Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Alone

Alone

22 April 2015

Mieszkam tu już prawie dwa miesiące. Tak jakoś pomiędzy. 

Niby się śmieję, ale jakoś tak nie całkiem. 

Niby jest ok, ale nie jest. 

Obudził mnie dzisiaj mój płacz. We śnie rozpaczałam tak mocno, że w końcu nie byłam w stanie wydobyć z siebie głosu. Dwa razy płakałam tak w życiu, gdy usta są otwarte, ale gardło zaciska się i nie wypuszcza łkania ani łez. Obudziłam się na suchej poduszce.

Nie umiem Jej opłakać. Nie na jawie. Boję się, że jak zacznę, tak naprawdę zacznę, to rozsypię się na miliony kawałeczków i tym razem już nie poskładam.

Straciłam siebie w tym roku. Z Jej śmiercią, z rozstaniem z Rafałem, straciłam całą mnie.

Czasem Jej zazdroszczę. Ja też już nie mam siły. Zmęczona jestem... 

Komentarze - Avakuacja

Avakuacja

14 April 2015

Ava się przeprowadziła. Ogląda, wącha, próbuje. Jest taka dzielna, że aż mnie zawstydza. Nie doceniałam jej.

Trzy miesiące od śmierci Mamy, półtora miesiąca po przeprowadzce.

Dużo myślę. Dużo się waham. I dużo płaczę.

A przy tym coraz jaśniej wiem, czego chcę. Nie ważne kiedy i z kim. Ważne, że wiem.

Biedny J., który musi tego wszystkiego wysłuchiwać.

Komentarze - ....

....

03 April 2015

Za tydzień miną trzy miesiące od śmierci Mamy. Właściwie codziennie chcę jej coś opowiedzieć, z czegoś się zwierzyć, poprosić o radę. I codziennie łapię się na tym, że jej nie ma.

Jest mi dziś strasznie źle. Chciałabym się do kogoś przytulić. 

Znów płaczę w poduszkę.

Zupełnie sama.

Komentarze - ...

...

02 April 2015

Właściwie im dłużej tu jestem, tym dostaję większego pomieszania. Z jednej strony nie chcę spędzać całych dni samotnie, bez możliwości odezwania się do kogokolwiek. Z drugiej jednak coraz mniej jestem przekonana, czy chcę dzielić swoje życie z jakimkolwiek mężczyzną.

Komunikacja z nimi mnie dobija. Niekoniecznie z ich winy. To raczej ze mną jest coś nie tak, bo oczekuję więcej, niż są w stanie mi dać. I nie umiem im tego przekazać. Trudno, żeby czytali w moich myślach.

Próbuję, próbuję, próbuję. A potem sama tracę zainteresowanie. Bo po co próbować, jak i tak z góry jestem skazana na kolejną porażkę. 

Potrzebuję cudotwórcy. Kogoś, kto dosłownie przedrze się przez te moje zahamowania i schizy i gdzieś tam, za tym wszystkim odnajdzie prawdziwą mnie. I może nie ucieknie z krzykiem.

Komentarze - Wczoraj

Wczoraj

01 April 2015

Herbata w pustej kawiarni na końcu drogi.

Krzyczenie na wiatr.

Śmianie się do łez.

Wczorajszy dzień.

To właśnie ja.

Taka właśnie jestem.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 30 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.