Lubię góry. Ciężar plecaka i równy rytm kroków. Krople deszczu na skórze i drzewa. Podróże, sushi i moją kuchnię. Kocham koty. Dobrą książkę, półsłodkie wino. Leniwe popołudnia. Moją pracę.

Chciałabym być jak Esme Weatherwax, bliżej mi jednak do Agness Nitt - ona miała swoją Perditę, a ja mam moją Usagi...
Komentarze - ... zmęczenie ...

... zmęczenie ...

03 December 2003

Zmęczona jestem. Potwornie. Dopiero się obudziłam, ale mogłabym jeszcze pospać. Dopadła mnie własna głupota, a myślałam, że dam radę doczekać do świąt...

HI/LO Advance wczoraj był jak objawienie. Po dziesięciu minutach piruetów byłam zielona i nie wiedziałam, w którym kierunku są drzwi. Po piętnastu oświeciło mnie: dopóki się myśli o stawianiu nóg i muzyce, nie rzyga się przy kręceniu. Dotrwałam do końca. I wyłożyłam się na najprostszej rzeczy pod słońcem.

Anka nas pocieszyła: w sobotę będzie lekarz na sali. Istnieje szansa, że mnie nie wyniosą. Cool.

Wróciłam o 22:30, jak zwykle cała mokra. Mroziu wpadł na genialny pomysł i wybraliśmy się do parku na spacer. Ja z mokrą głową. On - z grypą. Czwórka nas była.

Łaziliśmy wkoło Jasnych Błoni i rozmawialiśmy o religii, wierze, Iraku. O fanatykach: wiary, pieniędzy, potęgi. Wróciliśmy koło północy.

Kolano znów boli. Nasmarowałam jakimś świństwem na stawy. Ma wytrzymać, aż będę miała czas iść do chirurga. Od paru lat nie mam na to czasu.

Sportowiec przed zawodami odpoczywa, by zregenerować siły. Nie należy się uczyć tuż przed egzaminem. Przed dużym wysiłkiem należy wypocząć. Ja to wszystko wiem - tylko nie stosuję. Dzisiaj Step Advance.

Komentarze - ... waiting ...

... waiting ...

27 November 2003

Znów dziś tam pójdę... Znów zacznę czekać godzinę przed... To takie uczucie, które zaczyna się w koniuszkach palców. Świadomość, że już za chwilę trzeba wyjść, minąć kilka ulic, wejść po schodkach i... już się jest.

Ciepło ścian i światła znów we mnie uderzy i poczuję się tak, jakbym tam chodziła już całe życie, a nie tylko 3 miesiące.

A potem... Rytm, ruch i krzyk. Jej krzyk.

I tak w półmroku, świecąc tylko ubraniami, odstawiałyśmy w rytm układ... w pewnym momencie zapomina się o świecie - tylko równe uderzenia nóg na stepie tworzą rzeczywistość... I ten głos Anki tuż przy uchu... "Właśnie tak "...

Albo mi się nudzi albo się zakochałam.

Komentarze - ... motywacja ...

... motywacja ...

26 November 2003

"Świetnie sobie radzicie." Pochwała od Niej. Cholernie miłe uczucie.

Komentarze - I am happy sometimes...

I am happy sometimes...

26 November 2003

Siedzę i patrzę na kroplę potu ściekającą mi z włosów...

Kap...

Nadchodzi następna i jeszcze jedna...

Kap, kap...

Jest mi ciepło i przyjemnie. Patrzę jak wilgotna skóra paruje... Rozleniwienie zastępuje powoli gorączkę mięśni... Rozwiązane buty leżą na podłodze... Obok kurtka i bluza... Podniosę je kiedyś... Za chwilę... nie teraz...

Odgarniam mokre włosy... Przymykam oczy...

Enya - Watermark...

Spać...

Zaczynam odczuwać chłód... Tak reaguje organizm doprowadzany regularnie do granic swoich możliwości... Żyję na granicy energetycznej... Już nawet nie mam co spalać... Zimno... i tak ospale....

The principles of lust...
are burnt in your mind
Do what you want...
do it until you find... ...
love ...

Enigma - Principles of Lust... w moim ciele gra...

Ciemność, cisza, chłód, muzyka, głos...

Nie chcę prysznica. Chcę spać...

Komentarze - Anka

Anka

24 November 2003

Jak zwykle było niezwykle... boleśnie...

Hmm, czy to fascynacja? Sympatia na pewno.

Czasem nie lubię kogoś od pierwszego wejrzenia. Jedno spojrzenie, i uderza we mnie fala niechęci...

Z sympatią jest podobnie. Lubię Ankę. Ma swój styl. Potrafi zmusić do pracy, potrafi zamęczyć. Człowiek klnie i ćwiczy. Przychodzi tam dla siebie, ale gdy już nie może dalej, gdy wysiłek zaczyna wygrywać nad ciałem, postawa Anki powoduje bunt: "wytrzymam, nie poddam się!". Nie dla siebie - dla niej, żeby coś jej udowodnić, żeby nie dać się złamać. To budzi pewną fascynację.

A co ona czuje, patrząc jak konamy ze zmęczenia?

Ona jest. Czasem wiem, że dla nas.

Niewysokie, energiczne, wiecznie roześmiane Rambo.

1, 2, 3, 4, 5, 6,

Strona 4 z 6

  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL
  • Ava gardner Agpamis*PL

Archiwum

Dodaj do czytnika Google

Copyrights ©Usagi.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody Usagi.pl zabronione.