Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Dilema

Dilema

18 September 2015

Czasem, tak jak dziś, przyszłość wydaje się trudna.

Odrzuciłam szansę na dodatkowe pieniądze i od wczoraj próbuję przekonać samą siebie, że to nie było złe. Że nie ma sensu się zarzynać za niewielkie pieniądze. Ale nadchodzą wątpliwości.

Bo co, jeśli w końcu nie dostanę pracy?

Co, jeśli skończą się projekty i nie pojawią nowe zlecenia?

Co, jeśli zostanę z pensją uczelni i niczym więcej?

Co, jeśli tak na serio nic nie umiem i tylko daję się oszukiwać opiniom z zewnątrz?


I nie pomaga myślenie, że w razie totalnej katastrofy mam oszczędności na przeżycie przez jakiś czas. Że pusty pokój u ojca zawsze mnie przyjmie. Że jakoś do tej pory zawsze były zlecenia i zawsze dawałam sobie radę. Że nie jestem głupia i szybko się uczę, jak mam czas. I że nie mam tego czasu, bo właśnie ciągle jakąś pracę mam.

Czuję się dziś koszmarnie niepewnie.

Komentarze - Urodziny

Urodziny

16 September 2015

Moja Mama skończyłaby dziś 62 lata. Pojechałabym z kwiatami i prezentem, złożyła życzenia.

Zamiast tego zakopałam się w pracy, zaryłam po czubek głowy, żeby tylko nie myśleć.

Nie sądziłam, że można tęsknić tak. Nie dramatycznie, nie ekspresyjnie, jedynie potrzeba i brak. Chciałabym z nią porozmawiać. Pogadać jak zwykle bez sensu. Zobaczyć znów, jak się śmieje.

krzyczę wróć
wołam wróć
plamię
przygryzione wargi
barwą krwi

nie wróciła

Skończyłaby dziś 62 lata. Ale nie żyje.

Fragment wiersza Haliny Poświatowskiej

Komentarze - Humans

Humans

16 September 2015

Pequenino: They never know anything. They don't have enough years in their little lives to come to an understanding of anything at all. And yet they think they understand. From earliest childhood, they delude themselves into thinking they comprehend the world, while all that's really going on is they've got some primitive assumptions and prejudices. As they get older they learn a more elevated vocabulary in which to express their mindless psuedo-knowledge and bully other people into accepting their prejudices as they were truth, but it all amounts to the same thing. Individually, human beings are all dolts.

Hive Queen: While collectively...

Pequenino: Collectively, they're a collection of dolts. But in all their scurrying around and pretending to be wise, throwing out idiotic half-understood theoriesabout this and that, one or two of them will come up with some idea that is just a little bit closer to the truth than is what was already known. And in a sort of fumbling trial and error, about half the time the truth actually rises to the top and becomes accepted by people who still don't understand it, who simply adopt it as a new prejudice to be trusted blindly until the next dolt accidentally comes up with an improvement.

Hive Queen: So you're saying that no one is ever individually intelligent, and groups are even stupider than individuals-and yet by keeping so many fools engaged in pretending to be intelligent, the still come up with some of the same results that an intelligent species would come up with.

Pequenino: Exactly.

Hive Queen: If they're so stupid and we're so intelligent, why do we only have one hive, which thrives here because a human carried us? And why have you been so utterly dependent on them for every technical and scientific advance you make?

Pequenino: Maybe intelligence isn't all it's cracked up to be.

Hive Queen: Maybe we're the fools, for thinking we know things. Maybe humans are the only ones who can deal with the fact that nothing can ever be known at all.

--Orson Scott Card, Xenocide

Komentarze - ...

...

12 September 2015

Nie będę miła tylko dlatego, że mogę kogoś urazić. Nie będę udawała, że jest ok, jak nie jest. Nie przedłożę potrzeb innych nad swoje, bo i tak za często to robię. I nie będę ukrywała, co czuję po to, żeby innym było lepiej.

Mam dość dostosowywania się do innych. Pytania, kiedy inni mają dla mnie czas i na jakich warunkach. Bo przecież ja mam go od cholery. Nie to nie. Nie masz ochoty mnie widzieć? Nie szanujesz mojego czasu? Spierdalaj.

Nie będę uważała na słowa, bo może ktoś je zinterpretuje nie tak. Bo wyłapie z rozmowy tylko to, co chce, a nie to co rzeczywiście mówię. Bo może ton głosu mu się nie spodoba. Skoro interpretujesz to na moją niekorzyść, patrz wyżej.

Nie muszę. Nie chcę. Nie będę. To rzeczywiście straszne, że dla siebie najważniejsza jestem ja.

Mam dość dostosowywania się do innych.

Nie pasuje Ci to? Spierdalaj.

Nikt nie mówił, że jestem miła.

Komentarze - Reflection

Reflection

10 September 2015

Jeszcze mieszkając z Rafałem przez wiele lat marzylam o własnej kawalerce. Właściwie nie wiem dlaczego. To miało być takie tylko moje miejsce, w którym mogłabym się chować, kiedy miałabym wszystkiego dość.

Miejsce, w którym mój kot mógłby drapać moje rzeczy i nie ponosić konsekwencji. Miejsce, w którym bym mogła aranżować ściany po swojemu, kupować koce i poduszki w nie zawsze pasujących kolorach i rozrzucać rzeczy po półkach. 

Moje miejsce. W którym byłabym wolna.

Dopiero po fakcie zdaję sobie sprawę, że samo to pragnienie było sygnałem, że coś jest nie tak. 

Mieszkam sama. Ava drapie niebieski chodnik, którego nie mogłabym mieć tam. Na ścianie wiszą zdjęcia powkładane w plastikowe coś, co samo w sobie trochę straszy. Ale pasuje. Bałagan mam straszny, przynajmniej według moich starych standardów.

Po pierwsze jestem szczęśliwa. 

Po drugie jestem wolna.

Po trzecie nie wiem już, czy umiałabym znów mieszkać z kimś.

Nie chcę tracić tego, co wreszcie mam. Swojego miejsca na ziemi.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 20 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.