Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Dakishime tai no ni

Dakishime tai no ni

03 February 2004

Jesteś jak księżyc wyraźny, świecisz na moim nocnym niebie

H. Poświatowska

Zmęczenie. Zapach rozgrzanej skóry. Smak soli na ustach. Płynę na granicy sennej ekstazy...

There's no other way for me. Nie ma innej drogi. Za późno.

W ciemności słychać rytm i oddechy innych. Obrót, prawo, obrót, mambo w tył, obrót, dwa kroki w przód, kick, trzy kroki w tył, just...

Ciała falują w rytm, poruszamy się jak marionetki. Patrzę przed siebie w lustro i nie widzę siebie. Przede mną inna dziewczyna tańczy i to jej adidasy widać w ciemnej tafli. Cross, obrót i nagle jestem nią. Te same gesty, te same ruchy, ten sam krok. Zatraca się różnica pomiędzy odbiciami. Jak w pogańskim tańcu, to kim jesteś, dyktuje rytm.

Na krańcach świadomości Ona. Jej ruchy, które nigdy nie będą moimi ruchami. Jej oddech, który nigdy nie zrówna się z moim. Tworzy dysonans, boleśnie uświadamia, że nigdy. Nigdy nie będę jak Ona. Nigdy nie będzie taka jak ja.

Sen się kończy. Cichnie muzyka. Ciężką, duszną kurtyną opada zmęczenie.

To tylko zmęczenie. Nic więcej. Jutro znów będzie dzień. Więc czemu mi tak smutno?

Komentarze - Bajka dla informatyków

Bajka dla informatyków

01 February 2004

Dawno, dawno temu, była sobie mała internautka, a nazywała się Czerwony K-pturek. Codziennie czatowała sobie z przyjaciółmi na kanale #las, aż tu pewnego dnia dostała e-mail od Mamy, w którym było napisane: "Kochana Córeczko, w załączniku przesyłam Ci pliki HTMLowe dla Babci. ZaFTPuj się, proszę, na konto Babci i daj jej te pliki, bo są jej potrzebne, żeby postawić sobie stronę webową. Całuje. Mama"

Tak wiec nasza mała internautka odpaliła sobie Windowsowego FTPa i zalogowała się jako "K-pturek", żeby przesłać babci pliki, które właśnie dostała od mamy.

kurat ściągała załącznik ze swojego konta webmailowego gdy nagle dostała przez ICQa wiadomość od użytkownika o adresie e-wilk@hacker.las.com. K-pturek grzecznie odpowiedział na ICQową wiadomość, na co E-wilk uprzejmie ją pozdrowił i zapytał dokąd to się wybierała. K-pturek odpowiedział:

- Loguje się na konto Babci, żeby przeFTPować parę plików potrzebnych do postawienia własnej strony webowej.

Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetował się na skróty i połączył się z kontem Babci pierwszy. Gdy konto babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto.

Babcia, gdy zorientowała się, że to nie K-pturek tylko ktoś inny, natychmiast skillowała mu proces, ale niestety E-wilk był szybszy. Zrobił jej ICMP flood'a na wszystkie porty, których firewall babci nie pilnował, firewall się "wywalił", a E-wilk zmienił hasło Babci. Potem przyznał sobie prawa ROOTa i zmienił system operacyjny na nowy, który nawet interfejsem przypominał stary system babci. A gdy już wszystko było zainstalowane, rozgościł się na koncie babci podszywając się pod dotychczasowa właścicielkę.

Po chwili załogował się K-pturek i po wejściu na konto babci zorientował się, że coś się tu zmieniło. Zaatakował szybko do babci i zapytał:

- Babciu, a dlaczego masz taką wielką quotę na dysku ?

- Żeby lepiej pomieścić Twoje pliki.

- Babciu, a dlaczego masz taki nowoczesny interfejs graficzny ?

- Żeby lepiej skatalogować Twoje pliki.

K-pturek poczuł, że coś tu jest nie tak:

- Babciu, a dlaczego masz prawa ROOTa ?

- Żeby Cię lepiej scrackować !!!

