Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Deszcz

Deszcz

03 May 2010

Nad Szczecinem pada deszcz. Mokną zielone brzozy o długich, wiotkich gałązkach. Krople skapują z pozwijanych główek mleczy i zlepiają pierwsze dmuchawce w żałosne chmurki. Dzika wiśnia zakwitła na różowo i teraz mokry aromat kwiatów rozwiewa lekki wiatr. Ziemia paruje ciężkim, odurzającym zapachem wiosny.

Lubię taką pogodę. Ostrą zieleń liści przetkaną szarością nieba. Rytmiczne postukiwanie kropel o parapet. Fakturę wilgotnego, kociego futerka.

Mroziu serwował dzisiaj śniadanie: jajecznicę i kawę. Teraz się goli w łazience. Ava pomaga, jak umie (a nie umie), więc co chwila dobiegają mnie kawałki ich konwersacji. Leniwy poranek.

Gdybym miała dom z ogrodem, za chwilę założyłabym żółtą pelerynę, żółte kalosze i poszła przez mokrą trawę pomiędzy pachnące drzewa. Dotykałabym mokrych liści, zbierała wilgotne płatki dzikiej róży na konfiturę. A potem siadłabym na werandzie, otulona kocem, z kubkiem gorącej herbaty w dłoniach. I nic więcej nie byłoby mi trzeba do szczęścia.

Tymczasem niedługo 7 maja. Kłucie w sercu narasta już od kilku dni. I jeszcze ta decyzja. Akurat w piątek... Uwierzyć w przeznaczenie?

Komentarze - To co mnie napędza...

To co mnie napędza...

27 April 2004

Każdy ma jakieś cele przed sobą, coś, czego pragnie. To daje mu siłę, by żyć, by codziennie budzić się rano, wstawać, istnieć. Ludzie bez takiego celu są jak żywe trupy. Idą przed siebie z pustymi oczami, z martwą duszą...

Mam dużo celów w życiu. Wytyczają mi ścieżkę, którą kroczę. Czasem... czasem na chwilkę tracę ją z oczu... zatrzymuję się i rozglądam. Tak, to tu. Znów wracam na szlak. Kiedy indziej wokół mnie kłębi się mnóstwo celów i celików, które przesłaniają mi drogę. Roztrącam je jak motyle i idę dalej... Tam w oddali lśni moje pragnienie, cel, do którego zmierzam. Cel celów. Bez niego... nie istnieję. I zrobię wszystko, by go osiągnąć.

Uczelnia? Tak. Webmastering? Też. Fitness? Oczywiście. Anka? Heh, nawet cele trzeba czasem czymś osłodzić.

Na końcu drogi - moje marzenie. Lśni... Jego istnienie rozświetla mą duszę. Moje oczy nigdy nie będą puste... Nigdy nie upadnę, zawsze się podniosę i pójdę dalej...

Bo trzeba być wiernym swemu marzeniu. Do końca. Zawsze. Po śmierć.

Komentarze - Arumina Seren

Arumina Seren

15 September 2003

Cierpliwość jest czymś, co trudno mi opanować. Nie lubię czekać, nie mam tyle silnej woli, żeby coś realizować krok po kroku. Plany są nie dla mnie, bowiem potrafię rozchrzanić nawet najlepszy plan. Zawsze działam spontanicznie, pod wpływem chwili.

Czy to źle? Nie sądzę. W moim przypadku to się sprawdza. Płynę z prądem i jakimś trafem omijam wszelkie przeszkody. Jeśli w jednym miejscu jest ich za dużo, odbijam w odnogę rzeki i płynę dalej z nią.

Czy to oznacza, że rezygnuję, gdy na drodze pojawiają się trudności? Nie wiem. Czasami po prostu lepiej sobie odpuścić. Poczucie zwycięstwa mnie nie pociąga, bo ja nie szukam wyzwań. Ja po prostu jestem, żyję swoim tempem i swoim życiem. Mój nurt jest spokojny, wręcz senny. Będzie, co ma być. Ważne, żeby żyć w zgodzie ze sobą. Coraz pogodniej patrzę na świat...

A jednak moje marzenie powoli się spełnia... To dopiero początek i jeszcze długa droga przede mną... Ale jest coraz lepiej... Moje marzenie... Niebieskie jak niebo za oknem...

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.