Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - W górach

W górach

31 March 2021

A jak się mieszka w górach? Inaczej.

Nie biegam po nich jak kozica na co dzień, bo jednak pracuję, ale weekendy są wypełnione górami. I nawet jeśli czasem spędzam cały dzień na kanapie z książką, za oknem dumnie wznosi się Giewont.

Poza pracą prawie nie używam komputera.

Oglądam Pingwiny z Madagaskaru i New Amsterdam, czytam. Odpoczywam od świata.

Czy mam jakieś wielkie przemyślenia? Nie bardzo. Po prostu trwam w tym jednym momencie, daleko od świata i stresów. Jak ten Giewont.

I boję się powrotu.

Komentarze - Uwaga, uwaga

Uwaga, uwaga

22 March 2021

Niedługo zniknę.

To nie jest kolejny post z marudzeniem. To ostrzeżenie :)


Niedługo zniknę, ponieważ home.pl postanowiło odłączyć obsługę starego PHP i wszystkie moje strony wyjebią na pysk.

Ale to nie jest zła wiadomość. To tylko okazja, żeby trochę tu posprzątać i wrócić z nowszą wersją. Nie bardzo nowszą, bo nie mam ani chęci ani czasu, ale parę rzeczy przydałoby się poprawić/pozmieniać.

Więc pewnie za jakiś czas wrócę, wszystko zależy od tego, jak szybko Jarek podniesie PHP 5 do najnowszej wersji.

Może potrwać. Lol.

Komentarze - Do zobaczenia

Do zobaczenia

15 March 2021

Miałam dziś świętować urodziny. Zamiast tego siedzę i zastanawiam się, jak wredne potrafi być życie. To nie tak miało być. 

Wydaje nam się, że jesteśmy wieczni. Że ludzie, których kochamy, będą koło nas zawsze. A potem przychodzi nagłe przebudzenie. I żal za te wszystkie chwile, których było za mało i których już nie będzie. 

To nie jest pożegnanie, wujku. To tylko Do widzenia. Kiedyś się jeszcze spotkamy.

Komentarze - Birthday wishes

Birthday wishes

15 March 2021

Czuję się jak pierdolony żółw.

Uparcie brnę do przodu, bo jestem zbyt tępa, żeby się zatrzymać. Noga za nogą. Cały czas do przodu. Sunący debil.

(...)

Ale lezę. Nadal kurwa lezę. Nic mnie nie cieszy, nie wiem po co to robię, ale robię.

Pierdolony żółw, ot co.

--- Marzec 2017


Sama siebie czasem zaskakuję. Skąd we mnie tyle agresji? I co ja mam do tych biednych żółwi?


Bo tak między nami, to obecnie nadal jak ten żółw lezę. Mało co mnie cieszy, mało co rusza, ale to chyba niekoniecznie żałoba. Ja chyba tak po prostu mam, że już dawno skończyłam z ekstatycznymi achami i ochami. Żyję tak trochę pomiędzy cienistą melancholią a słonecznym ukontentowaniem. 

Tak trochę tylko w pół.

Ucieczka w góry miała mi zapewnić to ach, ale musiałabym tu przyjechać jako ktoś inny, żeby tak było. Kocham chodzić, kocham naturę, ciężar plecaka i zmieniający się szlak. Ale widok na Giewont szczerze mnie nudzi. Jak ten żółw - muszę być w ruchu, bo zwykłe życie, nawet z górami w tle, to tylko szara rzeczywistość.

Myślę, że na ten syndrom ucieczki nie pomógłby nawet dom w Chiang Mai czy willa na Bali. Nie zatrzymałby mnie widok na Fuji ani ciepłe Morze Śródziemne. Po chwili zawsze gna mnie dalej. 

Chciałabym... chciałabym kiedyś się zatrzymać i poczuć, że nie chcę już nic więcej. Że mężczyzna przy boku, widok z okna, aromat kawy z własnego kubka to jest właśnie to. Że pożegnałam swoją samotność.  

Takie życzenie urodzinowe. Kto wie, może się kiedyś spełni? 

Komentarze - Spełniać marzenia

Spełniać marzenia

12 March 2021

Kolejny tydzień w Zakopanem. Planujemy zostać do połowy kwietnia.

Próbowałam określić się, czy tego właśnie chcę, ale ostatecznie poszłam za ciosem i Jarkiem. Nie wiem, czego chcę. Właściwie to nie ma znaczenia.

Powrót do domu oznacza dla mnie obecnie jedynie zmianę miejsca, nie nastroju. Jasne ściany, duże okna mam również tutaj. Tyle, że widok inny.

Jeszcze rok temu wyjazd i praca z innego miejsca na ziemi były dla mnie ogromnym marzeniem, o którym mogłam gadać bez końca. Obecnie jest mi to obojętne. Realizuję marzenia siłą rozpędu, bo tak naprawdę ja nic już nie chcę.

Bez Avy nie mam domu. Bez Avy nie mam celu.

I czuję się potwornie samotna.

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208, 209, 210, 211, 212, 213, 214, 215, 216, 217, 218, 219, 220, 221, 222, 223, 224, 225, 226, 227, 228, 229, 230, 231, 232, 233, 234, 235, 236, 237, 238, 239, 240, 241, 242,

Strona 2 z 242

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.