Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
więcej

XXX

20 April 2001, Szczecin

Ten wiersz dedykuję
Tobie
na przekór niebu

przeciwko niebu,
którego
kochać nie trzeba
...
a wieczorem
po dniu parnym
znów otworzę okno
rozsunę zasłony...

czekasz na mnie?
biegnę myślą w dal
przed siebie
i do ciebie
na zachodzie dziś pogodnie
słychać zaśpiew fal

ja cię czekam
tu w tej stronie
gdzie się niebo
stroi deszczem
i nie widać słońca blasku
ani gwiazd na niebie ciemnym
a w wichurze czasem słychać
jak wraz z tobą śpiew dal...
więcej

Szczęście

18 March 2001, Szczecin

Znów za oknem wichura wiosenna

ani pierwsza ni ostatnia tego roku.
Kot znudzony na tapczanie ziewa
idzie światem wiosenna ulewa
a w mą duszę wreszcie spływa spokój.

Myślę sobie: ach, znowu to samo
Znowu wróble na gałęziach mokną

Nie ma Ciebie
nieprzytomnie
tulę się do dobrych wspomnień
szepczę cicho
w poduszkę
„Dobranoc”

Och, to będzie noc zamknięta w Tobie
noc oddechu, którym mnie okrywasz

Gwiazdy w chmurach
nie śpią
świecą poprzez
ciemność

A ja wreszcie wiem
„Jestem szczęśliwa”.
więcej

Cienie i wiatr

18 March 2001, Szczecin

Piszę dziś wiersz
poemat o tym
jak eksplodował
cały mój świat!

To było wczoraj
błysk, potem ciemność
a teraz tylko
cienie i wiatr.

O wietrze mogę pisać najpiękniej
ma bowiem chłopak szaloną głowę
w drzewach zawodzi
a w kroplach dzwoni
czasem zaś słychać go rżeniem koni
i ciągle myśli przyzywa nowe

cienie zaś ciche są i matowe
o niczym nie śnią
przypominają...
_ _ _

To tylko cienie, cienie i wiatr.
więcej

Zawirowania

24 February 2001, Szczecin

A świat mój zbyt realny?

Realny aż do bólu.
Kroplami krwi przecieka
przez rozstawione palce.

Czy wczoraj kiedyś było?
Czy jutro będzie jeszcze?
I czy dzień, który mija,
przemija już na zawsze?

Mój umysł wciąż wiruje
i ciało me się kręci
i nawet każdy uśmiech
powraca do mnie wreszcie.

Jak wiele takich wspomnień?
Jak wiele wyobrażeń?
I ile jeszcze zdołam
w me słowa wlepić treści?

Obudzę się z letargu,
otworzę wyobraźnię,
a w ognie przedwieczorne
wmiesza się błękit ranków...

Mój okrzyk rozpaczliwy
w świergocie wróbli zgaśnie.
Odbicie mojej twarzy
w zapachu majeranku...
więcej

XXX

14 December 2000, Szczecin

Rozkochałam Cię
w sobie
na przekór nadziei
i czasami
myślę
że skłamałam
niebu.

Kategorie: miłość,

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34,

Strona 14 z 34

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.