Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Cieśnia

Cieśnia

09 March 2019

Ostatni tydzień minął mi na próbach nieodgryzienia sobie ręki. Człowiek słucha o cieśni nadgarstka, że to choroba zawodowa informatyków, ale dopóki coś go nie pieprznie, to ma wyjebane. Palce czasem mrowią i drętwieją? Nadal ma wyjebane, w końcu co tam, zawsze przestaje, nie? Ćwiczenia? Pojebało! Podkładka pod mysz ze wsparciem nadgarstka? Bluźnierstwo, w końcu musi pasować do klawiatury, nie jakieś tam gówno... 

Aż za którymś razem mrowienie nie ustaje i masz ochotę wyrwać sobie biceps, bo poszło dalej.

Od kilku dni jestem niezwykle zaangażowana w ćwiczenia nadgarstków i barków, lol.

Tak w ogóle to podobno cieśnia nadgarstka trafia się 1% populacji i głównie kobietom. Jak pierdolony halluks - też głównie kobiety. Jakby nam ciota nie wystarczyła. I podobno trzeba mieć predyspozycje do degeneracji stawów i kości. Czyli jak masz halluks to pewnie będziesz mieć też cieśnię i vice versa - podwójne bull's eye. Welcome in my fucking world.

Komentarze - Jakieś tam plany

Jakieś tam plany

28 February 2019

Koniec miesiąca. Powoli klaruje mi się jakiś plan.

Zamówiłam statyw, bo zdjęcia to obecnie najbliższe do pasji, co mam. Spróbuję poinwestować w siebie trochę w tym zakresie. Kto wie, może wyjdzie z tego coś fajnego.

W międzyczasie korzystam ze wsparcia Bartka (fizycznego i mentalnego) i zaczynam ruszać te zastałe kości. Muszę zrzucić kilka kilo i wzmocnić barki, skoro mam targać ten mój aparat przez świat. Lustrzanka jednak waży niemało, jak się ją ciągle ze sobą nosi. 

A tak poza tym.

Nie wiem, skąd u mnie ta potrzeba realizowania kolejnych celów. Czemu nie umiem po prostu cieszyć się tym co jest i chwilą obecną. Bezczynne marnowanie czasu mnie normalnie wyprowadza z równowagi.

A tak jeszcze.

Tęsknię za nimi. W lutym minął kolejny rok bez babci. Czuję się oderwana od wszystkiego, bez Siemianowa, bez ludzi, których kochałam, niczym balon na wietrze. Trzyma mnie jeszcze ojciec i mój środek ciężkości przesuwa się w kierunku Janickiego, ale to nigdy nie będzie ten punkt centralny wokół którego kręcił się mój świat. 

Mój Środek Świata umarł na Niedziałkowskiego 22 lutego 2016 roku. 

I have no roots.

Komentarze - Dzień Kota

Dzień Kota

17 February 2019

Fatalny tydzień zakończył się tak, jak się zaczął. Totalnym wkurwem. Oczywiście przyszła też kara - kto się wkurwia, ten bark spina. Kto bark spina, tego boli i mu ręka drętwieje. Odwieczne prawo.

W pracy się sprzysięgli wszyscy, żeby koniecznie do mnie pisać, kiedy próbuję pracować. W Walętynki mój wkurw osiągnął apogeum. Nowa dziura w podłodze nie poprawiła sytuacji. Musical Crazy For You tym bardziej, wybitnie nie moje klimaty. Dopiero w piątek udało mi się naklepać jakiś kod. No to w sobotę mój szanowny kot nalał na pościel.

Niedziela, niedziela upłynęła nam leniwie. Ava przewalała się po kanapie, Jarek jej towarzyszył, ja momentami też.

I tylko jeszcze bardziej po tym tygodniu nie wiem, czego ja właściwie chcę.

Komentarze - Nosi mnie

Nosi mnie

03 February 2019

Nosi mnie. Spakowałabym się i znów pognała daleko stąd. Niby właśnie kończymy planować Portugalię w kwietniu, ale ja bym zwiała już, teraz. I znacznie dalej.

Duszę się w tym kraju, w tym mieście, w tym mieszkaniu i pracy. Jest mi ciasno. Tygodniowe urlopy zwiększają tylko klaustrofobię. Zawsze jest za mało czasu. Najchętniej wrzuciłabym plecak na plecy i po prostu ruszyła przed siebie. I szła, aż bym miała dość - miesiąc, dwa, trzy lata. Nierealne marzenie.  

Próbuję medytować. Próbuję stworzyć przestrzeń w swojej głowie. Łąka, drzewa, bezkresne niebo usiane milionami gwiazd wracają po kilku oddechach. Wolność. Nieograniczona przestrzeń. Chłód nocy, zapach mokrej trawy. 

A potem znów ten brudny, szary wypizdów w grajdole świata.

Komentarze - Słońce. Drzewa. Niebo.

Słońce. Drzewa. Niebo.

30 January 2019

Mamy tendencję do niepotrzebnego komplikowania rzeczy prostych. Gnamy, szukamy, a wystarczy wziąć głęboki oddech i spojrzeć z dystansu.

Słońce. Drzewa. Niebo.

Spokojny dzień, mimo że z jednych badań przechodzę na drugie. Ale piechotą. Przez park.

Mam w życiu szczęście.

Słońce. Drzewa. Niebo.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233, 234,

Strona 2 z 234

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.