Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - It is too easy

It is too easy

05 September 2003

Każde poszło w swoją stronę. Ja do siebie, on do siebie. Tylko nie wiem, co dalej. Jakoś nic nie czuję. Wiem, że powinnam czuć: żal, może smutek, resztki miłości, tymczasem nie ma nic.

Istnieje szansa, że w to po prostu nie wierzę. Że to do mnie nie dotarło i dlatego, nic nie odczuwam. Ale wydaje mi się, że to jednak nie to. Miłość umarła w te wakacje. Jeśli jakaś jeszcze była, to w te wakacje się jej pozbyliśmy. Zbyt dużo obojętności, zbyt dużo samotnych wieczorów. Mnie już z nim nic nie łączy, nawet nie jest mi smutno. W sumie jesteśmy sobie tak obcy, że moglibyśmy zacząć od nowa :) Tyle, że mi się nie chce.

Teraz się dopiero czuję zagubiona, bo nie wiem, co powinnam zrobić. Skoro nic nie chcę robić...

A ten idiota dał mi wolną rękę. Zamiast stać tu z kwiatami, walić wyznaniami, mówić, jak mnie kocha, że jego życie beze mnie nie ma sensu, poszedł do pracy, napisał mi na gg, że mu zależy i że jak będę chciała pogadać, to mam dać znać. Co z tym gościem jest nie tak? W sumie, co z nami jest nie tak? Chyba jednak obojgu nam jest obojętne co dalej. To w takim razie to nie ma sensu...

Komentarze - Switch off this fucking world!

Switch off this fucking world!

04 September 2003

Dziś się zastanawiałam, czy jednak śmierć nie jest dobrym pomysłem. Albo katatonia... Wszystko, tylko nie ten pieprzony świat. Nie świat, w którym zostałam tak skopana...

Cały ten tydzień to jeden wielki koszmar, to klęska za klęską. To ludzie, którzy zamiast mnie wspierać, jeszcze mnie dobijali. Ci, na których powinnam móc liczyć, zgnoili mnie podwójnie...

Za co ja tak oberwałam? Za co ja będę obrywała dalej, bo to się jeszcze nie skończyło. Jeszcze pora na moich rodziców.

Już nigdy, nigdy nie zrobię nic dla kogoś. Brzmi jak obietnica. Już nigdy nie zrobię nic dla kogoś.

Komentarze - I hate suprises

I hate suprises

03 September 2003

Mroziu przyjechał do Warszawy.

Totalne zaskoczenie, choć stan mój bliższy był furii niż radości. Przecież to totalnie głupie, żeby bez uprzedzenia wsiąść w samochód i przyjechać po kogoś do innego miasta. Z drugiej strony to jest też totalnie desperackie, a ja mam słabość do desperatów. Tylko teraz nie wiem, co dalej... Pogadać z nim i go odesłać do domu, czy zabrać się z nim...

Nie chcę dłużej siedzieć w tej cholernej Warszawie. Denerwuje mnie tu wszystko. Zwłaszcza fakt, że wyjechałam nie z własnej woli w środku życiowej katastrofy. Czemu ja zawsze próbuję spełniać czyjeś oczekiwania? Alex i Baśka byli niezadowoleni. A ja im życzę kogoś takiego, kogoś, kto dla ratowania związku będzie gotowy przejechać pół Polski tylko po to, żeby porozmawiać. Życzę im kogoś, kto będzie ich po prostu akceptował, bezgranicznie... Choć oni tego nie potrafią...

I mam już dość. Dość niezdecydowania, ulegania innym. Dość wysłuchiwania krytyki. Dość wysłuchiwania, że moje wybory są bez sensu, że każdy inny wybrałby lepiej. Kurwa mać, a co komu do tego, co ja robię ze swoim życiem??? It's my life...

Komentarze - Sameone just for me...

Sameone just for me...

02 September 2003

Ktoś tylko dla mnie...

Ktoś, kogo mogłabym pokochać, jak wariatka. Nie wierzę w jego istnienie. Co jest lepsze? Zaryzykować i może stracić wszystko, czy zadowolić się tym, co jest?

"Lubię, co mam, ale to nie znaczy, że mam to, co lubię."

Odwieczny problem. A jeśli nigdy nie będę miała tego, co lubię? Jeśli nigdy nie znajdę tego kogoś specjalnie dla mnie?

To wcale nie jest takie łatwe odejść od kogoś, z kim się dzieli tyle spraw. Ale jeśli zostanę... Chciałabym być odważna. Chciałabym stwierdzić: "a co mi tam!". Tylko, że ja wcale nie jestem dzielna. Jestem małym tchórzem, który boi się samotności. Boję się, że jeśli zostanę sama, nie będę umiała z tego wyjść. Że zamknę się w swoim pokoju, otoczę pracą i wirtualnym życiem. Tak jak Lark. Tylko czy ktoś mnie wtedy uratuje?

Ktoś tylko dla mnie... Ale co będzie, jeśli ten ktoś nie pokocha mnie?

Komentarze - Overprotected

Overprotected

02 September 2003

I tell 'em what I like
What I want
What I don't
But every time I do I stay corrected (...)

I don't need nobody
Tellin me just what I wanna
What I what I'm gonna
Do about my destiny
I Say No, No
Nobody's telling me just what I wanna do, do
I'm so fed up with people telling me to be
Someone else but me

Dokładnie tak się czuję. To moje błędy, moje życie i mój świat! Nikomu nic do tego! Jak potrzebuję rady to o nią proszę. Nie chcę rady, chcę... nie powiem. Może lepiej, żeby zostało niedopowiedziane... Może się spełni...

Overprotected, Britney Spears

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 226 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.