Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Live your own life

Live your own life

22 May 2015

Blizny przeszkadzają. Czuć normalnie, myśleć normalnie, decydować normalnie. 

Gdzie kończy się indywidualność, a zaczyna odrzucenie? Jak bardzo można być z kimś, nadal będąc sobą? W którym miejscu bycie sobą uniemożliwia bycie z kimś?

Czy tysiąc puzzli coś tworzy, jeśli jeden kawałek nie pasuje? A co jak nie pasuje kilka kawałków? W którym momencie puste miejsca w układance niwelują cały wysiłek?

Czy chcę ponownie ryzykować, że to, co dla mnie jest kwintesencją życia, nie będzie dla kogoś innego? A może lepiej wycofać się już na początku?

Ile z tego to moje prawdziwe wątpliwości, a ile wynika z ostatnich lat? Ile to po prostu strach?

Lata zmarnowane na błaganiu o zauważenie, o bycie kimś więcej niż sprzętem...

Moja umierająca Mama, niespełniona do końca...

Mój zrezygnowany Tata podczas Wigilii...

"Mieliśmy tyle planów i tyle z tego mamy."


Nie przywiązywać się, nie odkładać na później, nikomu nie dać się zatrzymać.

Nie wiem, dokąd gnam. Ale pędzę. Kark skręcę, ale już nikt mnie nie zatrzyma. 

Zatrzymać samą siebie mogę tylko ja. Ale czy chcę?

Live your own life, for you will die your own death. 

Komentarze - Wyjazd

Wyjazd

21 May 2015

Wyjechać chcę. Już, teraz, natychmiast, najlepiej jutro. Znów w podekscytowaniu wręczyć paszport przy odprawie, poczuć jak wbija mnie w fotel start samolotu, znajome piknięcie, gdy osiągnie pułap.

Lądowanie, nieważkość w żołądku i chwila niepewności, gdy koła dotykają ziemi. A potem już tylko bagaż i nagle wychodzi się w inny, obcy świat. 

Temperatura, światło, zapachy odmienne niż w domu. Obcy język atakujący zmysł słuchu. Inne jedzenie, inne widoki, inni ludzie. I czas płynący inaczej, wolniej, szybciej, pełniej. 

Ucieczka stąd. 

Naprawdę o tym marzę...

Komentarze - Endings

Endings

17 May 2015

Coś się kończy, coś się zaczyna.

Coś, co się zaczęło, też się powoli kończy.

Chyba... chyba nawet jestem na to gotowa. 

Jak wszystko to wszystko.

A to nawet nie połowa roku.

Komentarze - Love is...

Love is...

13 May 2015

Takie proste a takie trudne...

Love is in small things

Puuung from Korea: "Love is in small things" (more)

Komentarze - Stół

Stół

09 May 2015

A jednak powoli zaczynam stawać na nogi. Nadal nie jest za dobrze, ale zaczynam widzieć dno pod warstwą mułu. To znaczy, że jest skąd się odbić.

Pięć godzin na kolanach na podłodze zaowocowało stworzeniem biało zielonego stolikowego cuda, które powiedzmy sobie szczerze, jest paskudne. Za to idealnie nadaje się do robienia zdjęć jedzenia. Pod warunkiem, że będę robiła zdjęcia na leżąco. I pod dziwnym kątem. Ale jednak. Montaż tej paskudy sprawił mi mnóstwo przyjemności. 

Któregoś dnia kupię tu sobie fajny stół. Taki, który potem zabiorę ze sobą w inne miejsce. A potem w kolejne i kolejne. Ciepły, drewniany, który będzie nabierał charakteru z każdą rysą i nie będzie potrzebował obrusów, żeby być pięknym. Będzie mój, niezależny od otaczających mnie ludzi, niezależny od miejsc i mebli. Będę przy nim jadała obiady i czytała książki, będę na nim fotografowała potrawy, przy nim będą siadali moja rodzina i przyjaciele.

Kiedy obecnie zamykam oczy i próbuję wyobrazić sobie swoją przyszłość, to właśnie to widzę. Niekoniecznie już teraz, ale za kilka-kilkanaście lat. Dom, w którym wszystko jest moje. Dom, z którego wyjeżdżam na wyprawy i do którego wracam. W którym stoją moje małe zdobycze z różnych krajów. W którym biegają dzieciaki mojej siostry, moja siostra z mężem czują się jak u siebie, a ja mam swój azyl, w którym się chowam przed światem. 

Stół to moja pieczęć oznaczająca Dom. Ale to kiedyś, na razie nie mam Domu.

 

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233, 234,

Strona 34 z 234

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.