Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Kropla

Kropla

12 January 2004

Weszłam na salę i Ona tam była. Jak zwykle roześmiana i rozkrzyczana. Sztanga wydawała się cięższa po trzytygodniowej przerwie, rękawiczki uwierały.

Huknęła muzyka, popłynął rytm. Poruszył, rozkołysał, rozpalił mięśnie, wzmocnił tętno, obudził ból. I trwał, oplatał, otulał, naglący, wymagający.

Strumyczek potu załaskotał plecy, nim spłynął w dół. I skończył się czas, a zaczęło trwanie, cudowna chwila zamknięta w słonej kropelce.

Zmęczenie - o tak. Ból - oczywiście.

I szczęście, najdziksza radość, że się znów tu jest, że się znów walczy z samą sobą. Każde uniesienie sztangi staje się prywatną walką, tak ważną, jakby chodziło o losy wszechświata.

Czym jest szczęście? Kroplą potu i rytmem. Wróciłam.

Komentarze - wybory

wybory

11 January 2004

Podobno przyszłości nie można zobaczyć, gdyż nie istnieje jedna przyszłość. Każdy z naszych wyborów jakoś wpływa na nasze życie, zmienia nasz los.

Gdybym się nie nudziła, nie weszłabym na webinside, gdybym się nie pokłóciła, w moim życiu nie pojawiłoby się kilka osób i nie prowadziłabym bloga. Gdybym nie poznała tych osób, moje życie byłoby uboższe o kilka rozterek, wzruszeń, uśmiechów. O parę marzeń...

Czy to miało jakiś wpływ na linię mojego życia? Czy zasadniczy bieg jakoś się zmienił?

Tak bardzo staramy się, żeby nic się nie zmieniło. A może nawet gdybyśmy się nie starali, i tak wszystko potoczyłoby się ustalonym rytmem?

A może nie boimy się spełnienia marzeń, tylko utraty złudzeń? Chcemy, by nasze życie toczyło się tak, jak uważamy za stosowne. Boimy się realizacji naszych zachcianek, dusimy impulsy. Czy takie życie można nazwać pełnym?

I od drugiej strony: czy kierowanie się każdym impulsem, bez przewidywania zagrożeń, może doprowadzić do szczęśliwego zakończenia?

"Co by było, gdyby...". No właśnie, jeśli nie sprawdzimy, nigdy nie będziemy wiedzieć. Albo sprawdzimy i może zmienimy tor naszej linii życia, niekoniecznie na ten właściwy. Nadal nie wiem.

Kiedyś dojdę na rozstaje drogi zwanej przeznaczeniem i zatrzymam się w w rozterce. Każda droga bez powrotu i nie wolno się obejrzeć i nie wolno z niej zawrócić, bo może skamienieć serce...

Komentarze - publikacja

publikacja

10 January 2004

Piszę publikację. Pod koniec maja w Międzyzdrojach ma się odbyć konferencja na temat informacji i pomyślałam sobie, że nie byłoby głupio się na nią wysłać. Więc dziś od rana piszę.

Zaczęło się od tego, że zaczęłam przeglądać materiały i... doszłam do wniosku, że temat mi nie pasi. Co gorsza, nie ten temat od publikacji, ale ten od całego doktoratu. Zrobiłam sobie więc przerwę, aby ochłonąć i pomyśleć.

Zajęło mi to całe przedpołudnie i zaowocowało wymyśleniem nowego tematu. Pełna werwy i zapału położyłam się więc na tapczanie, żeby się zastanowić, jak to powiązać z publikacją. Po godzinie już wiedziałam, siadłam i napisałam wstęp, a potem z rozpędu jeszcze pół strony. Ustawiłam margines na 1,5, wyszła cała strona, poczułam dumę.

Tu babcia zapowiedziała obiad, więc trzeba było przerwać. Podczas obiadu pogadywałam sobie z Larkiem, a potem jakoś nie mogłam się zdobyć na pisanie, więc zarządziłam myślenie koncepcyjne. Koło 17 wróciłam do pracy i wymodziłam jeszcze pół strony. Genialnie.

Jak tak pójdzie dalej to zdążę z publikacją na te konferencję... ale za rok.

Komentarze - Prezent dla milusińskich

Prezent dla milusińskich

09 January 2004

Kupiliśmy kotom drapaczkę. Wydatek rzędu 40 zł powalił mnie z nóg zielonym futerkowym obramowaniem, ale trudno się mówi i drapie się dalej. I tak zapłaciłam mniej niż bym musiała zabulić za nową wykładzinę i tapicerkę do mebli.

Przytargaliśmy dechę do domu. Koty wykazały zainteresowanie nowym nabytkiem, zwłaszcza podczas uroczystego rozpakowywania z worka, bo co jak co, ale torebki to Pysia lubi, a Maciek lubi wszystko, co oznacza Rozrywkę.

Drapaczkę położyliśmy na ziemi, żeby kotki się zapoznały. Kotki z wyraźną radością obserwowały naszą prezentację możliwości skrobania, poszły nawet na ustępstwa i obwąchały cudo. Potem atmosfera zrobiła się nerwowa, bo Pyśka uznała, że też chce sobie drapać, a Maciek się oburzył na takie traktowanie prezentu. Kotek jest kulturalny, jak coś dostanie, to stara się to szanować. Więc poszły w ruch łapy, bo Pysia nie lubi rezygnować z planów.

Do wieczora sytuacja się unormowała, kotka zanurzyła swoje pazurki w nabytek, więc przyszła pora to świństwo na ścianie powiesić. Tak się też stało, przy okazji koty miały kolejną radochę, bo uwielbiają remonty i pracę z młotkiem, śrubkami, wiertarką. Twardo nam więc asystowały, sprawdzały każdy element, kontrolowały wykonanie. Na koniec zaakceptowały nasze wysiłki: każde wspięło się i przejechało łapami po drapaczce. Na znak, że wiedzą, o co chodzi.

A potem straciły zainteresowanie.

Idę spać z myślą, że zrobiłam wszystko, co w mojej mocy. Pozostaje wierzyć w dobrą wolę małych, puszystych potworów.

Komentarze - Dawno, dawno temu...

Dawno, dawno temu...

09 January 2004

W dzieciństwie większości ludzi gościły bajki. Cudowny, zaczarowany świat, w którym dobro zawsze zwyciężało nad złem. Świat czarno-biały, jing i jang, dobro jest piękne i ma jasne barwy, zło jest ohydne i ubiera się w ciemne kolory.

Jaś i Małgosia zabili Babę Jagę w okrutny sposób, Smok Wawelski pękł otruty, a Złego Wilka wypatroszono. Taka jest kara za bycie złym, tak miłosierne dobro karze pokonanych.

Ale mimo wszystko te stare bajki miały niepowtarzalny urok i czar, budziły dziecięcą wyobraźnię, wpajały im pewne zasady moralne. Cieszyły i skłaniały do marzeń.

O czym marzy dziewczynka oglądająca zdeformowane postacie robiące na złość koleżance? Ohydne karykaturki zwierząt wyśmiewające mniejszego? Bezmyślną Barbie idącą na kolejne zakupy?

O czym może śnić chłopiec wychowany na bajkach o Masce, Bat Manie? Oglądający bezsensowne transformersy?

Jacy ludzie wyrosną z tych dzieci? Jakie prawdy niosą nowoczesne bajki, w których dobro i zło jest jednakowo ohydne? Które często nie mają nawet fabuły i są pretekstem do kolejnego bicia się po głowach? I jaka jest alternatywa?

Dzisiejszym dzieciom odebrano marzenia, a dano konsumpcjonizm.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 199 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.