Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

Rozterka

18 October 1997, Szczecin

Przeklinam telefon za ciszę
wtulam głowę w poduszkę
i płaczę i krzyczę
by zabić strach

Ta niepewność tak boli, tak boli
tak rwie
gdzieś w płucach, gdzieś w sercu
przepływa przez krew

Tak czy nie?

A za oknem
niebo czyste jak łza
pachnie wiatr

Nie czy tak?

Kategorie: rozsterki,

więcej

Jak dorożka z Gałczyńskiego

13 October 1997, Szczecin

Krwi gorąca,
krwi namiętna.
I już nie wiem,
nie pamiętam:
ja to byłam, czy nie byłam.

Jak bieguny przeciwstawne,
jak anody i katody,
niby różni, a jednacy...
Słońce topi lód.
Co znaczy
dziwny smutek w Twoich oczach?

Krople deszczu na warkoczach
tych topoli, co płaczące...
Serce dzikie,
serce wrzące
i już nie wiem,
nie pamiętam.
Noc to była,
noc zaklęta.

W bramie ciemnej
wśród kasztanów
pani dała usta panu.
Księżyc płonął złotem w górze,
pan tej pani podał różę.

I nie było nic ważnego:
granie wiatru,
deszczu krople...
Pani moknie, czy ja moknę?

Krwi gorąca,
krwi namiętna.
I już nie wiem,
nie pamiętam:
ja to byłam, czy nie byłam...
więcej

Antagonistki

02 June 1997, Szczecin

Wspomnienia tak szarpią:
tamte noce i tamte dni,
słońce i księżyc,
woda i skała,
ja i ty.

My - dzikie antagonistki -
przeciwko bogom i niebu
podnoszące pięści.
Dzisiaj pokornie szlocham,
gdy przez okno zagląda księżyc.

Tam w dziwnym upojeniu,
gdy rosa była jak wino.
Dziś smutno spoglądam na zdjęcie:
kim jesteś promienna dziewczyno?

Antagonistki dla świata,
teraz dla siebie samych...
Byle doczekać do lata,
gdy się spotkamy.
więcej

Ta noc

25 May 1997, Szczecin

Była to noc spokojna
zatopiona w mgławicowym pyle
taka jedna noc
co otula jak koc
zmusza ludzi do marzeń
i tyle

Była to noc kojąca
ramionami otaczała miasta
które spały cicho
bojąc się oddychać
pośród pól rozległych
i basta

Była to noc upojna
wiatr zaklęcia dał listkom
tak niewinnym jeszcze
wstrząsanym przez dreszcze
namiętności lub strachu
i wszystko
więcej

Pożądam

05 October 1996, Szczecin

Pożądam
w tym jednym słowie
tęsknoty piersi
i taniec bioder
- pożądam -

Ust tchnienie
otula szyję
jak wiatr jak wiatr
i miękko
zębami smakuję
rosę zastygłą w brwiach

Pożądam
w tym jednym słowie
ogrom rozpaczy
i sny

Pożądam
kropla wody
na końcu rzęsy drży.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,

Strona 20 z 34

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.