Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Deszczowa wariacja

22 July 2004, Zakopane

Mgieł opary
otulają górskie szczyty
Toną w chmurach
świerki uskrzydlone

W mojej duszy
tyle jeszcze
ścieżek nieodkrytych
tyle ścieżek niezbadanych
tyle marzeń nieziszczonych
tyle smutku jeszcze

Serce swoje łzami pieszczę,
w ciemną zieleń chowam ręce
zakręcona jak w piosence
ciągle szukam własnych myśli.

Ciągle szukam własnej drogi
przez otchłanie własnych smutków
Tonę we łzach
po malutku
po cichutku

Taka deszczowa wariacja...

Jutro spojrzę na te słowa
nowy ranek i ja nowa
znów nie będę
pamietała
co wyrazić przez nie chciałam.
więcej

Przyjaciele

22 July 2004, Szczecin

Znów samotność
w ciszę mnie obleka
Noc się śmieje za oknem
- przyjaciółka stara
i Księżyc blady błyszczy
a w tarczy zegara
znowu czas przemija
wstęgą pyłu szarą.
Czekam. Znowu czekam.

Były dni słoneczne
pogodne jesienie
i niemal zapomniałam
przyjaciół imiona
lecz znowu smutny księżyc,
kawa i śmiech nocy
i znów mnie samotność
wiedzie między cienie.
"Ja zawsze będę z Tobą..."

Znowu jestem sama...
więcej

Szeptem...

06 July 2004, Szczecin

Szeptem...
nawet myślę tak...
by Ciebie nie spłoszyć...

By spojrzenie Twoje
tego nie widziało...
Aby moje usta ruchem nie zdradziły,
by te słowa ciężkie
zostały milczące...

Szeptem, cicho, najciszej...
Nie powiem, że kocham...
więcej

Requiem dla Małej

20 June 2004, Szczecin

Poczucie winy mnie strąca
w piekieł otchłanie
W trzepocie ptasich skrzydeł
szukam zapomnienia,
patrzę, jak się zrywają
w przestrzenie bezkresne.
Moje myśli opadły -
- nie ma przebaczenia,
wczoraj, dzisiaj i jutro
Ty nawiedzasz mnie we śnie.

W kocim futrze Cię szukam,
miękkie gładzę ręką,
łez potoki powplatam
w moc Twego pomruku.
Byłam kiedyś dla Ciebie
i Ty dla mnie byłaś...
Teraz pusto koło mnie,
teraz kroczę samotnie,
stukot kroków żałobnych,
stukot kroków na bruku...

Nie ma Ciebie
- ja jestem
i wiem, co to przekleństwo.
Rozpłynęłaś się w ciszy
przeszłaś między cienie,
a ja nadal pamiętam

A JA NADAL PAMIĘTAM

W mrocznych snach mnie nawiedza
Twe odległe mruczenie.
więcej

Kobiety

24 April 2004, Szczecin

Kim byłybyśmy bez piersi?
Bez bioder zaokrąglonych?

My - matki, żony, kochanki
walczące o przetrwanie

Siedzimy dumne i wyprostowane
noga na nogę
i spódnica w sam raz za krótka

i gdy subtelnym gestem
rozchylamy uda
Panowie tego świata klękają przed nami

My - niewolnice bogów
wypełnione rozkoszą
naczynia, które zdolne są kierować światem
i gdy zmęczeni Władcy
zasypiają potulnie
trzymając w ustach nadal
zaśliniony sutek

My prężymy się jeszcze
uśmiechając w noc

Dziwki własnego serca
Prostytutki marzeń
kochanki zapatrzone w rozkoszy objęcia

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,

Strona 5 z 34

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.