Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Świerki

30 March 1996, Szczecin

Nie umiem zapomnieć
zapachu świerków -
w głębinie duszy
zielone gałęzie
wyciągają do słońca

I jeśli powiew wiatru -
jest pięknie
Jeśli deszczu kropla -
to lekko...

świerków zielone gałęzie
pod śpiącą powieką
więcej

Nie zatrzymasz mnie

25 February 1996, Karpacz

Chcesz mnie zatrzymać, wyciągasz rękę
na próżno - nucąc swoją piosenkę
odchodzę w dale
wciąż dalej
dalej
w mrok.

Krzyczysz, twe usta zroszone łzami
zbytnio spokojne życie nie mami
ale mnie nuży
ja chcę podróży
w noc.

Zbyt późno...

pada deszcz
szumią drzewa
przede mną góry
za mną ulewa
ja sobie śpiewam...

Zbyt nagle...

rzuca mną wiatr
napełnia żagle
o jak wspaniale!
nie groźne dale
twój krzyk w mej głowie...

W przydrożnym rowie
ja nie odpowiem
i tylko cicho
zanucę sobie
i pójdę drogą
noga za nogą
w dzień.
więcej

Murowaniec

25 February 1996, Karpacz

Noc w moim mieście bywa granatowa
i bywa szara w chmur puszystej szacie,
różowa, światłem lamp pomarańczowa,
czasem ponura albo smutna raczej.

Inną wspominam: te gwiazdy srebrzyste,
słońce krwawo niknące pośród skalnych szańców
i niebo, niebo czarne, przepastne i czyste;
z nocy tę najpiękniejszą - noc na Murowańcu.

Błyski rosy na świerkach, wiatru cichy powiew,
kule cierpkiej jagody z czarnym niebem w górze
i rozkosz w traw szeleście i w tym jednym słowie,
pachnącym leśnym dzwonkiem i piękniej niż róże.

Boli serce, gdy ten dźwięk do niego powraca,
wywołując pod rzęsą kosodrzewin taniec
i brzęczy, szumi głośno, jak strumieni praca,
jedno, piękne, najczystsze słowo - Murowaniec
więcej

Pielgrzymy

20 February 1996, Karpacz

W Pielgrzymach wyniosłych
wiatr szalał
i drzewa wyrosły
w szczelinach

Na miękkim mchu
wśród głazów ostrych
pęki swych włosów stroi jarzębina

U góry słońce świeci
z chmur opada rosa
i dumne stoją murem
przed słońcem, chmurą, wichurą
zakochane Pielgrzymy
w jarzębiny włosach
więcej

Uczta

20 February 1996, Szczecin

Koronowane głowy opadły w dół
łasica z grzbietem płowym
i słońca zachód sierpniowy
nakryty stół

Nieżywy
łuk bażanta
i kula pomarańczy
szumiące wino...
przy wtórze kapiącej wody
zalewającej schody
faun tańczy

Koronowane głowy
księżyca łuk sierpniowy
skrzy się pogięta korona
sączy się wino
faun tańczy
bażanty wśród pomarańczy
srebrny nóż w piersi barona

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,

Strona 23 z 34

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.