Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Filmy

Filmy

26 October 2003

Wczoraj ucięłam sobie z moim mężczyzną dyskusję o filmach. Skrytykowaliśmy sporo dzieł, a przy tym doszliśmy do jednego spostrzeżenia:

Produkcja polska pod tytułem "Wiedźmin" stworzyła nowy rodzaj dramatu: dramat widza.

Nic dodać, nic ująć...

Komentarze - Oszukać przeznaczenie...

Oszukać przeznaczenie...

14 September 2003

Właśnie skończyłam oglądać "Final Destination I" ("Oszukać przeznaczenie I"). Drugą część filmu obejrzałam już jakiś czas temu. W sumie była o wiele lepsza od pierwszej, co mnie nieco zdziwiło. Zazwyczaj jest na odwrót. Jakiś omen?

Ogólnie w obu częściach chodzi o to, że jeden z głównych bohaterów przewiduje wypadek, w którym zginie wielu ludzi i ocala w ten sposób kilkoro z nich. Jednak niedoszłe ofiary nie są zbyt długo niedoszłe, bowiem Śmierć zabija ich po kolei używając wielu naprawdę śmiercionośnych zbiegów okoliczności. Kluczem do przeżycia jest zwracanie uwagi na znaki. Można powiedzieć, że spostrzegawczość jest tu naprawdę vitalnym problemem. Jak ktoś się uratuje, kolejka przeskakuje do następnego i tak w kółko. Aż do usr... Śmierci.

Zabawne, temat przeznaczenia wraca do mnie jak bumerang ostatnio. Czy człowiek żyje niezależnie, czy kierują nim siły wyższe? Czy można oszukać przeznaczenie?

Obie części filmu raczej nie skłaniają do takich przemyśleń. Pokazują jedynie niezwykłą pomysłowość ich twórców oraz ich iście grobowe poczucie humoru. Mimo to polecam, szczególnie drugą część, niezłe kino.

Komentarze - Sadness, hatred, love, fun... I need them all...

Sadness, hatred, love, fun... I need them all...

24 August 2003

Obejrzałam Equilibrium. Niesamowity film, do tego trafił idealnie w mój nastrój. Dawno nie oglądałam filmu nie mogąc się doczekać zakończenia.

Świat bez uczuć. Bez gniewu, zazdrości, agresji i nienawiści. Ale też bez miłości, radości, emocji wywoływanych wschodem słońca. Czy warto zapłacić taką cenę za usunięcie uczuć negatywnych? Czy warto stać się bezduszną marionetką tylko po to, żeby nie cierpieć?

Lubię moje życie wypełnione całą paletą uczuć. Tych dobrych i tych złych. Czym bowiem jest radość bez smutku? Jak docenić jej wartość, kiedy się nie zna jej przeciwieństwa? Dlatego ważne, jest żeby w życiu poznać jak najwięcej uczuć, by czuć jak najsilniej, z całej duszy...

Equilibrium - świat bez uczuć, czyli martwy świat. Ja się nigdy nie dam zamknąć w takim grobowcu. Bo każde uczucie jest wartościowe, nawet samotność, nawet cierpienie. Dziś tęsknię, choć nie umiem umalować jego snów... Wiem, że żyję...

1, 2,

Strona 2 z 2

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.