Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Przesilenie

27 March 2006, Szczecin

Chciałam napisać wiersz
by słowa spętać.
Uwolnić się z jazgotu
który wciąż w głowie słyszę.
Chciałam napisać poemat
- o czym? nie pamiętam.
A wokół mnie znów cisza...

Ziemia mgłami oddycha.
więcej

W rytmie kroków - Ty

17 January 2006, Szczecin

Bo nie istnieje nic,
proszę, uwierz mi,
nie ma nic...
ni smutku, ni gniewu czy łzy
gdy w żyłach,
gdy w sercu i w głowie,
gdy w całej mojej osobie
króluje rytm...

Obiecam Ci,
że gwiazd tysiące
może do stóp Ci lec,
i zachodzące słońce,
żarem wypełni Ci krew...
wystarczy chcieć

A jeśli kiedyś zapomnisz
lub zgubisz sens
pamiętaj to,
że nie ma nic
zaufaj mi...
bo nie ma nic
kiedy jest rytm
i kiedy w rytmie
istniejesz Ty...
więcej

Świerki

08 July 2005, Velky Slavkow, Słowacja

W moim mieście nie ma szczytów ostrych
i strumieni nie ma rozdzwonionych,
brak tam świerków dumnych i wyniosłych,
we mgle spalin stoją szare domy.

Pewnie można kochać nawet miasto:
samochody i gwar na ulicach,
ciągły pośpiech pośród witryn blasku
co przyćmiewa szczęścia blask w źrenicach.

Pewnie można lubić szare życie,
miłość znaleźć można w ludzi tłumie
i nie tęsknić, i nie śnić o świerkach.
Pewnie można...
ale ja nie umiem.
więcej

Dom

08 July 2005, Velky Slavkow, Słowacja

Gdybym miała narysować dom,
dach miałby spiczasty,
okiennice malowane w kwiaty.
Ściany białe, pachnące wapnem,
pod oknami krzewy i rabaty.

Gdybym miała narysować dom,
z winoroślą pnącą się po ścianie
i z jabłoni sadem rozśpiewanym,
wonią chleba z sieni buchającą
i ze starym, omszałym żurawiem.

Gdybym miała narysować dom,
z psem łaciatym bym go rysowała,
z kotem białym siedzącym na ganku,
z kanką mleka...

z Twoją twarzą za lekką firanką...
więcej

Śnić

03 July 2005, Zakopane

Czasem po prostu chciałabym
umieć zapomnieć
o tym, co boli.

Po prostu zasnąć i się nie zbudzić...
zostać w krainie, w której nie czuję
Wtulić się w smutku słodkie ramiona
łzy w nich osuszyć
uśmiechy zgubić
i trwać w marzenia swe otulona.

Tu egzystuję.

A może w bajce
byłoby miejsce by iść na całość
być wreszcie sobą
bez zawahania
i wolność chłonąć, której tu mało.

Któregoś zmierzchu znów zamknąć oczy
i nie podnosić już więcej powiek
i żyć marzeniem
i żyć wspomnieniem
złudą, majakiem,
nieocuceniem
i śnić, jak gdyby
wieczność
istniała.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,

Strona 3 z 34

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.