Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - Żałość

Żałość

27 November 2003

Chciałam napisać tu, jak wkurzają mnie ludzie, którzy są dorośli, ale zachowują się jak dzieci. To miała być notka o szacunku, kulturze i odpowiedzialności. Nie napiszę nic.

Skruszą się bowiem góry i wyschną oceany. A głupota jest, była i będzie...

Za poetą Jaskrem bodajże...

Komentarze - ... before ...

... before ...

27 November 2003

Ludzie mają zadziwiającą zdolność do migania się od różnych rzeczy, często nieuniknionych. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć odkładania spraw na później. Osobiście nie lubię, jak mi coś wisi nad głową. Zawsze uważałam, że jeśli muszę coś zrobić, to lepiej żebym zrobiła to jak najszybciej i miała święty spokój. Chyba jednak należę do nielicznej grupy osób...

Komentarze - Święto Zmarłych - Uciecha Żywych

Święto Zmarłych - Uciecha Żywych

01 November 2003

Nienawidzę idealistów. Nienawidzę ludzi mało inteligentnych. Nienawidzę ludzi z przerostem dobrych chęci.

Nienawidzę ludzi - bo ludzie są stadem. Stado zawsze idzie razem. Stado podąża zawsze w tym samym kierunku. Stado je, śpi, rozmnaża się razem. Stado to stado, idzie tam, gdzie jest prowadzone.

Ludzie są właśnie tacy. Dają sobą kierować. Żyją grupowo. Dziś Święto Zmarłych, więc wszyscy popędzili ze zniczami na cmentarz. Każdy miał dziś chwilę zadumy, każdy stwierdził, że cmentarz wyglądał niesamowicie i bajkowo. Na blogach wysyp jakiś wspomnień o tych, co odeszli.

Nie rozumiem tego pędu, kiedy nagle sobie ludzie przypominają o swoich najbliższych i lecą posprzątać nagrobki, choć przez cały rok nawet raz tam nie byli. Po prostu nie rozumiem.

Tysiące lampionów, nagrobki obłożone kwiatami, które więdną i nieposprzątane gniją przez następny rok. Czy to naprawdę ważne, ile się świeczek zapali? Ja pamiętam o swoich zmarłych na co dzień. Nie chodzę ze zniczami, bo nie sądzę, żeby to było potrzebne.

Ja pamiętam.

I nigdy sobie nie wybaczę, że nie pojechałam w tamte wakacje na wieś. Nigdy sobie nie wybaczę, że w tym roku w czerwcu nie miałam czasu, żeby się zainteresować, że wtedy w grudniu bałam się odpowiedzialności.

Nie potrzebuję Święta Zmarłych, by pamiętać...

Komentarze - Shock...

Shock...

09 September 2003

Niektórzy ludzie są dla mnie naprawdę odkryciem. Spotykam ich na swojej drodze i czuję się zadziwiona. Tak różne charaktery, tak dużo cech, których nie ma nikt wokół mnie. Tak różne zachowania, tak różne reakcje.

Zrobiłam sobie ostatnio eksperyment naukowy: Czy można poznać człowieka przez Internet?

Można, można doskonale go poznać. Do tego stopnia, że później łatwo przewidywać jego ruchy. Ludzie lubią pochlebstwa, zainteresowanie, zabarwienie erotyczne w rozmowach, nutkę fascynacji i podziwu. Lubią się komuś wypłakiwać w rękaw, robić plany, a co by było gdyby, zwłaszcza, gdy nie wykracza to poza bezpieczne gdybanie. Wiem to, bo sama taka jestem. Ludźmi jest bardzo łatwo sterować.

Oglądałam dziś Wiadomości. Były w nich wyniki sondy, kto obecnie by wygrał wybory na prezydenta. K. nie była niespodzianką. Nie zdziwił mnie też L. Jak tak popatrzeć na naród jako całość, to to jest stado owiec. Ludzie wybierają tego, kto jest dobry albo... najgłośniej krzyczy.

K. nie trzeba tłumaczyć. A L.? Co z tego, że jest prymitywny? Co z tego, że jest chamski? Wykrzykuje hasełka, które trafiają do prostych ludzi. Co z tego, że z punktu ekonomicznego, z punktu widzenia Państwa, wykonanie kroków, jakie on proponuje, jest niekorzystne? Że on ma rozwiązania tylko krótkookresowe? Prości ludzie myślą tylko w kategoriach TU i TERAZ, nie zastanawiają się, co dalej. I dlatego na razie to on ma widoki na prezydenturę.

Ale gdyby teraz na arenę wszedł ktoś nowy. Ktoś, kto zdobyłby sympatię wszystkich, kto by szokował, ale nie zrażał. Kto dałby po prostu dobry show. Czy sytuacja by się nie zmieniła? Dobry wygląd, prezencja, odpowiednio zaplanowane działania. Huhuhu! Prezydentem zostaje Mr. Shock!

Małysz na prezydenta :) Wszystkich by przeskoczył :)

1, 2,

Strona 2 z 2

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.