dla morderstw, krwi i cierpienia. Dla dreszczu emocji, jaką wywołuje u mnie walka gladiatora, kopalnie Morii i twierdza Gondoru, uśmiech Jacka Sparrowa. Dla wzruszenia, zachwycenia, rozbawienia... Nie dla okropności i okrucieństwa.

A im to nie robi różnicy. Bo to tylko film. Ale oni są realni. I to jest najsmutniejsze...

Komentarze - Zarys

Zarys

07 February 2004

Rysuję. Trochę w myślach, trochę w snach. Dziś odważyłam się przenieść te kilka kresek na papier. Kilka ruchów ołówkiem i jest. Strasznie nieporadne, bardziej zarys niż wyraźny kształt. Więc przestałam. Jeszcze nie czas.

To przypomina. Czas, gdy papier był czymś codziennym. Jakoś tak wszystko do mnie ostatnio wraca. Tylko jeszcze nie dojrzałam do wierszy.

Winamp: Jan Wayne - "Because the night".

Komentarze - Sen

Sen

06 February 2004

Dostałam list. Nieoczekiwany. Smutny.

Wokół mnie leżą sterty papieru z projektami stron. Nie otworzyłam nawet edytora. Od rana czekam. Wkurza mnie to, że nie mogę się niczym zająć, że ciągle patrzę na zegarek. Czekam.

Na blask luster, na dźwięk, który nada mi kształt. Po co?

Jest ciepło, mokro i szaro. Piję trzecią kawę i nadal chce mi się spać. Pójdę tam, porwie mnie rytm i nada sercu bieg. Przestanę lewitować w ospałym świecie niskociśnieniowca. I wreszcie będę mogła zabrać się za kreację świata tu, w komputerze.

Na razie czekam. Na przebudzenie.

Komentarze - ... pustka

... pustka

05 February 2004

Budzę się. Cisza. Pokój zalany szarym światłem dnia. W głowie szumi jeszcze echo snu.

Co śniłam, że tak nagle, spokojnie weszłam w nowy dzień? Nie pamiętam. Nieodparte pragnienie usłyszenia Evanescence - My Immortal. Dlaczego teraz? Ostatnie dni, takie spokojne... Nikt i nic nie przedziera się przez barierę szarości. Szef z nowymi zleceniami, znów ci od galerii... A u mnie zero jakiejś emocji. Cisza.

Patrzę w lustro i widzę. Siebie. W niebiesko-szarych oczach pustka. Podobno oczy są zwierciadłem duszy...

Nie mam dziś nic do powiedzenia. Zupełnie nic.

Komentarze - Dakishime tai no ni

Dakishime tai no ni

03 February 2004

Jesteś jak księżyc wyraźny, świecisz na moim nocnym niebie

H. Poświatowska

Zmęczenie. Zapach rozgrzanej skóry. Smak soli na ustach. Płynę na granicy sennej ekstazy...

There's no other way for me. Nie ma innej drogi. Za późno.

W ciemności słychać rytm i oddechy innych. Obrót, prawo, obrót, mambo w tył, obrót, dwa kroki w przód, kick, trzy kroki w tył, just...

Ciała falują w rytm, poruszamy się jak marionetki. Patrzę przed siebie w lustro i nie widzę siebie. Przede mną inna dziewczyna tańczy i to jej adidasy widać w ciemnej tafli. Cross, obrót i nagle jestem nią. Te same gesty, te same ruchy, ten sam krok. Zatraca się różnica pomiędzy odbiciami. Jak w pogańskim tańcu, to kim jesteś, dyktuje rytm.

Na krańcach świadomości Ona. Jej ruchy, które nigdy nie będą moimi ruchami. Jej oddech, który nigdy nie zrówna się z moim. Tworzy dysonans, boleśnie uświadamia, że nigdy. Nigdy nie będę jak Ona. Nigdy nie będzie taka jak ja.

Sen się kończy. Cichnie muzyka. Ciężką, duszną kurtyną opada zmęczenie.

To tylko zmęczenie. Nic więcej. Jutro znów będzie dzień. Więc czemu mi tak smutno?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 199 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.