Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - In the middle of the night

In the middle of the night

22 October 2009

In the middle of the night

Ranek. Za oknem jeszcze ciemno. Wysuwam stopę i czuję chłód powietrza. Więc znów ją chowam, otulam się mocniej kołdrą, skręcam w kłębek na łóżku leżąc praktycznie już w poprzek. Mmmm, ciepło, przyjemnie.

Z kuchni dobiega szczęk szafek, stukot noża, pomrukiwania Avy i dzwonienie łyżeczki o miskę. Śniadanie. Przez uchylone powieki spoglądam w tamtą stronę, ale widzę tylko pierzynę i ciepły blask światła w drzwiach...

... ciepły blask światła w drzwiach, postukiwanie z kuchni, zapach sypanej kawy. Wtulam się w ciepło kołdry, jednocześnie klęcząc i opierając głowę na zgiętych ramionach, kołysząc się lekko i próbując odpędzić sen. Ostrożnie otwieram oczy i zaraz je zamykam, bo tak strasznie chce mi się jeszcze spać, a światło razi. Słyszę kroki, ojciec lekko potrzasa moim ramieniem: "Wstawaj, siódma". Jeszcze w piżamie człapię do kuchni gdzie już stoi dla mnie kawa. Piję, ubieram się, ziewając zapinam obrożę, głaszczę rudy łeb i wychodzimy. Na dworze zimno, trzęsac się czekam niecierpliwie aż Kajtek zakończy spacer i razem, na wyścigi, pognamy po schodach do ciepłego domu.


Szczęśliwa byłam wtedy - z kawą, wierszami i książkami, rozciągnietym fioletowym swetrem i czekoladą maltańską. Czasem, we wspomnieniach nadal głaszczę ukochany psi pysk.

Komentarze - Nie sobota, urodziny kota

Nie sobota, urodziny kota

21 October 2009

Nie sobota, urodziny kota

Ava ma dziś urodziny. Z tej okazji zaczęła świętować już wczoraj, przy okazji bigosu. Z zapałem pomagała czyścić swoją miskę z kawałków wołowiny, a potem w pełni uszczęśliwiona wylegiwała się na swoim fotelu. Brzuchem do góry. I nawet pozwoliła nam pospać rano.

Na szczęście pogoda nam dziś dopisała, więc spacer urodzinowy doszedł do skutku. Obeszłyśmy spory kawał trawników między blokami, eksplorowałyśmy nieznane miejsca, Ava zjadła urodzinową muchę, urodzinowo zaostrzyła pazury na wycieraczkach sąsiadów, zebrała odpowiednią ilość pochwał za całokształt prezentacji i wielkość kity. A teraz siedzi na balkonie i spogląda w dół na swe włości w pełni świadoma, że jest najpiękniejsza, najcudowniejsza i najkochańsza ze wszystkich kotów na ziemi.

Wieczorem odbędzie się uczta na jej cześć. Potem wspólne gonitwy i zabawy, może nawet wygra w kocie zapasy. Potem pogłaszczemy ją chwilę, ona odejdzie z kitą dumnie uniesioną i ułoży się na parapecie, mrużąc złote oczy królowej. Nasza Ava.

Komentarze - Mgła Story

Mgła Story

20 October 2009

Cały Szczecin znów otulony puszystą pianką. Jesień o smaku kremowego cappucino. Przez opary mgły prześwieca na niebiesko niebo. A moje zaprzyjaźnione brzozy na dobre rozstają się z letnią zielenią.

Ava marudzi. Przybiega pomrukując z balkonu niosąc w sierści zapach i wilgoć tego mglistego poranka. Chłód pozostaje jeszcze chwilę po jej przejściu. I smutne wspomnienia jesienią złocące się na ścianie. Inna jesień pachnąca w futerku innego kota. Smutno.

Praca jest. Budzę się rano i zmęczona kładę spać wieczorami. Robię coś także dla siebie - czysto jesiennie. Czasem cofam się o kilka lat wstecz i zastanawiam, co się stało. Czemu mam tak niewiele do powiedzenia, czemu większość moich dni jest jak ten dzisiejszy poranek - zamglona, szara, cicha... I czemu ona... Dość!

Komentarze - Floating Garden

Floating Garden

16 October 2009

Koty z Dąbia
Prezydent naszego miasta ma wizję: w 2050 roku staniemy się Wenecją Północy, zmienimy zalew i okoliczne wyspy w piękne miasto na wodzie. Tymczasem zmieniliśmy się już kilka dni temu i to z porządnym pluskiem. I tylko nikt się nie cieszy.

Nie cieszą się mieszkańcy Prawobrzeża dojeżdżający do pracy. Nie cieszą się nawet Ci, którzy dojeżdżać nie muszą, ale mają pozalewane piwnice. Nie cieszy się straż pożarna, wodniacy i inne służby miejskie.

A chyba najmniej cieszą się koty i ludzie z nimi związani. Ci, co brnęli dzisiaj przez pozalewane tereny i szukali, gdzie koty przetrwały i którym trzeba pomóc. Ci, co po własnej pracy do późna sklejali nowe budki dla kociaków, bo stare zniszczyła woda. Karmicielka, która straciła swoje kociaki - i która jutro pojedzie tam znowu i będzie brnęła w wodzie po pas szukając kolejnych. I wszyscy Ci ludzie, którzy pojadą tam z nią.

Mnie jutro tam nie będzie. Cały dzień spędzę na uczelni, ominie mnie deszcz, chłód, przemoknięte ubrania. Czy ja wyglądam, jakby mnie to cieszyło?

Koty z DąbiaKoty z Dąbia

Komentarze - Pada, pada deszcz

Pada, pada deszcz

03 October 2009

Ano pada. Bębni po żółknących liściach, blaszanych parapetach, smutnych parasolach. Kiedy pada, Szczecin jest szary. Szare płaszcze, kapelusze, parasolki i samochody. W różnych odcieniach i w różnym stopniu nasycenia, ale wszystko bure, bure, bure. Bardziej niż latem, choć i latem Szczecinianie kochają szarość.

Nie wyróżniać się w tłumie, nie wyróżniać na ulicach. Zlać z tłem nijakich murów i nie rzucać w oczy. Ogólnomiastowa nieśmiałość i brak oryginalności.

I tylko lipy złote na przekór manifestujące swą jesienną śmiałość. I pelargonie w oknach i na balkonie na przeciw. Dumne, kopiaste, w pełnym rozkwicie. Kwiaty mojego dzieciństwa. Mojego dorastania. Niezłomne pelargonie, czerwieńsze niż krew...

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 76 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.