Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Pomarańczowy rycerz

Pomarańczowy rycerz

14 July 2004

Uwielbiam to! Co z tego, że ostatnio przechodzę kryzys i czasem nie mam sił? Co z tego, że czasem boli? Co z tego, że nawet śni mi się, że ktoś każe mi się wyprostować? Żyję tym! Mój świat wyznacza Active i fitness, fakt, że robię dla nich stronę, tylko pogłębia to uczucie przynależności. Jestem szczęśliwa. Dzięki temu nareszcie czuję się kompletna, nareszcie nie mam do siebie żadnych pretensji. Jeszcze rok temu ciągle szukałam kłopotów, ciągle się czułam niedobrze sama ze sobą. Nie mogłam znaleźć sobie miejsca, wciąż miałam wrażenie, że nie jestem z tej bajki. I nagle... Znalazłam! To ta! To moja prywatna bajka, specjalnie dla mnie. Jest królewna, i smok, i niebezpieczeństwa i trudy, i nawet zły czarownik. Czuję się na miejscu, wreszcie skompletowana. I kocham to, każdy ruch ręki, każdy krok, każde spięcie mięśni. Ten moment, gdy wybijam się do obrotu i nogi same niosą mnie w czaczę i mambo, chwilę, gdy sztanga podjeżdza pod brodę, a ja widzę, jak napinają się mięśnie ramion. To wspaniałe uczucie, być świadomym swego ciała, panować nad nim, wskazywać mu drogę, dążyć do perfekcji. Czuć się giętkim, lekkim, zdrowym i silnym. Nie umiałabym już bez tego żyć... Świat bez tego byłby pusty, zimny, szary... Znowu czuję ten aromat pomarańczy...
Komentarze - Decyzja

Decyzja

13 July 2004

Zastanawiam się, ile on jeszcze wytrzyma. A może się przyzwyczai? Bo przecież to wszystko zależy od organizacji czasu i dobrej woli. Chyba. Choć przyznaję, że fakt, iż nie ma mnie cztery wieczory w tygodniu, może być irytujący. Tak samo jak moja radosna chęć rozszerzenia tego o kolejne dwa wieczorki. Ale... Wiem, przeginam... Tylko co ja poradzę, że siedzenie w domu i gapienie się w monitor lub ścianę to nie dla mnie? A on tak właśnie chce spędzać czas... I staję przed wyborem: on i nuda albo Ona i pasja mojego życia. Wbrew pozorom to cholernie ciężka decyzja.
Komentarze - ***

***

12 July 2004

No i co, że, kurwa, boli? Będzie, jak ja chcę. Choćbym miała wyrwać sobie ten pieprzony kręgosłup z pleców! Przepraszam za ton, ale ja już nie mogę... To tak potwornie boli... -------------------------------- OK, już mi lepiej. Wypłakałam się pod prysznicem, zrobiłam gorącą herbatę, porozmawiałam z Elminem, jest dobrze. Pora skończyć z mazgajeniem. Plecy pobolą i przestaną, nie pierwszy raz coś mnie boli i nie ostatni. W środę znów się zaprawię i znów będę ledwo chodziła, ale przecież wiem, co robię. Anka chyba też wie, co mi robi. A efekty są widoczne nawet już teraz. -------------------------------- Wracam do pracy. Active czeka, dziś noc w plecy, hehe... A Ona dziś była piekna. W tej szarej, spoconej bluzie i rozciągniętych spodniach - po prostu piękna. Szkoda, że znów odległa...
Komentarze - Active

Active

12 July 2004

Cholera, Active mnie goni. Na razie jeszcze miło i sympatycznie, wręcz życzliwie wykazuje zainteresowanie, ale już wykazuje. A ja nieco w polu przez cholerną salsę. Dziś nocka w plecy. Trzeba to skończyć. Zostały mi trzy działy. Kurwa.
Komentarze - Czas

Czas

11 July 2004

Dodałam kalendarz, bo nigdy nie wiem, jaki właśnie jest dzień. I potem mi się ciężko pisze tytuł. Rany, jak ten czas szybko leci... A rozliczenie doktoratu w polu... A konkurs Activa jeszcze dalej... A strony, które piszę, pod samym lasem... I tylko remont zbliża się wielkimi krokami. Ych...

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 174 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.