Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - If we only live once...

If we only live once...

02 April 2016

Zmęczona. Tak zmęczona, że nic nie ma znaczenia. Nagle nie myślę, nie rozważam, po prostu prę przed siebie w tępym uporze. Większość rzeczy, które budziły moje emocje wcześniej, powoduje tylko obojętność. Lub złość. Dajcie mi wszyscy święty spokój! Ale wychodzę na prostą.

To niesamowite, że odkąd postanowiłam zacząć od nowa, moje życie nabrało takiego rozpędu. Jeszcze dwa lata temu pisałam tutaj, że nic się nie dzieje, nic się nie zmienia, że równie dobrze mogłabym już się położyć do trumny, bo każdy dzień jest taki sam. A teraz nie ma miesiąca bez nowych wyzwań i doświadczeń.

Wreszcie mam to, co mnie napędza. Adrenalinę, nerwy, decyzje i działanie. Czasami jestem w histerii ze strachu lub zmęczenia, czasem wpadam w potworną depresję, ale jedno jest pewne: nie mam czasu na marazm.

Nowa praca jest świetna. To wyzwanie, rozwój, nauka, a jednocześnie niezależność i samodzielność. Marzyłam o czymś takim i dostałam. Staję na głowie, by tego nie zaprzepaścić.

Nowe mieszkanie również jest wyzwaniem. Spełnia wszystkie moje wymogi a jednocześnie... wyzywa moją inteligencję. Zobacz: masz park pod nosem, komunikację miejską, 5 minut do centrum, nowe budownictwo, aneks kuchenny i mnóstwo światła ale... wykaż się: wymyśl co ze mną zrobić, bo z półokrągłą ścianą nie będzie łatwo. Nie jest łatwo. Ale za to już je kocham. Przez to wiem, że gdy skończę, będzie moje.

I daję radę. Także dlatego, że w tym wszystkim mam wsparcie, jakiego nie miałam od lat. Ojca, Baśki i Jarka. Także przyjaciół. Mam przy sobie ludzi, którzy mówią - działaj, w razie czego jesteśmy, pomożemy. I takie wsparcie jest bezcenne.

Jestem szczęśliwa. Wykończona, przerażona i zajebiście szczęśliwa.

And I had the week that came from hell,
And yes I know that you could tell,
But you?re like the net under the ledge,
When I go flying off the edge,
You go flying off as well

If we only live once, I wanna live with you...

Komentarze - ...

...

27 March 2016

Planuję, kombinuję, pracuję.

Pojutrze zakładam firmę, rozliczam podatek, znajduję księgową, podpisuję Eneę i SEC.

W weekend mam zajęcia. Planuję rozkład mebli. Umawiam się z Agata Meble.

6 kwietnia lecę na spotkanie do Szwajcarii. To już za niecałe 2 tygodnie!

Włos mi się jeży na głowie, że wszystko się dzieje tak szybko.


Gdzieś, pomiędzy tym wszystkim On. Oczy, ramiona, uśmiech. Dziwnie tak, w zaganianiu. Czuję się nierzeczywiście.

Komentarze - Snapshot

Snapshot

17 March 2016

Nowa praca i 0 czasu dla siebie.

Żyję na adrenalinie.

Dostałam kredyt.

W poniedziałek mieszkanie.

We wtorek notariusz.

Nie mam weekendu.

Padam na ryj.

Kurwa, lubię to O.o

Komentarze - Żółw

Żółw

11 March 2016

Czuję się jak pierdolony żółw. Uparcie brnę do przodu, bo jestem zbyt tępa, żeby się zatrzymać. Noga za nogą. Cały czas do przodu. Sunący debil.

Nawet nie umiem wpaść w depresję, bo mimo że wszystko jest do dupy, ja nadal lezę. 

Dostałam pracę. Od zakupu mieszkania dzieli mnie tydzień. Znów się wykończę w dwóch robotach i z remontem. Mam ochotę umrzeć. To jedyna szansa, że wreszcie odpocznę.

Ale lezę. Nadal kurwa lezę. Nic mnie nie cieszy, nie wiem po co to robię, ale robię.

Pierdolony żółw, ot co.

Komentarze - Days like this

Days like this

08 March 2016

Sometimes there are days like this. I wake up early, play with a cat, drink morning coffee - oh, that fabulous smell - and surf through the net. I am not angry or irritated by FB posts about endless diets, how-I-am-better-because-I-am-running, politics or what someone I-don't-fucking-care-who-is said that I have to read to blow my mind. To tell the truth, I am quite happy.

And then the realization comes... I need to go to work. To work... NOW it blows my mind. For goodness sake, WHY?

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227,

Strona 11 z 227

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.