Po takiej rozmowie nawet mały łatwowierny K-pturek rozpoznał, że to wcale nie Babcia i szybkim whois sprawdziła, że jej rozmówca talkował z konta e-wilk@hacker.las.com. K-pturek natychmiast wysłał e-mail do security@cyberspace.cop.org żeby poskarżyć się na oszusta. Przebiegły E-wilk spróbował zablokować K-pturkowi serwer POP3 przeciążając pamięć, ale na szczęście K-pturek zdążył w porę kliknąć guzik "Wyślij". Po chwili na serwer wszedł Sysop z cyberspace.cop, który błyskawicznie odczytał adres IP E-wilka, zoverride'ował mu prawa dostępu i sam sobie przyznał profil ROOTa. Zanim E-wilk się zorientował, Sysop skillował mu proces i założył bana na całą domenę. A z Trash'a systemu operacyjnego E-wilka udało się odzyskać tabele partycji starego systemu Babci, dzięki czemu można było odtworzyć starą konfiguracje.

Dzięki pomocy K-pturka i dzielnego Sysopa, Babcia mogła dokończyć formatowanie w HTMLu i postawiła wspaniała stronę webową z dostępem 10 kilo na sekundę. Stronę Babci podziwiali wszyscy jak Sieć długa i szeroka, i w krótkim czasie nabili jej rekordową liczbę hitów. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie...

From Internet

Komentarze - Moje boje XP

Moje boje XP

31 January 2004

Po ostatnich zabiegach mających na celu zainteresowanie mojego starego kompa nowymi sterownikami, system ostatecznie odmówił posłuszeństwa. Niby nadal chodził, ale... było dużo "ale", więc postanowiłam bydlaka przeinstalować. Załatwiłam płytkę z uczelni, zainstalowałam, wszystko OK. Aż mnie to zaniepokoiło.

Punkt przywracania. Potem część programów. Punkt przywracania. Łaty na system i tu się zaczęło. System zaczął się wywalać, łaty się nie instalowały. Skanowanie, wirus/trojan "svchos1", przywracanie systemu do punktu przed łatami i zabawa w usuwanie.

Po odłączeniu od sieci, usunięciu wszystkich śladów, przeszukaniu wszystkich płytek, gdzie ja mam ten cholerny firewall, zainstalowaniu (problemy z instalacją, bo komputer odłączony od sieci), wreszcie mogłam przejść do instalacji łat. Już tylko Office i kodeki na dziś.

Czuję się usatysfakcjonowana. Gdyby chociaż raz instalacja systemu przebiegła normalnie i bez zakłóceń, chyba byłabym rozczarowana.

Komentarze - Game over.

Game over.

28 January 2004

Kupiłam sobie Icewind Dale - Heart of winter wydawnictwa CDPROJEKT. Chciałam sobie pograć w coś, co lubię. Pomyślałam że 20 zł to wcale nie tak dużo. Wróciłam do domku zadowolona, zainstalowałam grę i... gówno. Nie działa. Pacze nic nie pomagają. Gra się nawet nie odpala.

Jestem zła. Nigdy więcej oryginałów. Piraty jakie są, takie są, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie działały.

Komentarze - ...

...

27 January 2004

Wrócił. I znów to samo. On by zjadł jajecznicę, więc ja powinnam ją zrobić. Bo on był w szpitalu. A to, że ta jego choroba objawiała się właściwie tylko wysypką, to nie ma nic do rzeczy. On był chory, kobieto skacz.

Nawet rzeczy po wypakowaniu z toreb nie pochował. Nawet mnie nie przytulił, tylko od razu do komputera. Nawet nie spytał, co u mnie. Ale ode mnie wymaga troskliwości.

Dodatkowo wkurza mnie babcia. Ona mu tę jajeczniczkę zrobi. Jestem niedobra, bo się nie krzątam wokół mojego chłopca. A on taki biedny.

A potem mojej siostrze napomyka, że ten mój chłopak to taki niewychowany, taki, siaki, owaki, a jej Kamilek to pewnie ideał. Ja ich zostawię, a sama się wyprowadzę. Niech sobie sami te jajka smażą i gniją w swojej hipokryzji.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 196 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.