Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Dziedziczka

Dziedziczka

26 April 2016

Zostałam dziedziczką. Ćwierćdziczką w sumie, ale jednak. Oficjalnie 1/4 Niedziałkowskiego jest moja.

Kolejny akt notarialny zamiast osoby, którą się kocha. I znów morze formalności, jak to w tym kraju. Nie można wszystkiego w jednym miejscu, o nie, trzeba biegać, załatwiać, płacić. Płacić, płacić, płacić.

A w maju... w maju wystawię moje dziedzictwo na sprzedaż. I odetnę ostatni korzeń mojej rodziny. Kiedyś najsilniejszy, a teraz... cień tego, czym był. 

Zostanę bez korzeni.

Sprzedaliśmy Siemianów. Sprzedamy Niedziałkowskiego.

Nic nie zostanie. Zupełnie nic. 

Komentarze - Kwiecień mija

Kwiecień mija

22 April 2016

Dni mijają jakoś tak szybko. Wstaję wcześnie, pracuję, znów coś dopinam, załatwiam, uciekam na wieś i już wieczór.

Uczę się odwróconego życia. Pracy rano, załatwiania i rozrywki popołudniami. Tak wiem, to normalne życie innych ludzi, ale ja nie lubię tak. 

Lubię kawiarnie, gdy nikogo nie ma. Puste parkowe alejki. Zakupy bez tłumów, powolne, nieśpieszne. Czas dla siebie.

Myślę, że wrócę do tego wkrótce. W końcu mogę, nikt mi nie każe pracować od 8 do 16. Nikt mi nie każe pracować w domu. Mam pseudowolność na luźnej smyczy.

Życie jest dziwne.  

Komentarze - We are Ziggles

We are Ziggles

13 April 2016

Well, we are.

Some of the best days in my life. Funny that. 

Where is the catch? I am gonna die, I am gonna die...

Komentarze - If we only live once...

If we only live once...

02 April 2016

Zmęczona. Tak zmęczona, że nic nie ma znaczenia. Nagle nie myślę, nie rozważam, po prostu prę przed siebie w tępym uporze. Większość rzeczy, które budziły moje emocje wcześniej, powoduje tylko obojętność. Lub złość. Dajcie mi wszyscy święty spokój! Ale wychodzę na prostą.

To niesamowite, że odkąd postanowiłam zacząć od nowa, moje życie nabrało takiego rozpędu. Jeszcze dwa lata temu pisałam tutaj, że nic się nie dzieje, nic się nie zmienia, że równie dobrze mogłabym już się położyć do trumny, bo każdy dzień jest taki sam. A teraz nie ma miesiąca bez nowych wyzwań i doświadczeń.

Wreszcie mam to, co mnie napędza. Adrenalinę, nerwy, decyzje i działanie. Czasami jestem w histerii ze strachu lub zmęczenia, czasem wpadam w potworną depresję, ale jedno jest pewne: nie mam czasu na marazm.

Nowa praca jest świetna. To wyzwanie, rozwój, nauka, a jednocześnie niezależność i samodzielność. Marzyłam o czymś takim i dostałam. Staję na głowie, by tego nie zaprzepaścić.

Nowe mieszkanie również jest wyzwaniem. Spełnia wszystkie moje wymogi a jednocześnie... wyzywa moją inteligencję. Zobacz: masz park pod nosem, komunikację miejską, 5 minut do centrum, nowe budownictwo, aneks kuchenny i mnóstwo światła ale... wykaż się: wymyśl co ze mną zrobić, bo z półokrągłą ścianą nie będzie łatwo. Nie jest łatwo. Ale za to już je kocham. Przez to wiem, że gdy skończę, będzie moje.

I daję radę. Także dlatego, że w tym wszystkim mam wsparcie, jakiego nie miałam od lat. Ojca, Baśki i Jarka. Także przyjaciół. Mam przy sobie ludzi, którzy mówią - działaj, w razie czego jesteśmy, pomożemy. I takie wsparcie jest bezcenne.

Jestem szczęśliwa. Wykończona, przerażona i zajebiście szczęśliwa.

And I had the week that came from hell,
And yes I know that you could tell,
But you?re like the net under the ledge,
When I go flying off the edge,
You go flying off as well

If we only live once, I wanna live with you...

Komentarze - ...

...

27 March 2016

Planuję, kombinuję, pracuję.

Pojutrze zakładam firmę, rozliczam podatek, znajduję księgową, podpisuję Eneę i SEC.

W weekend mam zajęcia. Planuję rozkład mebli. Umawiam się z Agata Meble.

6 kwietnia lecę na spotkanie do Szwajcarii. To już za niecałe 2 tygodnie!

Włos mi się jeży na głowie, że wszystko się dzieje tak szybko.


Gdzieś, pomiędzy tym wszystkim On. Oczy, ramiona, uśmiech. Dziwnie tak, w zaganianiu. Czuję się nierzeczywiście.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228,

Strona 11 z 228

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.