Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Snow on The Sahara

Snow on The Sahara

04 February 2005

Tu była notka - jak zwykle ostatnio smutna i zgorzkniała. Traktowała o miłości, rozczarowaniach. Pozostawaniu obok. Schowałam ją. Nie wszystko musi być publiczne, nie każdy ból serca można wyleczyć opisaniem. Nie każde tajemnice można odkryć, nawet jeśli niektóre są już przestarzałe. Ale... But to stand with you in a ring of fire I’ll forget the days gone by I’ll protect your body and guard your soul From mirages in your sight If your hopes scatter like the dust across your track I’ll be the moon that shines on your path The sun may blind our eyes, I’ll pray the skies above For snow to fall on the Sahara. Obiecuję. And no more words, just silence. Winamp: Enigma - Snow on The Sahara
Komentarze - ???

???

04 February 2005

"Miłość nigdy nie jest stereotypowa. A randki, prezenty to też nie miłość, to szablon zachowań. Tak naprawdę każdy miłość postrzega i odczuwa inaczej. Tak naprawdę wyrazem miłości może być walka o kogoś do upadłego, drobne prezenty pozostawiane w dziwnych miejscach, ale także usunięcie się na bok, by nie mieszać w życiu ukochanej osobie." Taka mądra kiedyś byłam. Najlepsze jest to, że kiedy to pisałam, właśnie stosowałam się do tej definicji. Usunęłam się w kąt, jak parę razy w swoim życiu. A parę dni później dodałam: "Stać obok. Poznawać, obserwować, wspierać. Podziwiać. Na każdych warunkach... A gdy słońca blask wzejdzie być co dnia cieniem twoich rąk cieniem twego psa..." Nie umiem. Nie umiem stać obok, nie umiem odejść. Przepraszam.
Komentarze - coraz mniej

coraz mniej

03 February 2005

Słucham opowieści siostry, czytam notki Agaty i myślę sobie, że jeszcze niedawno fitness był bardzo ważną częścią mojego świata. Jeszcze kilka miesięcy temu czwartki spędzałam na nerwowym chodzeniu z kąta w kąt czekając na piątek i zajęcia z Anią. A teraz tylko lekkie ukłucia żalu, gdy inni o Niej wspominają. Pytam siebie dlaczego i nie znajduję odpowiedzi. Bo to, że na dworzu zimno i mokro kiedyś mi nie przeszkadzało. Tak samo jak to, że głowa mnie boli, jestem zmęczona i niewyspana. Kiedyś fitness był sposobem na problemy, a nie jednym z nich. A teraz jest. Poważnym. Mam dosyć tego, że mi się w głowie kręci, że mi słabo, że tracę orientację. Mam dość tego głupiego uczucia, gdy zaczynam się dusić, ciśnie mnie w klatce piersiowej i muszę się zatrzymać. Coś, co było dla mnie jak wyzwolenie, jest teraz męką, bezsensowną walką z własną słabością i zawsze się kończy frustracją i uczuciem porażki! To nie jest tak, że ja nie chcę iść do Active'a. Ja się boję tam iść. Ból głowy, złe samopoczucie, brak czasu, brzydka pogoda to tylko preteksty, które maja ukryć jedno: nie chcę znowu stać pod ścianą, gdy inni roześmiani wirują wokół mnie, nie chcę znów słyszeć tego zatroskanego głosu Anki, gdy pyta, co mi jest. Nie chcę... bo jest mi wstyd. Więc... nie idę. I z każdym dniem mur nieco wyższy i coraz trudniej tam pójść... Z każdym dniem coraz mniej mnie.
Komentarze - Małe a cieszy

Małe a cieszy

01 February 2005

Przyjechała do mnie sztanga. Śliczna. Czarna, z czerwonymi śrubami. Miodzio. York Magic Bar się to cudo nazywa i waży 18 kg w komplecie. Nic strasznego, milusio rzekłabym nawet. Jestem w siódmym niebie. Macham sobie. Znaczy machałam, bo teraz ledwo rączkami ruszam. Szczęśliwa jestem jak świnia w deszcz. Hmm, step by mi się jeszcze przydał, bo pompek na triceps nie mam jak robić... Yyy, to ja już pójdę... pomachać sobie... BTW. Mam nowe portfolio Usagi.pl :).
Komentarze -

31 January 2005

Zbuntowałam się. Długo nie wytrzymałam, swoją drogą. Mam dość straszenia anemią i białaczką. Nie będę jeść wątróbki! Nie i koniec! Tfu, ble, ohyda. Istnieje tysiące produktów zawierających żelazo, wątróbkę wykreślamy. Wy... kre... śla... my... WĄTRÓBKA O proszę... Od razu lepiej ;]

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 147 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.