Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - To my dearest friend

To my dearest friend

13 December 2015

To my dearest friend

I stood by your bed last night; I came to have a peep.
I could see that you were crying you found it hard to sleep.
I spoke to you softly as you brushed away a tear,
"It's me, I haven't left you, I'm well, I'm fine, I'm here."
I was close to you at breakfast, I watched you pour the tea,
You were thinking of the many times, your hands reached down to me.
I was with you at the shops today; your arms were getting sore.
I longed to take your parcels, I wish I could do more.
I was with you at my grave today; you tend it with such care.
I want to re-assure you, that I'm not lying there.
I walked with you towards the house, as you fumbled for your key.
I gently put my paw on you; I smiled and said, "it's me."
You looked so very tired, and sank into a chair.
I tried so hard to let you know, that I was standing there.
It's possible for me, to be so near you everyday.
To say to you with certainty, "I never went away."
You sat there very quietly, then smiled, I think you knew...
in the stillness of that evening, I was very close to you.
The day is over... I smile and watch you yawning
and say "good-night, God bless, I'll see you in the morning."
And when the time is right for you to cross the brief divide,
I'll rush across to greet you and we'll stand, side by side.
I have so many things to show you, there is so much for you to see.
Be patient, live your journey out...then come home to me.

By
"Missing You"
Colleen Fitzsimmons ©

Komentarze - Mieszkanie

Mieszkanie

22 November 2015

Próbuję zrozumieć, czego chcę. I z przerażeniem stwierdzam, że mnie na to nie stać.

Ale wiem, czego chcę. Przestrzeni.

Otwartej. Oryginalnej. Jasnej.

I wcale nie chcę jej dużo. 

Ale ma być moja. 

Komentarze - Bez komentarza - nie trzeba

Bez komentarza - nie trzeba

20 November 2015

Komentarze - Siedem lat

Siedem lat

10 November 2015

Siedem lat temu umarła. Siedem lat odkąd jej nie ma.

Wtedy myślałam, że nie mam już po co żyć. Że odebrano mi wszystko, co najważniejsze. Nie wiedziałam, jak przetrwam. 

Dziś patrząc wstecz myślę, że rzeczywiście nie przetrwałam.

Na tej zimnej podłodze, ze stygnącym kocim ciałkiem w objęciach zaczęło się moje umieranie. I trwa do dziś.

Ta gęsta, smolista otchłań na dnie serca ciągle jest. Czasem w środku nocy, czasami za dnia, ciemność we mnie unosi głowę i przeciąga się niczym dymny kot: 

"To nie ma sensu, nic nie ma sensu, wszystko przemija." - mruczy - "Przecież wiesz."

"Wiem, mój mały Złoty Kotku. Wiem."

I nic już nie cieszy jak dawniej. Żadne uczucie nie jest już pełne. I tylko zmęczenie. Cholerne zmęczenie życiem.

"Tęsknię za Tobą, Kasieńko. Złamałaś mnie."

Mój mały Złoty Kotek nie żyje. Mój mały Złoty Kotek...

Komentarze - Moje szczęście

Moje szczęście

31 October 2015

Siedzimy na piwie.

- To dziwne, ale jestem szczęśliwy.

- A wiesz, że ja też?

Śmieszne, jak człowiek potrafi się na coś uprzeć, wmówić sobie i brnąć w to do upadłego. I dziwić się, że ewidentnie coś nie gra i musi ciągle starać się bardziej, wymyślać coś więcej, byleby przykryć rysy na swojej pięknej rzeczywistości.

Nagle... nie odczuwam potrzeby by jeździć w dalekie kraje. Nie chce mi się. Nie mam po co uciekać. Wolę pójść na spacer.

Nagle... wcale nie przepadam za gotowaniem, nie uważam, że to tajemna sztuka uszczęśliwiania rodziny i wcale nie chcę być idealną panią domu. Mam wyjebane. Wolę zjeść zupę z torebki albo sos ze słoika i mieć więcej czasu dla siebie. Albo pójść do restauracji i spędzić dzień gapiąc się na ludzi i świat za oknem.

Nagle... wcale już nie marzę o domu, gdzie będę hodowała zioła i własne warzywka, bosą stopą błądziła w trawie. W nosie mam tę trawę i te marchewki, warzywniak mam pod bokiem i wystarczy. Za to chciałabym dorwać jakieś mieszkanie i zrobić je zajebiście. A potem może sprzedać i kupić następne. Kto wie. 

Generalnie nagle wiem, że kocham moją rodzinę i tego wstrętnego kota też kocham. I że są dla mnie najważniejsi. I że lubię Szczecin, po prostu bardzo mocno lubię Szczecin i wcale nie chcę z niego uciekać. I że lubię żyć pełnią życia - w zabieganiu, kodowaniu, zmęczeniu, niedojadaniu. I lubię spać kiedy chcę i do której chcę.  

Lubię być wolna.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231,

Strona 20 z 231

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.