Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Manifest

Manifest

03 March 2005

A ja mam słabość do tej Pani. Na tyle dużą, że mogłabym zmienić dla niej preferencje... Spróbować zmienić przynajmniej. W każdym razie straszliwie mi się podoba. A tak poza tym... cisza i spokój. I tylko buractwo mnie wnerwia, ale to nic nowego. Plecy mnie bolą straszliwie. To chyba widać, bo nawet Aga na mnie pokrzykuje, żebym się wyprostowała. Jutro przed stepem idę na siłownię - trochę je rozruszam. Pewnie przydałoby się je też porozciągać, ale nie mam jakoś zaparcia. Kłamię. Nie mam z kim iść, a w sobotę bez motywacji z innej strony się nie ruszę. I tak Mrozia widuję incydentalnie i przeważnie jedynie w niedziele, więc chociaż te parę godzin sobotnich chcę go mieć dla siebie. Jakoś łatwiej mi było go niekochać niż kochać. Obejrzałam "Bliżej". Dobry film.
Komentarze - APEL

APEL

01 March 2005

Mój ojciec walczy wytrwale o oprogramowanie dla swojej szkoły. "Za oknami biały świt, ruszają ośnieżone tramwaje, to nowy dzień nam nastaje. Wchodząc dziś na świata strony, nie zapomnij i o niej - www.gimnazjum4.szczecin.pl. Dodaj głos w konkursie eduseeka, komuś dasz radość, ktoś na to czeka." KONKURS Wystarczy kliknąć koło Gimnazjum nr 4 w Szczecinie. Podziwiam go, tak po cichu, pewnie bym mu o tym nie powiedziała wprost, bo to jakoś dziwnie. Jednakże coraz częściej łapię się na tym, że chciałabym, żeby Mroziu miał w sobie cząstkę mojego ojca. Moja siostra pewnie by się z tym nie zgodziła. Moja mama ciągle na niego narzeka. A ja... ja go po prostu cholernie lubię. Czasem trzeba spojrzeć ponad czubek własnego nosa.
Komentarze - What the heck?!

What the heck?!

26 February 2005

Uczelnia uszczęśliwiła mnie nowym przedmiotem: "Organizacja i zarządzanie w organizacji wirtualnej". Masło maślane. Do tego "aż" 10 godzin ćwiczeń i 10 godzin laboratoriów, w różnych salach. To torpeduje każdy pomysł tych zajęć. Nie wiem, co ja z tymi ludźmi zrobię. Już pomijając bezsensowność przedmiotu, brak jakichkolwiek narzędzi (przecież nie każę im pracować na Symfonii, a MS Visio zobaczą jedynie w przelocie!), to ja jestem zupełnie do tego przedmiotu nie przygotowana. Moja wiedza w tym temacie w skali 10 stopniowej wynosi 2. Od rana siedzę i się douczam, a jutro mam nauczać innych. Paranoja. 5 spotkań w semestrze i oni mają z tego coś wynieść? Co?! Chyba komputery jedynie... Ignorantka nauczająca innych ignorantów [ściana]. Rany, no i co ja mam z nimi zrobić?
Komentarze - Agnieszka Czajkowska - artystycznie

Agnieszka Czajkowska - artystycznie

23 February 2005

Choroba wpływa na mnie twórczo: poprawia moje wyczucie kolorów i pomysłowość (Elmin, nie śmiej się). Wykorzystuję to więc, dopóki mogę, pomijając drobną niedogodność, że wszystko robię w słodkich różach i błękitach, a dopiero potem poprawiam na inne tonacje. Jakoś mi pasują te dwa kolory, no co ja zrobię :] Oto wynik: Agnieszka Czajkowska - artystycznie
Komentarze - Pacjentka

Pacjentka

21 February 2005

No to jestem chora. Żadna grypa, nie, nie, to by było za proste. Od razu płucka i gardełko. Mówić nie mogę, kaszleć nie mogę, wychodzić na dwór i pić zimnego też. Ale się przynajmniej wyjaśniło, co mnie tak w płucach ostatnio cisnęło podczas wysiłku. Psychiczny pacjent jestem :] No cóż... Zostałam udomowiona. A niech tam - idę pograć. Jak chorować to z oddaniem :]

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 144 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.