Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - ....

....

03 April 2015

Za tydzień miną trzy miesiące od śmierci Mamy. Właściwie codziennie chcę jej coś opowiedzieć, z czegoś się zwierzyć, poprosić o radę. I codziennie łapię się na tym, że jej nie ma.

Jest mi dziś strasznie źle. Chciałabym się do kogoś przytulić. 

Znów płaczę w poduszkę.

Zupełnie sama.

Komentarze - ...

...

02 April 2015

Właściwie im dłużej tu jestem, tym dostaję większego pomieszania. Z jednej strony nie chcę spędzać całych dni samotnie, bez możliwości odezwania się do kogokolwiek. Z drugiej jednak coraz mniej jestem przekonana, czy chcę dzielić swoje życie z jakimkolwiek mężczyzną.

Komunikacja z nimi mnie dobija. Niekoniecznie z ich winy. To raczej ze mną jest coś nie tak, bo oczekuję więcej, niż są w stanie mi dać. I nie umiem im tego przekazać. Trudno, żeby czytali w moich myślach.

Próbuję, próbuję, próbuję. A potem sama tracę zainteresowanie. Bo po co próbować, jak i tak z góry jestem skazana na kolejną porażkę. 

Potrzebuję cudotwórcy. Kogoś, kto dosłownie przedrze się przez te moje zahamowania i schizy i gdzieś tam, za tym wszystkim odnajdzie prawdziwą mnie. I może nie ucieknie z krzykiem.

Komentarze - Wczoraj

Wczoraj

01 April 2015

Herbata w pustej kawiarni na końcu drogi.

Krzyczenie na wiatr.

Śmianie się do łez.

Wczorajszy dzień.

To właśnie ja.

Taka właśnie jestem.

Komentarze - Teraz jesteśmy

Teraz jesteśmy

29 March 2015

Tiziano: Aby zrozumieć, kim się jest, trzeba czasu. To nie takie proste.

Folco: Teraz patrzysz wstecz i widzisz drogę, jaką przeszedłeś?

Tiziano: Tak.

Folco: I spoglądając przed siebie, zastanawiasz się, dokąd prowadzi?

Tiziano: Nie, nie ma przyszłości. Przyszłość to puste pudełko, w którym trzymasz iluzje.

Wszystko, co chciałeś zrobić, a czego nie zrealizowałeś, umieszczasz w przyszłości. Pach, pach, pach! Przeszłość jest tylko pamięcią. To zamknięte pudełko, w które włożyłeś, co chciałeś, a pozbyłeś się rzeczy, które ci przeszkadzały.

Przeszłość też nie istnieje. 

Jedyna prawda jest taka, że jesteśmy tu, teraz na łące.

Tu i teraz. Jesteśmy.

Teraz jesteśmy.  

Koniec jest moim początkiem

Tiziano Terzani

Komentarze - Pudełko

Pudełko

27 March 2015

W dawnych Chinach był zwyczaj hodowania świerszczy. Chińczycy mieli na tym punkcie prawdziwego bzika, hodowali takiego świerszcza, żeby na jesieni i zimą przypominał im o letnim słońcu. Bardzo często nosili świerszcze ze sobą, w kieszeni na piersi, w malutkich klateczkach. Klatki były różne, od misternie rzeźbionych w jadeicie, aż po tworzone z maleńkich dyni.

Żeby dynia miała odpowiedni kształt i rozmiar, zamykało się ją w drewnianym pudełku o rzeźbionych ściankach i rosła sobie przejmując parametry pudełka. Klatka na świerszcza sama rosła w klatce...

Nie wiem, w którym momencie dałam się zamknąć w takim wprawdzie wygodnym, ale bardzo ograniczonym pudełku.

Dopiero mieszkając sama, zdaję sobie sprawę, jak wiele mnie utonęło w tamtym związku. Jak wiele nawyków i zachowań, jak wiele przyzwyczajeń oddałam na przestrzeni lat, żeby dopasować się do pudełka.

I teraz, gdy mieszkam sama, odkrywam, że bardzo, bardzo mi ich brakowało.

Półek zawalonych książkami i bibelotami.

Chodzenia spać o dzikich porach.

Jedzenia kiedy chcę i co chcę.

Spotkań z przyjaciółmi.

Oglądania anime.

Zup.

Składania łóżka.

Wylegiwania się w łóżku.

Zakupów, gdy chcę, a nie gdy są zaplanowane.

Włóczenia się po mieście i zatrzymywania na kawę.

Sama się w tamto pudełko wpakowałam, ale nic tam nie było moje. Było nasze, ale bardziej jego niż moje. Bo może się porysuje, bo może się wybrudzi, bo nie będzie pasowało. Więc niczym dynia się dopasowywałam. Z trybem życia, z jedzeniem, ze spędzaniem czasu, z łóżkiem (jak ja go nienawidzę!).

Pierwszy raz od lat jestem u siebie. W wynajętym mieszkaniu jestem bardziej u siebie, niż tam...

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 34 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.